Piractwo książkowe

Dla wydawców nadeszły ciężkie dni. Liczba pirackich książek dostępnych w Internecie powiększa się w zastraszającym tempie. Publikacje skanowane i przetworzone przez programy OCR dostępne są za granicą zwykle w sieciach P2P, natomiast w Polsce zazwyczaj na sieciowych aukcjach, grupach dyskusyjnych i stronach prywatnych.

Serwisy bookwarezowe, z których pobrać można pirackie książki (zwykle w formacie pdf lub doc) prześcigają się w ilości i czasie udostępnienia danej publikacji. Już od kilku dni prawdziwym hitem jest nielegalnie zeskanowana najnowsza część "Harrego Pottera". Piraci otworzyli przed zniecierpliwioną masą czytelników nowe możliwości, a wygłodniali fani nie omieszkali z nich skorzystać.

Czarny rynek pirackich książek obejmuje również grupy dyskusyjne, na których użytkownicy wymieniają się plikami oraz informacjami o nich. Nielegalne publikacje cieszą się też sporą popularnością na aukcjach internetowych, osiągając czasem wysokie ceny, zwłaszcza jeżeli są to skany poczytnych książek wydawnictw o dobrze rozpoznawalnej marce.

Wydawnictwo Helion jest zdania, że w naszym kraju zjawisko piractwa książkowego nie jest jeszcze alarmującym zjawiskiem. "Nielegalne publikacje na szczęście nie stanowią jeszcze palącego problemu, ale nie ukrywam, że sprawa się nasila" – powiedział Grzegorz Schwarz z Helionu – "Monitorujemy to, co dzieje się w Internecie i co jakiś czas dostajemy informacje o pirackich książkach. Pomimo tego że w obecnej chwili zjawisko piractwa nie ma w Polsce ogromnych rozmiarów, nie należy go lekceważyć."

Problem stanowi również fakt, że nie istnieje żadna organizacja walcząca z piractwem książkowym tak jak np. RIAA, która zmaga się z wymianą MP3. "W Polsce nie ma takiej organizacji i nie będzie jej tak długo, jak długo wydawcy nie zdadzą sobie sprawy z istnienia problemu" – mówi Grzegorz Schwarz.

Policja bezradna

Wydawcy niewiele mogą zrobić w tej sytuacji. "Z naszej strony faktycznie największym problemem jest zdobywanie informacji o stronach, aukcjach i innych miejscach w sieci, gdzie znajdują się nasze książki" – napisał Karol Przeliorz z wydawnictwa Helion podczas rozmowy na temat pirackich książek, która miała miejsce na grupie dyskusyjnej wydawnictwa - "największą pomocą okazują się maile naszych czytelników lub sympatyków."

Helion nawiązał też współpracę z Allegro, na którym pirackie książki wydawnictwa są częstym przedmiotem aukcji. Osoba wystawiająca nielegalne publikacje jest identyfikowana, a jej aukcje automatycznie zatrzymuje się. Jeżeli w przyszłości delikwent będzie chciał wystawić podobną rzecz, wydawnictwo zastanawia się nad wyciągnięciem przeciwko niemu konsekwencji prawnych. "Faktycznie jest kilkanaście osób, wobec których toczy się postępowanie przygotowawcze, a kilka spraw trafiło już na wokandę, wkrótce będą też następne" – skomentował Karol Przeliorz - "Niestety polski system prawny i polskie organa ścigania są tak zacofane i skostniale, że kontakt z nimi i współpraca jest bardzo trudna. Dla krajowej policji i prokuratury nowe technologie są jeszcze niedostępne, nie mówiąc już o ich znajomości. Tylko Komenda Główna Policji w Warszawie posiada specjalną grupę osób zajmujących się sprawami przestępstw komputerowych i piractwa."

Na własną rękę

Wiele spraw Helion załatwia we własnym zakresie. "Okazuje się, że 70% piratów to po prostu dzieci, które w ogóle nie są świadome swoich czynów, wystarczy krótka rozmowa z rodzicami i sprawa jest wyjaśniona" – mówi przedstawiciel wydawnictwa.

Innym sposobem walki z piratem jest w przypadku grup dyskusyjnych zgłoszenie jego obecności, a w konsekwencji wykluczenie go z grupy. Osoby nielegalnie rozprowadzające książki i korzystające z łącza TPSA zgłaszane są do abuse@tpnet.pl. Często piraci mają stałe łącza, więc możliwa jest wtedy lokalizacja miasta, w którym mieszkają, często też ulicy.

Pożyteczny skandal

Kwestia pirackich książek może też mieć zupełnie inny wymiar. "Są przypadki, kiedy to wydawnictwa same umieszczają w Internecie elektroniczne kopie własnych publikacji, by w ten sposób w aurze skandalu i nagonki na piractwo zwiększyć popularność jakiegoś tytułu czy autora" – mówi dr Marek Adamiec, twórca Wirtualnej Biblioteki Literatury Polskiej – "Gorąca atmosfera wpływa na zwiększenie sprzedaży danej publikacji. Świetnym przykładem są chociażby publikacje Stevena Kinga. Całe wydarzenie ma wymiar czysto komercyjny."