Every year, collectors and enthusiasts wonder what Products Rolex will launch, and the extra months of speculation have only magnified the process this year. New are always exciting, but it seems to be forgotten that the brand also discontinues a few models each year - and the most important tend to be those that are removed from the catalogue.

Ekstremalnie ciekawy marketing w internecie

$Czy Państwo lubią banery?$ zapytał Grzegorz Mogilewski, prezes agencji Max Weber na prezentacji w czasie konfernecji Media Trendy. Gromkie "Nie!" pozwoliło słuchaczom przejść do świata reklam przyszłości. Czyli świata szybkiego internetu i kreacji, do których chce się powracać.

Prezentacja "Ekstremalny marketing, czyli co z internetem robić się powinno", a oczywiście się nie robi, lub robi na małą skalę i raczej nie w Polsce, miała przekonać zebranych, że internet jest obecnie wykorzystywany niewłaściwie. Internet - zdaniem Grzegorza Mogilewskiego - jest bowiem nietypowy i wymaga nietypowych działań. Również w sferze marketingu.

Powszechna jest niechęć internautów do reklam typu pop-up, czyli wyskakujących okienek, czy top-layerów, które zasłaniają czytany właśnie tekst i w dodatku trudno na nich znaleźć krzyżyk, który pomógłby zamknąć reklamę. A reklamy - zdaniem prelegenta - powinny zaciekawiać, wciągać, może nawet zachwycać, ale na pewno nie drażnić.

Istnieje dysonans: z jednej strony nie cierpimy tych reklam, staramy się ich unikać, a równocześnie, zlecając jakąś kampanię, myślimy o banerze albo top-leyerze na Onecie czy WP, bo tam dużo ludzi je obejrzy. Zdaniem prezesa Max Weber taki sposób myślenia wywodzi się z tradycyjnych mediów, gdzie trudno jest odseparować reklamę od nośnika, np. gazety. Można wyjść na kawę w czasie przerwy na reklamy w telewizji, jednak generalnie reklamy w mediach tradycyjnych są "wbite w medium" i istnieją obok prezentowanych treści.

Internet jest innym medium, bo sam nosi informacje i jest informacją. Stąd teza Mogilewskiego: należy tak prowadzić kampanie w internecie, by sam przekaz reklamowy był nośnikiem. Osiągniemy tym samym ten sam efekt co przy kampaniach o dużym zasięgu - mnóstwo ludzi zobaczy reklamę, ale równocześnie nie będzie im ona pokazywana przy okazji oglądania jakiś innych treści w internecie, lecz będą po nią sięgać dobrowolnie i celowo.

Idea utopijna, choć niewątpliwie do zrealizowania w jakimś zakresie. Najważniejsze przeszkody, to po pierwsze szybkość internetu, która większości polskich użytkowników sieci uniemożliwia korzystanie z animowanych kreacji, a zwykle o takie chodzi gdy mowa o ekstremalnym marketingu. Obecnie w Polsce jedynie około 5% internautów korzysta z szybkich łączy. Drugi powód to wciąż małe budżety reklamowe przeznaczane na internet. Reklamodawcy zwykle stają przed wyborem - zaistnieć w internecie za względnie małe pieniądze, czy nie zaistnieć w nim w ogóle. Wybierają więc najtańsze formy reklamowe. Trzeci powód - według Mogilewskiego dominujący - to myślenie w kategoriach mediów tradycyjnych i brak pomysłów na niekonwencjonalne wykorzystanie internetu.

Grzegorz Mogilewski przekonywał jednak do jednego - nawet jeśli kampania ma być oparta na banerach, to niech będą ciekawe i interaktywne. Zaprezentował reklamę linii lotniczych, w której internauta mógł dokonywać zmian - uczesać prezentowanego ludzika, obciąć mu włosy, podmienić zdjęcie i uczesać samego siebie czy znajomego.

Poniżej - wybór ciekawych form reklamowych zaprezentowanych na konferencji Media Trendy przez Grzegorza Mogilewskiego.

Ekstremalnie ciekawy marketing w internecie

Przy tworzeniu witryn firmowych również warto pokusić się o oryginalność, czego dowodem może być deszcz nagród jaki spadł na pdk.pl, czyli serwis Powszechnego Domu Kredytowego stworzony właśnie przez agencje Max Weber. W konwencji kreskówki, zabawny a jednocześnie bardzo funkcjonalny.

Cel niekonwencjonalnych kampanii jest jeden - wciągnąć internautę tak bardzo, by chciał do reklamy powracać i jeszcze rozsyłał ją znajomym.

Najciekawsze - zdaniem preleganta - reklamy zostały zebrane na stronie maxweber.pl/prezentacje.