Interia.pl: rośniemy szybciej niż konkurencja i rynek

Jakim powodzeniem cieszy się Map24?

Świetne wejście serwisu na rynek. Intensywne wsparcie reklamowe dało ponad milion użytkowników w pierwszym miesiącu. W tej chwili oglądalność ustabilizowała się na poziomie 200 - 300 tys. użytkowników miesięcznie. Co najmniej taką ilość zamierzamy utrzymać, bo myślę, że tyle osób w skali miesiąca będzie na pewno zainteresowanych korzystaniem z usługi.

Czy mógłby Pan podać szczegóły umowy z niemieckiem producentem tego rozwiązania?

Można powiedzieć, że jesteśmy dedykowanym czy też wyłącznym partnerem firmy Mapsolute GmbH na polskim rynku. Domena map24.pl przenosi nas na Interia.pl. Wspólnie rozwijamy ten produkt. Jesteśmy odpowiedzialni za sprzedaż reklamy i rozwiązań technologicznych. Na przykład bank, może na swojej stronie zamieścić mapę, na której zlokalizowane są bankomaty. Jest to umowa długoterminowa.

Proszę podać, jaki jest podział przychodów portalu? Ile procent pochodzi z reklamy?

U nas jest trochę inaczej niż np. w Onecie, który definiuje część swoich przychodów jako usługi marketingowe. U nas z kolei te same usługi dzielone są na przychody z reklamy i e-commerce. Reklama internetowa stanowi około 70%. Reszta to usługi komunikacyjne, telekomunikacyjne, technologiczne i właśnie e-commerce..

A dokładniejszy podział? Na przykład jaki procent stanowi sprzedaż muzyki w sklepie Melo.pl?

Nie podajemy, ile złotówek przynosi każdy z naszych projektów. Akcjonariuszom to nie jest potrzebne, konkurencji nie chcemy się odkrywać.

Na rynku pojawia się nowa konkurencja - Dziennik.pl. CR Media przygotowuje projekt, który ma mieć oglądalność na poziomie 5 mln użytkowników. Co Pan sądzi o tych przedsięwzięciach?

O Dzienniku za mało wiem, żeby móc się wypowiadać.

Zasoby wydawnictwa są znaczne. Międzynarodowy koncern...

Tak. A zasoby Agory, twórcy portalu Gazeta.pl? Też były spore i na pewno jest to poważna konkurencja. Nie lekceważymy nikogo, natomiast nie jestem w stanie się wypowiedzieć - po prostu nie wiem w tym momencie co to będzie. Konkurencja na rynku jest zawsze stymulująca i trudno powiedzieć, że nie boimy się konkurencji. Ale mamy pomysły na własne projekty i - z opinii, które do nas docierają - działamy co najmniej tak samo, a według wielu nawet bardziej dynamicznie niż nasza konkurencja.

Z informacji, które do mnie dotarły wynika, że forma działania CR Media to niewiele się zmienia. Sieć Ad.Net też chwaliła się, że jej zasięg jest porównywalny do Onetu... Twierdzą, że mają podpisane umowy z prv.pl. Jeżeli ich liczba użytkowników ma się opierać o strony prywatne w prv.pl, mieć umowy partnerskie, to forma działania się nie bardzo zmienia. Te serwisy, które wymienili w komunikacie, to jest content, co do którego można mieć wątpliwości merytoryczne, jakościowe i tak dalej. Są to serwisy na których jest wideo, jest prv.pl na którym może być wszystko - serwis o kotkach i ostry pornos, takie są realia. To robili do tej pory, nie widzę tu niczego nowego - z tym, że sprzedawali Gadu-Gadu a teraz nie słyszę, żeby było elementem nowego przedsięwzięcia. Nie czuję, żeby była to konkurencja w stosunku do Gazeta.pl czy o2.pl. W ten sposób konkurowali na rynku dotychczas.

Jakie są priorytety Interii na nadchodzący rok?

Myślę, że odpowiednio wcześnie rozpoznaliśmy zmiany, które muszą zajść w naszej firmie. Do końca roku 2005, czy nawet jeszcze w 2006, koncentrowaliśmy się w głównej mierze na przychodach i uzyskaniu rentowności. Udało się! Rok 2006 jest rokiem bardzo dobrym. Pokazuje to dynamika naszych przychodów - rośniemy szybciej niż nasza konkurencja i niż rynek. Wszyscy mówią, że rynek reklamowy rośnie w tempie 50%, podczas gdy nasza dynamika przekracza 70%, zarówno z e-commerce jak i z reklamy. W związku z tym teraz koncentrujemy się na nowych projektach, które mają zapewnić firmie perspektywy na najbliższe 2-3 lata. Prace trwają nad wieloma projektami, specjalnie się nimi nie chwalimy. Najważniejsze stają się dla nas koncepcje, które cieszą się w internecie powodzeniem teraz i będą się cieszyć za co najmniej dwa lata.

Powołaliśmy dział New Business oraz politykę Research & Development. To są komórki, które mają zajmować się rozpoznaniem nowych trendów i możliwości uruchamiania na ich podstawie własnych projektów. Mają za zadanie rozpoznawać fajne pojawiające się na rynku pomysły i próbować pozyskiwać je do portalu, na różnych zasadach - to może być współpraca, to zakup technologii czy wreszcie zakup całej spółki i zaoferowanie jej twórcom pracy w portalu. Na tym się w tej chwili koncentrujemy.

Oczywiście cały czas pracujemy nad reklamą. Bardzo ciekawe rzeczy przed nami, projekt, który uruchomimy jeszcze we wrześniu, dotyczy sprzedaży reklamy kontekstowej.

Czy projekt ma coś wspólnego z AdHelp'em?

Nie. Ale myślę, że będzie to przedsięwzięcie zauważone na rynku.

W 2005 roku mówił Pan, że multimedia są priorytetem.

Tak, i cały czas są. Uruchomiliśmy telewizję, pojawia się coraz więcej contentu multimedialnego. Kolejne projekty związane z telewizją będą uruchamiane od września no i pracujemy cały czas nad tzw. Platformą Dystrybucji Treści Multimedialnych, która ma być kontrpropozycją dla tych, dystrybuujących najczęściej nielegalny content wideo.