SONDA
Wyniki sondy odzwierciedlają zdanie tylko tych użytkowników Internetu, którzy zdecydowali się wziąć w niej udział, nie mogą być zatem traktowane jako odzwierciedlenie poglądów wszystkich użytkowników Internetu.
Czy prawo powinno zabronić stosowania technik marketingowych wobec dzieci?
Czas trwania sondy od 07-11-2006 do 14-11-2006
tak
89% - 426
nie
10% - 50
nie mam zdania
1% - 5
Wszystkich głosów: 481
Komentarze (5)
WG. mnie taki zakaz to ewidentna bzdura. Dzieci uczą się szybko i dzięki temu, że mają kontakt z reklamą, automatycznie uczą się, jak się temu przeciwstawić.
Nie można zakazywać takich rzeczy, bo nam wyrosną bojaźliwi i niezdarni obywatele ;)
Trzeba się czasem przemęczyć i wytłumaczyć dziecku, że reklama...hmmm...nie do końca mówi prawdę. Zwłaszcza, że te marketingowe kanalie i tak do dzieci dotrą.
Bezwzglednie zabronilbym wszelkiego rodzaju dzialan marketingowych skierowanych do dzieci.
Bezwzglednie zabronilbym wykorzystywania wizerunku dzieci w marketingu skierowanym do osob doroslych.
To tak oczywiste...
Cala dyskusja na ten temat to farsa... to tak jakby rozwazac nadal szkodliwosc palenia papierosow...
Niech ktoś się zajmie blokami reklamowymi w godzinach 8-10 w weekendy w TVP. Odpowiedzailne osoby zapewne specjalnie poszatkowaly programy dla dzieci w 15-30 minutowe fragmenty, aby pomiedzy nimi szpikowac maluchy reklamami. Obrzydliwe zachowanie pseudopublicznego nadawcy. Na drugim biegunie jest komercyjna Mini Mini, gdzie reklamy sa mniej szkodliwe, gdzy zamaiast zabawek reklamowane są np. płatki śniadaniowe.
To nie do konca tak, najwiekszym problemem nie sa tutaj reklamy slodyczy czy zabawek. Pisalam na ten temat prace licencjacka i uswiadomilam sobie jak powazny jest to problem. Np. reklama Skoku Stefczyka, w ktorej dziecko chwali sie nowym komputerem czy wakacjami spedzonymi nad morzem, oswiadczajac swoim rowiesnikom przed telewizorem, ze wszystko dzieki temu, ze "kochany pan Stefczyk dal tatusiowi pozyczke". W jakim swietle stawia to rodzicow dziecka, ktorych na takie "przyjemnosci" nie stac ??? Dziecko przed ekranem telewizora nie rozumie calej procedury zwiazanej ze splata pozyczki, ratami, odsetkami, ono widzi tylko to co mowi szczesliwy dzieciak w reklamie... A co do slodyczy... tez mozna sie zastanowic, nad wpajaniem dzieciom zlych nawykow zywieniowych, paczka chipsow kazdego dnia, zachecajaca do zbierania modnych gadzetow z bohaterami bajek, czy napoj mleczny, ktory zgodnie z trescia reklamy dostarcza tyle wapnia i mineralow co obiad... To nie jest fair... Sposob myslenia dziecka jest inny niz doroslego czlowieka, nie mowie o calkowitym ograniczeniu marketingu dzieciecego, ale ograniczeniu dzialan marketingowcow, ktore nieetycznie i agresywnie atakuja bezbronny umysl dziecka.
/PRZEPRASZAM ZA BRAK POLSKICH LITER, ALE NIE MAM MOZLIWOSCI ICH UZYCIA/
reklama
Najnowsze
24.05.2012 - 15:45
24.05.2012 - 09:03
23.05.2012 - 14:56
22.05.2012 - 16:23
22.05.2012 - 16:13
- Serwisy IDG
- Kontakt
- Prenumerata:
PC World
Computerworld
Networld
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A.
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88

