AOL ostatecznie rozwiódł się z Time Warner

AOL rozpoczął nowy rozdział w swojej działalności, rozstając się oficjalnie z Time Warner i obierając kurs, który jednak może okazać się turbulentny.

Wieloletnie starania AOL, by wypracować opłacalny model zarabiania na reklamie okazały się problematyczne, a kłopoty finansowe spółki bardzo ciążyły Time Warner.

Jednakże prezes AOL Tim Armstrong, który pojawił się na pokładzie firmy w marcu, jest przekonany o sukcesie swojej strategii, która skoncentrowana jest wokół tworzenia oryginalnych treści, oryginalnej reklamy oraz internetowych usług komunikacyjnych.

"To ekscytujące dni dla AOL" - powiedział Tim Armstrong na konferencji prasowej transmitowanej z New York Stock Exchange (NYSE), gdzie spółka trafiła znowu do publicznego obiegu. "Jest to odrodzenie dla firmy i nowe perspektywy na przyszłość".

Od lata br. AOL pracował nad poprawieniem jakości swoich treści, zatrudniając uznanych pisarzy i dziennikarzy (czy jak określa ich Tim Armstrong - twórców treści). Obecnie pracuje dla koncernu ok. 3500 takich osób. "Ponad 80 procent zawartości w witrynach AOL jest obecnie oryginalne" - powiedział Tim Armstrong.

"Wierzymy, że kolejna fala internetu skoncentrowana będzie na jakości treści. Poświęciliśmy okres od lipca na przebudowie naszego "Generatora Treści", który uruchomiliśmy kilka dni temu" - powiedział Armstrong.

AOL równie ciężko pracuje nad przebudową technologii reklamowej oraz usług komunikacyjnych dla internautów. "AOL to dziś bardzo skalowalna firma, znajdująca się pośród najważniejszych marek w internecie" - powiedział Armstrong.

Mimo tych zapewnień, AOL ma przed sobą wiele problemów do rozwiązania. W ubiegłym miesiącu, AOL zapowiedział zmniejszenie globalnego personel o jedną trzecią i rozpoczął poszukiwanie "dobrowolnych" chętnych do programu zwolnień. AOL zamierza znaleźć do tego programu do 2500 pracowników chętnych do dymisji.

W momencie odbywania się konferencji prasowej AOL miał około 6900 pracowników.

W III kwartale 2009 r. (zakończonym 30 września) przychody znajdującej się wtedy jeszcze w Time Warner firmy AOL spadły o 23 procent rok do roku. Obrót AOL wyniósł w tym okresie 777 milionów dolarów. Szczególnie niepokojące jest to, że dochody AOL z reklamy spadły w III kwartale o 18 proc. To o wiele bardziej stromy spadek niż 1 procent spadku dochodów dla światowego przemysłu reklamy w internecie, według IDC.

Od początku 2005 roku, udział AOL w rynku reklamy interaktywnej w USA spadł z 8,2 procent do 4,4 procent w trzecim kwartale, według IDC. Jak na ironię, w tym właśnie okresie AOL starał się rozbudowywać własne kompetencje reklamowe, świadomie kładąc mniejszy nacisk biznesowy na swoje usługi jako ISP.

Akcje AOL w momencie otwarcia na NYSE (New York Stock Exchange) rynek wycenił na 23,39 mln dol. Około południa spadły o 2,53 proc.