Anno domini 2008 (cz. 2 - reklama, społeczności, portale, blogi)

BIURA TWORZONE METODĄ CIŚNIENIOWĄ

Stopniowe przekonywanie się reklamodawców do marketingu społecznościowego zaowocowało otwieraniem w 2008 r. własnych biur sprzedaży przez serwisy skupiające "community".

W środowisku dużym echem odbiło się utworzenie działu handlowego przez najbardziej popularny serwis społecznościowy w Polsce. Na jego czele stanął były menedżer Interii Tomasz Przybyłowicz, który jako pełnomocnik zarządu ds. sprzedaży w portalu Nasza-Klasa otwarcie deklaruje chęć przekonywania reklamodawców do odważniejszego lokowania swych budżetów w niestandardowych formach reklamy w społecznościach.

Nasza-Klasa - tak wymowne cyfry jakimi jest w stanie pochwalić się dzisiaj portal nie mogły pozostać bez echa. Biuro reklamy to oczywista sprawa, tym bardziej, że ciśnienie rynku na Naszą-Klasę stało sie tak duże, że naturalnie musieli pojawić się specjaliści, którzy bedą w stanie na nie profesjonalnie odpowiedzieć. Marka jaką wypracowała sobie Nasza-Klasa jest w stanie zapewnić rozpoznawalność i siłę przebicia na rynku i co za tym idzie dostęp do budżetów marketingowych. Po co więc być zdanym na sieć i bardzo często jej rozbieżne interesy - podsumowuje Tomasz Rzepniewski (Mediaedge:cia).

Stabilną i perspektywiczną pozycję reklamy w społecznościach potwierdzić może również odważna deklaracja Wojciecha Bącala, dyrektora handlowego Pixelate Venture o planowanym podwojeniu zysków ze sprzedaży reklam w serwisie społecznościowym Epuls.pl przez (utworzone również w 2008 r.) własne biuro sprzedaży reklam.

Oprócz samego werdyktu nt wartości reklamy internetowej w naszym kraju ogłoszonego przez przedstawicieli PwC podczas tegorocznego Forum IAB, niezwykle istotną kwestią zasługującą na miano ważnego wydarzenia roku jest fakt, że w ogóle prowadzony jest taki profesjonalny monitoring, badanie i analiza wydatków na reklamę w polskiej sieci.

Dotychczas przeprowadzono dwie fale badania: za rok 2007 i za pierwszą połowę 2008 r. Obecnie trwają prace nad zebraniem danych i opracowaniem całościowego raportu za rok 2008 r. Dane do raportu IAB AdEX współtworzonego z PwC dostarczają najważniejsi gracze polskego internetu: w pierwszym etapie w badaniu wzięło udział 25 firm, w drugim 27. Jedynym wyjątkiem jest Google, który nie udostępnia swych danych finansowych - w tym przypadku przeprowadzono estymację wartości sprzedaży na polskim rynku.

Anno domini 2008 (cz. 2 - reklama, społeczności, portale, blogi)

Jarosław Sobolewski

Z punktu widzenia IAB Polska rozpoczęcie badań wydatków na reklamę internetową - IAB AdEx wspólnie z PwC było najważniejszym wydarzeniem 2008 roku - podkreśla Jarosław Sobolewski, dyrektor generalny Interactive Advertising Bureau Polska. Cieszy fakt, że praktycznie wszyscy najważniejsi gracze naszego rynku zdecydowali się na przyłączenie do tej inicjatywy. Wyniki zaskoczyły wiele osób na rynku, biorąc pod uwagę, że wcześniejsze dane dotyczące wydatków były, mniej lub bardziej, dokładnymi estymacjami koncentrującymi się wokół reklamy graficznej, a badanie pokazuje wydatki na wszystkie gałęzie e-marketingu.

Badanie AdEX opracowane przez IAB Polska przy współpracy z PwC wzbogacone będzie także danymi uzyskanymi z analizy rynku afiliacyjnego i mobilnego. Jarosław Sobolewski zapowiada również wprowadzenie na rynek kolejnego badania, w całości poświęconego wydatkom na kreację w internecie "IAB CreativeEx", którego premiera będzie mieć miejsce w marcu 2009 r.

Myślę, że IAB AdEx stanowi drugą nogę, na której stoi branża interaktywna. Pierwszą nogą był Megapanel PBI/Gemius. Jak każde medium, aby uzyskać pełne zaufanie marketerów, musimy oferować wysoki poziom transparentności i moim zdaniem zapewniamy to poprzez dostarczanie obu badań - podsumowuje dyrektor generalny IAB Polska.

Tomasz Rzepniewski Head of MEC Interaction w Mediaedge:cia

Raport PwC: Od dzisiaj wszyscy wiemy ile warty jest ten kawałek tortu. Dla części rynku był to nawet spory szok - mam tu na myśli liczby jakie się w nim pojawiły. Z drugiej strony wcale to nie dziwi skoro pierwszy raz w jednym worku pojawiły się dane dotyczące nie tylko reklamy typu display, ale również search i ogłoszenia drobne. Spowodowało to na rynku trochę konsternacji.

Bardzo ważne jest, aby przytaczając te dane wspominać dlaczego różnią się one tak bardzo od tych, na które wszyscy się do tej pory powoływali.