Czy Twoja strona także jest ofiarą HiPPO?

Czyli czym różni się projektowanie zorientowane na użytkownika (User-Centric-Design) od „zróbmy tak jak zwykle”.

W trakcie prac nad projektowaniem architektury informacji firmowego serwisu internetowego często pojawia się konieczność uporządkowania portfolio produktów. Firma staje wtedy przed wyborami natury biznesowej i musi znaleźć  odpowiedzi na kilka wydawałoby się  najprostszych pytań: Na czym najlepiej zarabiamy dzisiaj? Dlaczego jedne produkty się nie sprzedają, a sprzedaż innych rośnie? Co będzie się sprzedawać w przyszłości? Jak powinniśmy kształtować strategię firmy, aby odpowiedzieć na zmieniające się potrzeby rynku?

HiPPO

HiPPO

Podczas kilkunastoletniej pracy w branży zetknąłem się z wieloma sytuacjami, w których przedstawiciele firm postawieni przed koniecznością  udzielenia odpowiedzi na te pytania, zamiast opierać swoje decyzje na racjonalnych przesłankach, decydowali pod wpływem wewnętrznych, „rozgrywek” między działami lub kierowali się lękiem przed „gniewem prezesa”.

Do pewnego  momentu miałem nadzieję, że jest to zjawisko odosobnione, zwłaszcza dzisiaj, gdy z każdej strony słyszymy o user experience, service design i projektowaniu zorientowanym na użytkownika. Okazało  się jednak, że sytuacje, w których decyduje „widzimisię” szefa, są częstsze niżby mogło się wydawać. Trzy lata temu Avinash Kaushik, autor kilku bestsellerów z zakresu analityki i konwersji, ukuł nawet termin HiPPO, opisujący ten mechanizm w poniższy sposób:

[…] Jestem przekonany, że przyczyną większości niepowodzeń w świecie witryn internetowych jest ich faktyczne tworzenie według HiPPO - Highest Paid Person’s Opinion.[…] Działanie tego mechanizmu jest doskonale znane nam wszystkim. Nawet jeśli ktoś proponuje naprawdę świetny pomysł, to i tak HiPPO decyduje o ostatecznych rozstrzygnięciach. Jeśli szef chce, by strona domowa zawierała na przykład animację tańczącej małpy, właśnie tańcząca małpa będzie prezentowana odwiedzającym.

Zamiast przeznaczać jednak czas na narzekania, zastanówmy się, czym różni się tradycyjne podejście do projektowania usług, w tym serwisów internetowych bądź oprogramowania, od tego znanego z nowoczesnego modelu UCD (User-Centric-Design), w którym istotne znaczenie mają jakościowe badania z użytkownikami.

Na potrzeby porównania obydwu podejść przyjrzyjmy się poniższemu zestawieniu:

Patrząc na zestawienie prezentowane wyżej, można odnieść wrażenie, że organizacja pracy z użyciem metodyki projektowania zorientowanego na użytkownika oznacza wydłużenie czasu realizacji projektu.

To jednak iluzja. W praktyce okazuje się, że czas zainwestowany w badania, analizy i testowanie prototypów bardzo szybko się zwraca i to z nawiązką - po prostu na etapie implementacji do skorygowania jest mniej błędów.

Co ważne, oznacza to również oszczędność dla budżetu - jak wiadomo, skorygowanie papierowego prototypu funkcjonalności wymaga papieru, ołówka i kilkunastu minut, podczas gdy zmiana zaimplementowanej funkcjonalności może wymagać tygodni pracy programistów i testerów jakości.

Oczywiście projekty realizowane z użyciem metodyki projektowania zorientowanego na użytkownika wymagają takiej kultury organizacyjnej, w której jest miejsce na słuchanie potrzeb użytkowników – ale czy w dzisiejszym świecie, w którym konkurencja online tak mocno rośnie w siłę, można sobie jeszcze pozwolić na działanie na ślepo?

Zapraszamy do wzięcia udziału w warsztatach „Usability- bliżej potrzeb klienta”, które poprowadzi Jacek Popko z KKVLAB. Więcej na: http://www.internetstandard.pl/konferencja/usability

Jacek Popko

Jacek Popko

Jacek Popko- założyciel agencji interaktywnej KKVLAB: usability-lab.pl Brał udział w kilkuset projektach interaktywnych, w tym kilkudziesięciu z zakresu badania użyteczności stron i sklepów internetowych, oraz urządzeń mobilnych i aplikacji. Realizował projekty m.in. dla Alior Sync, Cisco, Cinema3D, Eden Springs, Empik.com, Eurobank, Eurovia, Integrated Solutions (Orange), PURO Hotel, Qubus Hotel, Statoil, VB LEASING, Miasta Wrocławia. W 2011 r. w związku z rozwojem specjalistycznych kompetencji, w ramach prowadzonej agencji, rozwinął dział badawczy skoncentrowany na użyteczności (HCI, UX), funkcjonujący pod marką UsabilityLAB. Jest członkiem międzynarodowych organizacji The Interaction Design Foundation oraz ACM: SIG-CHI, które skupiają specjalistów z zakresu użyteczności i wyznaczają standardy obowiązujące w branży.