Prywatność zdaniem Google
TAGI:
google
prywatność
Piotr Zalewski | 2006-09-20 16:26:42
Google zorganizował dzisiaj spotkanie dotyczące ochrony prywatności swoich użytkowników. Oczywiście firma zapewnia, że kwestie bezpieczeństwa i poufności informacji są dla niej sprawą priorytetową. Mogliśmy się dowiedzieć, jakie środki podejmuje Google w celu ochrony prywatnych danych. Nie obyło się również bez trudnych pytań. Odpowiadał Peter Fleischer, który kieruje pracami Google w zakresie ochrony prywatności w regionie EMEA.
Fleischer wymienił pięć zasad dotyczących prywatności, które przyświecają Google:
- Produkty od początku istnienia mają wbudowane mechanizmy ochrony prywatności
- Żadna z usług Google nie wykorzystuje prywatnych danych bez zgody użytkownika
- Użytkownicy są zawsze proszeni o potwierdzenie chęci korzystania z serwisów, które wymagają ujawnienia poufnych danych
- Zasady prywatności pisane są prostym językiem, bez prawniczego żargonu
- Z większości serwisów można korzystać anonimowo.
Następnie przedstawił dziesięć kroków, jakie Google podejmuje, aby te założenia zrealizować:
Krok 1 Przejrzyste i czytelne informacje o tym, jaki wpływ ma produkt na prywatność użytkownika i pozostawiające mu wybór, które funkcje chce wykorzystać.
Krok 2 Poszczególne produkty w jasny sposób informują użytkowników, jakie dane na ich temat są zbierane oraz pozwalają dokonać wyboru. Na przykład mogą oni zadecydować, jaki typ informacji będzie magazynowany w historii spersonalizowanego wyszukiwania, oraz usunąć niektóre wyniki.
Krok 3 Dokumenty zawierające szczegółowe zasady prywatności są łatwe do przyswojenia. Są opatrzone kolorami lub trafiają do sekcji najczęściej zadawanych pytań (FAQ).
Krok 4 Google upewnia się, by jego partnerzy również przestrzegali zasad prywatności.
Krok 5 Firma dokładnie wyjaśnia, w jaki sposób funkcjonuje innowacyjny serwis. Jako przykład Peter Fleischer podał serwis pocztowy GMail. Wzbudzał on wiele zastrzeżeń dotyczących prywatności, gdyż wyświetla reklamy powiązane kontekstowo z treścią korespondencji. Wątpliwości zniknęły, gdy udowodniono, że system doboru reklam jest zupełnie automatyczny i działa podobnie jak skanery antywirusowe czy filtry antyspamowe.
Krok 6 Sprzeciw przeciw nadmiernym żądaniom dostępu do danych ze strony rządu. Amerykański Departament Stanu zażądał od Google przekazania informacji dotyczących miliardów adresów URL i milionów zapytań. Sprawa dotyczyła ustawy o ochronie dzieci w internecie. Firma sprzeciwiła się temu wezwaniu, uznając, że jest to zbyt istotna kwestia, naruszająca prywatność użytkowników. Sąd federalny orzekł werdykt na korzyść Google. Udostępnionych zostało 5000 adresów URL i żadne zapytanie do wyszukiwarki. Fleishcer przytoczył ten przykład, aby pokazać jak ważną sprawą dla firmy są kwestie prywatności.
Krok 7 Zawczasu myśleć o skutkach, jakie nowe usługi mogą mieć dla użytkowników. Firma już teraz zastanawia się, w jaki sposób zabezpieczyć prywatność osób, których fotografie znajdą się w kolejnej generacji wyszukiwarek, opartej na rozpoznawaniu obrazu i jakie mechanizmy dotyczące prywatności zaimplementować w następnych edycjach aplikacji takich jak mapy, zawierające szczegółowe zdjęcia określonej lokalizacji.
Krok 8 Prace nad zachowaniem prywatności w dobie coraz powszechniejszego wykorzystania modelu usług i aplikacji online. Coraz częściej użytkownicy przechowują swoje dane, takie jak poczta czy pliki, na serwerach firm, a nie na własnych komputerach. Jednym z rozwiązań tego typu jest aplikacja Google Desktop Search, która przesyła pliki na serwery Google. Użytkownik może jednak w każdej chwili usunąć je z sewerów.
- Produkty od początku istnienia mają wbudowane mechanizmy ochrony prywatności
- Żadna z usług Google nie wykorzystuje prywatnych danych bez zgody użytkownika
- Użytkownicy są zawsze proszeni o potwierdzenie chęci korzystania z serwisów, które wymagają ujawnienia poufnych danych
- Zasady prywatności pisane są prostym językiem, bez prawniczego żargonu
- Z większości serwisów można korzystać anonimowo.
