Netia wita się z Gąską

W połowie roku na rynku międzymiastowych połączeń telefonicznych zadebiutuje nowy operator - Netia 1. Firmie udało się, po 8-miesięcznych negocjacjach, uzgodnić warunki współpracy z narodowym monopolistą - Telekomunikacją Polską. Radość Netii może jednak okazać się przedwczesna. Istnieje bowiem obawa, że TP uda się odwlec o kolejne miesiące moment pojawienia się konkurencji na rynku.

W połowie roku na rynku międzymiastowych połączeń telefonicznych zadebiutuje nowy operator - Netia 1. Firmie udało się, po 8-miesięcznych negocjacjach, uzgodnić warunki współpracy z narodowym monopolistą - Telekomunikacją Polską. Radość Netii może jednak okazać się przedwczesna. Istnieje bowiem obawa, że TP uda się odwlec o kolejne miesiące moment pojawienia się konkurencji na rynku.

Mimo że w maju minie rok, odkąd trzy spółki: Netia 1, Niezależny Operator Międzystrefowy i Energis Polska otrzymały od ministra łączności koncesje na łączenie międzystrefowych rozmów telefonicznych, żadna z nich nie rozpoczęła działalności. Trójka telekomów nie może bowiem porozumieć się z Telekomunikacją Polską w sprawie warunków współpracy międzyoperatorskiej. Tymczasem bez zgody narodowego monopolisty niezależni operatorzy międzystrefowi nie mogą zaoferować swoich usług abonentom TP. Nie są też w stanie kończyć połączeń przechodzących przez ich sieć

w sieci Telekomunikacji.

Mattias Gadd prezes Netia Holdings

Mattias Gadd prezes Netia Holdings

Pod koniec lutego br. Netia 1 poinformowała, że w końcu udało jej się dojść do porozumienia z TP i uzgodnić warunki współpracy. Przed podpisaniem ostatecznej umowy trzeba jeszcze wykonać testy techniczne punktów styku obu sieci. Netia ma nadzieję, że podpisanie umowy nastąpi w ciągu dwóch miesięcy. "Tyle trwały testy punktu styku w przypadku rozszerzenia umowy z naszą spółką Netią Telekom Mazowsze" - tłumaczy Jolanta Ciesielska, rzecznik Netii.

Po podpisaniu umowy z narodowym operatorem Netia 1 będzie musiała się przyłączyć do sieci Telekomunikacji. W koncesji dla Netii 1 zapisany jest wymóg przyłączenia się do sieci TP we wszystkich 49 strefach numeracyjnych. W pierwszym etapie Netia podłączy się jednak tylko do 12 punktów styku - w strefach: warszawskiej, katowickiej, krakowskiej, gdańskiej, poznańskiej, szczecińskiej, wrocławskiej, bydgoskiej, rzeszowskiej, olsztyńskiej i łódzkiej. "Później będzie Opole, Piła, Kalisz, Włocławek i Toruń" - zapewnia Jolanta Ciesielska.

Na początku więc Netia 1 zaoferuje swe usługi jedynie mieszkańcom

12 stref numeracyjnych, gdzie utworzy punkty styku. Mieszkańcy pozostałych 37 stref na razie z oferty Netii 1 nie będą mogli skorzystać. TP nie zgodziła się bowiem na przekazywanie połączeń ze stref, w których Netia 1 nie utworzy punktu styku z jej siecią.

TP wspaniałomyślnie wyraziła zgodę na kończenie połączeń wychodzących z owych 12 regionów we wszystkich pozostałych strefach. Jeszcze kilka miesięcy temu nie chciała o tym nawet słyszeć.

Mimo że Ministerstwo Łączności nakazało TP wystawiać abonentom rachunki za połączenia wykonywane za pośrednictwem sieci nowych operatorów, tak się jednak na razie nie stanie. Telekomunikacja, chociaż musi podporządkować się decyzji ministra (ma ona klauzulę natychmiastowej wykonalności), twierdzi, że dostosowanie central do rozliczania tego typu połączeń zajmie jej ok. 8 miesięcy. "Dlatego zdecydowaliśmy się na razie podpisywać umowy z abonentami TP i sami będziemy się z nimi rozliczać"- wyjaśnia Jolanta Ciesielska.