Jak dzieli się skórę na Wirtualnej Polsce?

Patowa sytuacja portalu WP, którego losy rozstrzygnąć ma sąd, wyzwoliła wśród konkurentów rynkowych niezwykłe zasoby energii i pomysłów na promocję własnych usług. Internetowi gracze wiedzą, że jest o co walczyć: WP to drugi co do liczby internatów portal w Polsce. Trudno nie odnieść wrażenia, że konkurencja wykorzystuje trudną kondycję WP do odebrania jej użytkowników.

Patowa sytuacja portalu WP, którego losy rozstrzygnąć ma sąd, wyzwoliła wśród konkurentów rynkowych niezwykłe zasoby energii i pomysłów na promocję własnych usług. Internetowi gracze wiedzą, że jest o co walczyć: WP to drugi co do liczby internatów portal w Polsce. Trudno nie odnieść wrażenia, że konkurencja wykorzystuje trudną kondycję WP do odebrania jej użytkowników.

Od początku roku pojawiały się informacje o problemach spółki, wywołanych konfliktem mniejszościowych akcjonariuszy z TP - spółką-córką Telekomunikacji Polskiej, posiadającą pakiet większościowy. Przypuszczenia o złej kondycji portalu potwierdziły się w pierwszych dniach marca, kiedy to do gdańskiego sądu trafił wniosek o ogłoszenie upadłości WP. Od tego momentu przyszłość spółki stanęła pod znakiem zapytania. 26 marca odbyła się rozprawa, która miała przynieść rozwiązanie konfliktu. Sąd ostatecznej decyzji jeszcze nie podjął.

Tymczasem ostatnie posunięcia konkurentów Wirtualnej Polski wskazują, że rozpoczęła się walka o pozyskanie jak największej ilości dotychczasowych użytkowników portalu. Jak podała Agnieszka Szwaj, rzecznik prasowy WP, w marcu liczba aktywnych użytkowników darmowych kont pocztowych, czyli takich którzy co najmniej raz w miesiącu zaglądają do swoich skrzynek, przekroczyła 2 miliony. Jest zatem o co walczyć.

Jak to się robi?

Portal Onet.pl rozpoczął niedawno kampanię reklamową, której hasła wydają się być odpowiedzią na sytuację WP. „OnetPoczta – bezpieczna na lata”, czy „Dzisiaj - mail to nie zabawa, zawiń do bezpiecznego portu” to tylko niektóre hasła reklamowe, które promują usługi Onetu. W ramach działania Centrum Usług Pocztowych, Onet oferuje możliwość odbierania poczty z różnych serwerów za jednym razem (obsługa tzw. kont zewnętrznych). Wystarczy założyć konto i dodać inne skrzynki do OnetPoczty. Adres konta na Onecie będzie wtedy zawsze podawany jako adres zwrotny. Co więcej, użytkownik będzie miał również możliwość przeglądania wiadomości nadchodzących do zewnętrznych kont, nie wylogowując się z systemu poczty Onetu.

Na pytanie, czy kampania ta odwołuje się do sytuacji Wirtualnej Polski, Mariusz Biedrzycki, dyrektor działu komunikacji marketingowej Onet.pl odpowiedział: „Kampania OnetPoczty była zaplanowana jeszcze w zeszłym roku na kwiecień br. Postanowiliśmy ją przyspieszyć. Ze zrobionych przez nas badań wynikało, że obecnie obawa związana z utratą konta to najczęściej wymieniany powód potencjalnej zmiany adresu w Internecie wśród użytkowników darmowych skrzynek. Z tego punktu widzenia kampania ta odwołuje się do sytuacji portalu Wirtualna Polska, ale można powiedzieć, że akcja dotyczy obaw związanych ze wszystkimi adresami, których użytkownicy nie postrzegają jako adresów ‘na lata’.

Co paradoksalne, użytkownik wcale nie ma absolutnej pewności, że jego konto w Onecie będzie rzeczywiście „na lata”. W regulaminie bezpłatnych kont poczty elektronicznej OnetPoczta, portal zostawia sobie pewną możliwość zablokowania użytkownikowi konta. W punkcie 18 czytamy: „Onet.pl zastrzega sobie prawo, a Użytkownik to prawo akceptuje, do:

a. okresowego wyłączania systemu OnetPoczta bez uprzedniego powiadomienia

b. natychmiastowego zablokowania każdego konta, bez uprzedzenia, w wypadku naruszenia przez użytkownika regulaminu.” Innym przypadkiem jest likwidacja konta, gdy użytkownik przez okres 90 dni z niego nie korzysta.

Również w marcu szeroko zakrojoną kampanię promocyjną rozpoczęła Interia.pl. Do promocji wykorzystano stacje telewizyjne, radio, czasopisma i oczywiści Internet. Główne hasło kampanii brzmi „Przyjazny portal”. Ma ono na celu zwiększenie znajomości nazwy i adresu internetowego portalu. Grzegorz Wójcik, wiceprezes zarządu Interia.pl, scharakteryzował w następujący sposób działania reklamowe: „Przewodnie hasło kampanii 'przyjazny portal' jest wynikiem analizy danych szeroko zakrojonego badania postrzegania portalu internautów. Przekaz utrzymany jest w typowym dla Interia.pl, dynamicznym i nowoczesnym klimacie”.

Termin rozpoczęcia kampanii może nasuwać przypuszczenie, że jej celem jest chęć pozyskania dotychczasowych użytkowników WP. Prezes Interii twierdzi jednak, że obecne działania nie mają nic wspólnego z patową sytuacją konkurencji: „Oczywiście jesteśmy spółką konkurencyjną w stosunku do WP i określiliśmy sobie warianty działań na różne ewentualności – powiedział Tomasz Jażdżyński, prezes Interii - Nie podejmujemy na razie tych działań, choć wiemy, że w sieci pojawiają się reklamy nawiązujące bezpośrednio do sytuacji WP. Rozpoczęta niedawno przez Interia.pl kampania promocyjna portalu też nie jest reakcją na sytuację Wirtualnej Polski, co czasami sugerują media. Do czasu zapadnięcia ostatecznych rozstrzygnięć nie traktujemy sytuacji Wirtualnej Polski jako kwestii z góry przesądzonej.