Następnie przedstawił dziesięć kroków, jakie Google podejmuje, aby te założenia zrealizować:
Krok 1 Przejrzyste i czytelne informacje o tym, jaki wpływ ma produkt na prywatność użytkownika i pozostawiające mu wybór, które funkcje chce wykorzystać.
Krok 2 Poszczególne produkty w jasny sposób informują użytkowników, jakie dane na ich temat są zbierane oraz pozwalają dokonać wyboru. Na przykład mogą oni zadecydować, jaki typ informacji będzie magazynowany w historii spersonalizowanego wyszukiwania, oraz usunąć niektóre wyniki.
Krok 3 Dokumenty zawierające szczegółowe zasady prywatności są łatwe do przyswojenia. Są opatrzone kolorami lub trafiają do sekcji najczęściej zadawanych pytań (FAQ).
Krok 4 Google upewnia się, by jego partnerzy również przestrzegali zasad prywatności.
Krok 5 Firma dokładnie wyjaśnia, w jaki sposób funkcjonuje innowacyjny serwis. Jako przykład Peter Fleischer podał serwis pocztowy GMail. Wzbudzał on wiele zastrzeżeń dotyczących prywatności, gdyż wyświetla reklamy powiązane kontekstowo z treścią korespondencji. Wątpliwości zniknęły, gdy udowodniono, że system doboru reklam jest zupełnie automatyczny i działa podobnie jak skanery antywirusowe czy filtry antyspamowe.
Krok 6 Sprzeciw przeciw nadmiernym żądaniom dostępu do danych ze strony rządu. Amerykański Departament Stanu zażądał od Google przekazania informacji dotyczących miliardów adresów URL i milionów zapytań. Sprawa dotyczyła ustawy o ochronie dzieci w internecie. Firma sprzeciwiła się temu wezwaniu, uznając, że jest to zbyt istotna kwestia, naruszająca prywatność użytkowników. Sąd federalny orzekł werdykt na korzyść Google. Udostępnionych zostało 5000 adresów URL i żadne zapytanie do wyszukiwarki. Fleishcer przytoczył ten przykład, aby pokazać jak ważną sprawą dla firmy są kwestie prywatności.
Krok 7 Zawczasu myśleć o skutkach, jakie nowe usługi mogą mieć dla użytkowników. Firma już teraz zastanawia się, w jaki sposób zabezpieczyć prywatność osób, których fotografie znajdą się w kolejnej generacji wyszukiwarek, opartej na rozpoznawaniu obrazu i jakie mechanizmy dotyczące prywatności zaimplementować w następnych edycjach aplikacji takich jak mapy, zawierające szczegółowe zdjęcia określonej lokalizacji.
Krok 8 Prace nad zachowaniem prywatności w dobie coraz powszechniejszego wykorzystania modelu usług i aplikacji online. Coraz częściej użytkownicy przechowują swoje dane, takie jak poczta czy pliki, na serwerach firm, a nie na własnych komputerach. Jednym z rozwiązań tego typu jest aplikacja Google Desktop Search, która przesyła pliki na serwery Google. Użytkownik może jednak w każdej chwili usunąć je z sewerów.
Ocena:
Twoja ocena:
Komentarze (4)
@ miro&arbuz: Też nie podoba mi się to, co Google zrobiło w Chinach, ale mimo to nie moge wam przyznać racji. Google nie udostępniło chińskiemu rządowi żadnych danych, a jedynie ocenzurowało wyniki wyszukiwania dla chińskich użytkowników.
Mimo że to działanie też nie jest chwalebne, to istnieje spora różnica między tym co Google zrobiło (pomoc w cenzurze), a co im zarzucacie (udostępnianie poufnych danych- bo o tym jest mowa w punkcie 6.)...
reklama
Polecane
Prezentujemy raport eCommerce 2011
To piąta edycja naszego raportu. Prezentujemy w nim wyniki naszego - przeprowadzanego do trzech lat - badania polskich sklepów internetowych. W tym roku publikujemy także wyniki innego projektu - zebranych przez Sare opinii użytkowników poczty...
To piąta edycja naszego raportu. Prezentujemy w nim wyniki naszego - przeprowadzanego do trzech lat - badania polskich sklepów internetowych. W tym roku publikujemy także wyniki innego projektu - zebranych przez Sare opinii użytkowników poczty...
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A.
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88