Katarzyna Siennicka: dla młodych marka nostalgiczna to element kreacji

A jak wygląda nostalgia w Internecie? Czy możliwy jest powrót na przykład portalu MySpace?

MySpace był niedawno, nie ma tu raczej mowy o nostalgii. MySpace daje mniej funkcji niż Facebook, to jest problem dotyczący wszystkich produktów informatycznych. Facebook daje możliwości, których nie miał MySpace czy NK.pl. Nie ma po co do nich wracać.

Czy konkretne marki mają większy potencjał by stać się nostalgiczne?

Nostalgiczne marki, które wiążą się z elektroniką niosą ze sobą ryzyko skojarzeń z przestarzałymi produktami. Za to mamy wielki potencjał we wszystkim, co odnosi się do jedzenia. Ludzie cieszą się, kiedy w sklepach pojawia się "Szynka jak za Gierka".

Wynika to też z tego, że teraz boimy się jedzenia. Jest w nim glutaminian, benzoesan, konserwanty - ciągle podkreśla się, że są szkodliwe. Kiedyś czegoś takiego nie było. Nikogo nie interesowało, że warzywa były pryskane i nikt o tym nie mówił.

A jak w świetle marek nostalgicznych wygląda obecna moda na niezniszczalną Nokię 3310?

To ciekawe pytanie. Może jest tak, że w tej chwili tęsknimy trochę za prostotą wyboru. Kiedyś był do kupienia tylko telewizor Rubin. W tej chwili każdy producent ma dziesiątki modeli do wyboru i trudno jest znaleźć coś dla siebie. Podobnie jest z telefonem komórkowym. Jeśli nie podążamy dalej za trendem i nie musimy mieć w komórce internetu oraz innych dodatków, potrzebujemy prostoty. By można było łatwo zadzwonić, wysłać i odebrać SMS. W wielu badaniach widać chęć powrotu do prostoty, bo obsługa wielu urządzeń jest w tej chwili za trudna. Oczywiście to nie znaczy, że chcemy powrotu do czasów, gdy do wyboru był tylko telewizor Rubin. Po prostu coraz trudniej jest coś wybrać.

Marka Frugo powróciła na rynek z wielkim sukcesem. Czy po Frugo sięgają częściej ci, którzy je pili w latach 90., czy jednak młodsi?

Ludziom koło trzydziestki łatwo jest dzisiaj kupić Frugo - teraz, gdy dorośli i Frugo wróciło, odwołali się do wspomnień o marce i po nie sięgnęli, nie potrzebowali do tego żadnej kampanii. Bo Frugo było bardzo wyrazistą marką i dokładnie taką pamiętają.

Ale Frugo staje się też popularne wśród dzisiejszych dwudziestolatków. Gdy po raz pierwszy było obecne na rynku, było dla nich marką aspiracyjną i dosyć drogą, po którą z przyczyn wizerunkowych dobrze było sięgać - piły je starsze nastolatki. Teraz Frugo to dla nich "oldschool" i marka z historią - czyli coś "z duszą".

A czy Pani pije Frugo?

Piję, kojarzy mi się dobrze. Jestem z pokolenia, które piło Frugo, kiedy pojawiło się po raz pierwszy. Od kiedy zobaczyłam, że znów jest w sklepach, od razu kupiłam dwie zgrzewki.

Chcesz dowiedzieć się więcej na temat marek nostalgicznych, jakie formaty reklamowe w Internecie są najbardziej skuteczne, jakie zmiany w prawie w zakresie reklamy leków wprowadziła nowa ustawa refundacyjna i kim są "wylogowani"? Odpowiedzi na te i dziesiątki innych pytań usłyszysz podczas konferencji adStandard 2012 od przedstawicieli agencji reklamowych, domów mediowych, agencji badawczych, prawników i wielu innych specjalistów. Uwaga: liczba miejsc ograniczona!