Anno Domini 2008 (cz. 1 - przejęcia, giełda, e-commerce, domeny)

eBay.pl

Walkę z Allegro na rynku polskim najwyraźniej odpuścił sobie eBay. Polski oddział aukcyjnego giganta znalazł dla siebie niszę jako pośrednik w handlu zagranicznym i osiągnął znaczący wzrost wartości zagranicznych transakcji, co zawdzięczał niewątpliwie silnej (przed kryzysowym załamaniem) złotówce. Niespodziewanie, w październiku 2008 r. z centrali eBaya nadeszła informacja o planowej likwidacji polskiego oddziału, co tłumaczono reorganizacją firmy i priorytetowymi pracami innowacyjnymi.

Komentuje Roman Bryś, członek zarządu Bankier.pl

Trzynastka (eBay obchodził w 2008 roku 13 rok działalności) okazała się niezbyt szczęśliwa dla eBay - firma konsekwentnie w ostatnich latach traci użytkowników, ma problemy z dotrzymaniem prognoz, a notowania akcji spadły pod koniec 2008 r. do najniższego od 7 lat poziomu.

Koncern przechodzi obecnie największą w jej historii reorganizację, której efektem jest likwidacja oddziałów w większości krajów, w których eBay był obecny.

eBay tłumaczy ten ruch oszczędnościami, ale przede wszystkim usprawnieniem zarządzania oraz troską o innowacyjność. Zarządzanie wieloma oddziałami rozproszonymi po całym świecie rzeczywiście może być bardzo trudne, ale z drugiej strony bez lokalnego oddziału trudno będzie konkurować z lokalną, często bardzo silną konkurencją, jaką z pewnością firma ma w Polsce.

Wejście eBay do Polski wiązało się z dużymi oczekiwaniami po stronie rynku, który liczył na pojawienie się realnego konkurenta dla Allegro. Po prawie 4 latach od tego wydarzenia można śmiało stwierdzić, że eBay przegrał tę wojnę, a decyzja o likwidacji polskiego oddziału jest równoznaczna ze złożeniem broni.

eBay wchodząc do Polski nie wykorzystał szans i nie uniknął wielu błędów: firma sprawiała wrażenie słabo przygotowanej do wejścia, miała duże problemy z funkcjonowanie stron w pierwszych dniach i rozczarowała brakiem wielu funkcji, które były wręcz znakiem rozpoznawczym eBay. Wprowadzenie tych funkcji po roku dreptania w miejscu (m.in. wyczekiwany przez wszystkich PayPal, zarządzanie kontem, programy lojalnościowe) nie było w stanie już przynieść takiego efektu.

Szkoda, bo mocne wejście z konkurencyjnymi funkcjonalnościami mogło rzeczywiście coś zmienić na rynku, a konkurencja nie stała w tym czasie w miejscu. Allegro utrzymało swoją dominującą pozycję, a eBay skoncentrował się na obsłudze transakcji międzynarodowych, ciesząc się z mocnego złotego.

Od pewnego czasu strategia formułowana przez eBay Polska sprowadzała się do bycia "bramą do globalnego rynku" - potwierdzałoby to, że firma nie chce już konkurować z lokalnymi graczami na lokalnym rynku, a w konsekwencji najwyraźniej nie potrzebuje lokalnego oddziału z lokalną strategią. Trzeba jednak pamiętać, że polski oddział eBay pomimo wszystko może poszczycić się wieloma sukcesami. eBay Polska twierdzi, że pod względem obrotów stał się graczem numer dwa na polskim rynku e-commerce, polski oddział może poszczycić się bardzo wysoką dynamiką wzrostu sprzedaży, a jego osiągnięcia zostały docenione w koncernie, dzięki czemu Dyrektor Generalna eBay Polska - Alina Prawdzik - została powołana na stanowisko Dyrektora Europejskich Rynków Wschodzących.

Jaki będzie rok 2009 dla handlu internetowego? Przyszły rok dla polskiego e-commerce będzie trudniejszy niż dwa minione ze względu na czynniki makroekonomiczne. Na pewno nastąpi spadek popytu wewnętrznego, co wpłynie na ilość i wartość zawieranych transakcji - mówi Anna Bogdańska, prezes zarządu Merlin.pl.

Jeśli ten spadek będzie bardzo głęboki to może się okazać, że wzrost liczby internautów, a co za tym idzie klientów e-commerce, nie będzie w stanie zrównoważyć spadku popytu. Jestem jednak dobrej myśli, raczej spodziewam się wolniejszej dynamiki wzrostu rynku niż realnych spadków. Na pewno będziemy mieli do czynienia z zaostrzoną konkurencją zarówno w samym e-commerce jak i pomiędzy e-commerce a rynkiem tradycyjnym.

Jak zapowiada Witold Ferenc (Frisco.pl), mimo kryzysu, rok 2009 będzie dobrym czasem dla e-commerce, a głównymi podmiotami nadającymi rynkowi tempo będą: Allegro, Merlin, Frisco. - Te trzy firmy zamykają pełne spektrum istoty e-commerce. Allegro -transakcji aukcyjnych C2C i B2C, bez odpowiedzialności za wykonanie i dostawę; Merlin - dużego marketu, znacznie wykraczającego już poza książki, produktów wolno-rotujacych z własną logistyka; Frisco - dużej platformy FMCG (produktów szybko-rotujacych) z własną logistyka. - mówi prezes Frisco.pl. W 2009 powinno nastąpić również istotne przeniesienia aktywności e-commerce ze stron WWW na urządzenia mobilne.