Google cię po(d)słucha - dla twojego dobra

Google pracuje nad oprogramowaniem, które będzie nasłuchiwać dźwięków w okolicy komputera. Dzięki nim aplikacja spod znaku najpopularniejszej wyszukiwarki na świecie zdoła serwować lepsze, bardziej dostosowane do wymagań użytkownika reklamy.

Wydarzenia
20 stycznia 2017

Kampania Adwords stała się nieodzownym elementem strategii marketingowej większości firm. W Google po prostu trzeba być. Jak zrobić to...

Zarejestruj się
Google zależy przede wszystkim na "wsłuchaniu się" w dźwięki dobiegające z telewizora. Peter Norvig, dyrektor działu badawczego w Google, twierdzi, że opracowywane właśnie technologie znajdą się w prawdziwych aplikacjach "raczej wcześniej niż później".

Zgodnie z zapowiedziami, słyszane w tle dźwięki da się odfiltrować i oczyścić do tego stopnia, że roczne nagranie istotnych z punktu widzenia reklamy śladów nie powinno zajmować więcej niż kilka gigabajtów (dla jednego użytkownika).

Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by połączyć informację o ścieżce audio z danymi na temat odwiedzanych przez właściciela komputera stron. Dzięki temu sprofilowane, dostosowane do jego potrzeb reklamy pojawią się w Internecie, a nawet - po nawiązaniu odpowiednio szerokiej współpracy - w telewizji!

Jak obawiają się redaktorzy portalu The Register, takie oprogramowanie bardzo szybko może wyewoluować w stronę aplikacji, które korzystają z mikrofonu oraz kamer internetowych podłączonych do komputera. A świadomość ciągłego przebywania pod obserwacją wcale nie musi być wygodna...

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.