Prywatność zdaniem Google

Google zorganizował dzisiaj spotkanie dotyczące ochrony prywatności swoich użytkowników. Oczywiście firma zapewnia, że kwestie bezpieczeństwa i poufności informacji są dla niej sprawą priorytetową. Mogliśmy się dowiedzieć, jakie środki podejmuje Google w celu ochrony prywatnych danych. Nie obyło się również bez trudnych pytań. Odpowiadał Peter Fleischer, który kieruje pracami Google w zakresie ochrony prywatności w regionie EMEA.

Wydarzenia
20 stycznia 2017

Kampania Adwords stała się nieodzownym elementem strategii marketingowej większości firm. W Google po prostu trzeba być. Jak zrobić to...

Zarejestruj się
Fleischer wymienił pięć zasad dotyczących prywatności, które przyświecają Google:

- Produkty od początku istnienia mają wbudowane mechanizmy ochrony prywatności

- Żadna z usług Google nie wykorzystuje prywatnych danych bez zgody użytkownika

- Użytkownicy są zawsze proszeni o potwierdzenie chęci korzystania z serwisów, które wymagają ujawnienia poufnych danych

- Zasady prywatności pisane są prostym językiem, bez prawniczego żargonu

- Z większości serwisów można korzystać anonimowo.

Następnie przedstawił dziesięć kroków, jakie Google podejmuje, aby te założenia zrealizować:

Krok 1 Przejrzyste i czytelne informacje o tym, jaki wpływ ma produkt na prywatność użytkownika i pozostawiające mu wybór, które funkcje chce wykorzystać.

Krok 2 Poszczególne produkty w jasny sposób informują użytkowników, jakie dane na ich temat są zbierane oraz pozwalają dokonać wyboru. Na przykład mogą oni zadecydować, jaki typ informacji będzie magazynowany w historii spersonalizowanego wyszukiwania, oraz usunąć niektóre wyniki.

Krok 3 Dokumenty zawierające szczegółowe zasady prywatności są łatwe do przyswojenia. Są opatrzone kolorami lub trafiają do sekcji najczęściej zadawanych pytań (FAQ).

Krok 4 Google upewnia się, by jego partnerzy również przestrzegali zasad prywatności.

Krok 5 Firma dokładnie wyjaśnia, w jaki sposób funkcjonuje innowacyjny serwis. Jako przykład Peter Fleischer podał serwis pocztowy GMail. Wzbudzał on wiele zastrzeżeń dotyczących prywatności, gdyż wyświetla reklamy powiązane kontekstowo z treścią korespondencji. Wątpliwości zniknęły, gdy udowodniono, że system doboru reklam jest zupełnie automatyczny i działa podobnie jak skanery antywirusowe czy filtry antyspamowe.

Krok 6 Sprzeciw przeciw nadmiernym żądaniom dostępu do danych ze strony rządu. Amerykański Departament Stanu zażądał od Google przekazania informacji dotyczących miliardów adresów URL i milionów zapytań. Sprawa dotyczyła ustawy o ochronie dzieci w internecie. Firma sprzeciwiła się temu wezwaniu, uznając, że jest to zbyt istotna kwestia, naruszająca prywatność użytkowników. Sąd federalny orzekł werdykt na korzyść Google. Udostępnionych zostało 5000 adresów URL i żadne zapytanie do wyszukiwarki. Fleishcer przytoczył ten przykład, aby pokazać jak ważną sprawą dla firmy są kwestie prywatności.

Krok 7 Zawczasu myśleć o skutkach, jakie nowe usługi mogą mieć dla użytkowników. Firma już teraz zastanawia się, w jaki sposób zabezpieczyć prywatność osób, których fotografie znajdą się w kolejnej generacji wyszukiwarek, opartej na rozpoznawaniu obrazu i jakie mechanizmy dotyczące prywatności zaimplementować w następnych edycjach aplikacji takich jak mapy, zawierające szczegółowe zdjęcia określonej lokalizacji.

Krok 8 Prace nad zachowaniem prywatności w dobie coraz powszechniejszego wykorzystania modelu usług i aplikacji online. Coraz częściej użytkownicy przechowują swoje dane, takie jak poczta czy pliki, na serwerach firm, a nie na własnych komputerach. Jednym z rozwiązań tego typu jest aplikacja Google Desktop Search, która przesyła pliki na serwery Google. Użytkownik może jednak w każdej chwili usunąć je z sewerów.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.