Megabiznes mikropłatności

Sieci komórkowe i operatorzy płatnych serwisów zarabiają krocie na usługach Premium SMS. Wartość tego rynku jest trudna do oszacowania; jedni mówią o milionie, inni nawet o kilkudziesięciu milionach złotych jakie jedenaście milionów abonentów wydaje na tego typu usługi. Pogrążony w chaosie, bardzo lukratywny rynek mikropłatności wymaga policzenia, podzielenia i prawnego uregulowania.

Sieci komórkowe i operatorzy płatnych serwisów zarabiają krocie na usługach Premium SMS. Wartość tego rynku jest trudna do oszacowania; jedni mówią o milionie, inni nawet o kilkudziesięciu milionach złotych jakie jedenaście milionów abonentów wydaje na tego typu usługi. Pogrążony w chaosie, bardzo lukratywny rynek mikropłatności wymaga policzenia, podzielenia i prawnego uregulowania.

Niewielkie płatności realizowane za pomocą SMS-ów mogą być bardzo dochodowym interesem. Wystarczy wziąć pod uwagę, że w Polsce jest około 11 mln użytkowników telefonów komórkowych, aby przekonać się o skali tego potencjalnie lukratywnego interesu. Nie dziwi zatem fakt, że coraz częściej spotykamy się z możliwością płacenia tą drogą za różnego rodzaju dobra i usługi. Za pomocą mikropłatności można sprzedać niemal wszystko: dostęp do płatnych serwisów ogłoszeniowych, serwisów erotycznych, dzwonków i obrazków do "komórek" itd. Mimo, że każdy zdaje sobie sprawę z potencjału rynku mikropłataności - to jednak jego wartość trudno oszacować.

Jak policzyć rynek i jak podzielić wpływy

"Wielkość rynku zależy od jego definicji. Jeśli przez mikropłatności SMS rozumiemy nabywanie wszystkich usług za pomocą Premium SMS, jest to ciężkie do oszacowania. Biorąc pod uwagę np. liczbę pobieranych dzwonków i logosów, liczbę zaprenumerowanych infoserwisów SMS itd. są to w 2002 roku według naszych szacunków kwoty rzędu 60-75 mln zł. Szacujemy, że rynek w roku 2003 osiągnie kwotę rzędu 100-120 mln zł liczoną jako wydatki klientów telefonii GSM Jeśli zaś rozumiemy mikropłatności SMS dosłownie tj. wysyłając SMS otrzymujemy kod (token), sytuacja wygląda zgoła inaczej. My prognozujemy na rok 2003, że mikropłatności SMS związane z nabywaniem usług w Internecie to kwoty rzędu 15-20 mln zł. W chwili obecnej jest to bardziej wróżba niż prognoza - z jednej strony bazując na danych z http://kody.wapacz.pl, który realizuje mikropłatności SMS można dostrzec ogromną dynamikę wzrostu obrotów (rzędu 100% miesięcznie) i zainteresowania partnerów takimi usługami. Z drugiej zaś strony mamy do czynienia z niejasną i często niezrozumiałą polityką operatorów, którzy blokują niektóre inicjatywy w "trosce o swój wizerunek", co bezpośrednio wpływa na poziom obrotów. Poważną barierą, która nie zanika z czasem jest poziom prowizji zabieranej przez operatorów" - mówi Wojciech Przylecki, prezes spółki EnterNet będącej operatorem serwisu wapacz.pl.

Nieco inaczej wartość polskiego rynku mikropłatności szacuje Sławomir Komiński, kierownik rozwoju produktu spółki One-2-One: "Przychody z tego rynku w bieżącym roku raczej nie przekroczyły 1 mln złotych (licząc wg stawek zapłaconych przez użytkowników), a w przyszłym roku mogą wzrosnąć nawet 4 - 5-krotnie. Zjawisko wymyka się wszelkim statystykom, gdyż formalnie usługa (rynek)... nie istnieje. De facto, właśnie ze względów podatkowych mówimy raczej o usłudze telekomunikacyjnej polegającej na tym, że za pomocą SMS-u przesyłane są kody i hasła dostępowe do witryn WWW."

O opinię na ten poprosiliśmy także Michała Szafrańskiego z firmy DCS Computer Consultants Group, będącej operatorem platformy Applan przez którą każdego miesiąca przesyłanych jest kilkanaście milionów SMS-ów. "Nie potrafię oszacować tej kwoty. Nie potrafili jej również oszacować moi współpracownicy. To zależy przede wszystkim od tego co definiujemy jako mikropłatności. Może to co napiszę będzie nieco "wywrotowe", ale w naszej opinii Premium SMS jest raczej formą handlu wymiennego (klient zapłaci nam, np. 2 zł a w zamian dostanie logo czy serię informacyjnych SMS). Za mikropłatności uznałbym alternatywę dla płatności realizowanych, np. kartą kredytową i umożliwiających zakup konkretnych towarów za konkretną cenę. Mikropłatność w takim przypadku realizowana byłaby z wykorzystaniem tzw. elektronicznej portmonetki. Potencjalną wielkość rynku mikropłatności w takim ujęciu należałoby szacować na podstawie wielkości rynku transakcji dokonywanych kartami płatniczymi/kredytowymi. Ale tak rozumianych mikropłatności jeszcze w Polsce nie ma. Jeśliby ograniczyć się wyłącznie do Premium SMS - szacujemy, że każdego miesiąca przesyłanych jest w Polsce od kilku do kilkunastu milionów Premium SMS przy średniej cenie w okolicach 2 zł. Ale są to tylko liczby szacunkowe" - mówi Szafrański.