Najpopularniejszy serwis Web 2.0 w Polsce

Postanowiliśmy się nieśmiało włączyć do dyskusji o najpopularniejszych serwisach trendu Web 2.0 w Polsce. Na blogu Sebastiana Kwietnia przebrzmiała już dyskusja o tym, który z polskich serwisów Web 2.0 jest najpopularniejszy, ale temat jest wciąż intrygujący. Czym mamy się kierować wskazując najpopularniejszy serwis w danej kategorii?

Sebastian Kwiecień podszedł do tematu bardzo subiektywnie i - jak sam przyznał - "filozofował o popularności". W efekcie podesłał Richardowi MacManusowi, który na swoim blogu robi przeglądy serwisów Web 2.0 w różnych krajach europejskich, spis raczej najwartościowszych niż najpopularniejszych serwisów Web 2.0. Sebastian Kwiecień wskazał na Wykop.pl.

Mając dostęp do wyników Megapanelu PBI/Gemius możemy odpowiedzieć na pytanie, który serwis jest w Polsce najpopularniejszą witryną Web 2.0 - bez filozofowania. Oczywiście aby odróżnić serwis Web 2.0 od serwisów, które Web 2.0 nie są, poczyniliśmy pewne niefilozoficzne założenia:

- nie ma znaczenia, kiedy serwis powstał;

- pomijamy zupełnie kwestie technologiczne: czy serwis. korzysta z syndykacji RSS/Atom, i AJAX i czy wspiera popularne standardy internetowe (XHTML/CSS);

- serwis Web 2.0 to serwis społecznościowy, na którym pojawiają się materiały stworzone i umieszczone tam przez użytkowników (czyli jest na nich "user contributed content").

Najpopularniejszy serwis to zaś taki, który ma największą liczbę użytkowników.

Trudno byłoby przeglądnąć cały polski internet wyszukując serwisy, które spełniają nasze miękkie kryteria. Zdecydowaliśmy się więc sprawdzić w wynikach Megapanelu wszystkie serwisy, których nazwa pada w kontekście Web 2.0.

Jak zidentyfikować serwis Web 2.0?
Olgierd Cygan, prezes IAB Polska, Digital OneOlgierd Cygan, prezes IAB Polska, Digital One Ostatnio kwestia trudności z identyfikacją serwisów Web 2.0 często powraca. Auto bloga o Web 2.0 - Sebastian Kwiecień - odrzucił część serwisów odwołując się do kryterium czasu.

Co decyduje czy serwis jest czy nie jest Web 2.0?

Moim zdaniem istotne jest, w jaki sposób serwis podchodzi do interakcji z użytkownikami, czy jest serwisem nadającym czy odbierającym. Nie przywiązywałbym wagi do kryterium czasu.

Znając historię internetu, na termin Web 2.0 patrzę jak na kolejną metkę, która nie ma znaczenia dla użytkowników. To tylko forma zaszufladkowania pewnych zjawisk, co pozwala na łatwiejszą orientację w sieci osobom, które się mniej znają na internecie. Z punktu widzenia biznesowego metka ta ma jednak pewne znaczenie.

Czy serwisy aukcyjne należą do nurtu Web 2.0?

Raczej nie, bo wtedy każdy serwis, który jest obudowany forum też byłby Web 2.0. Aukcje traktuję jako coś odmiennego - to przecież e-commerce. Web 2.0 odnosi się raczej do serwisów o informacyjnym charakterze, które opierają się na contencie tworzonym przez użytkowników.


Co wynika z przeglądu wyników badania Megapanel PBI/Gemius?

Czego nie ma?

Wymienimy nazwy serwisów, dla których nie udało nam się znaleźć wyników. Znaczy to ni mniej ni więcej tyle, że najprawdopodobniej, spośród prawie 20 tysięcy panelistów badania Megapanel PBI/Gemius danego serwisu nie odwiedziło nawet 45 użytkowników, co statystycznie przekłada się na informację, że liczba jego użytkowników jest mniejsza niż około 15 tysięcy.

Nie ma Digg.com ani polskich klonów Digga: Wykop.pl, linkr.pl czy sprofilowanego pr.org.pl.

Nie ma Del.icio.us ani klonów Del.icio.us: Linkologia.pl czy Etapia.pl.

Nie ma LinkedIn ani klonów LinkedIn jak GoldenLine.pl czy Ogniwo.net.

Nie ma Wiadomości24.pl, iThink.pl, Podaj.pl, Bubbler.pl, Pytamy.pl, Opowiadam.pl, Streemo.pl, BlogFrog, Miejsce.info, Wrocek.pl.

Z zagranicznych serwisów, które szczególnie w Stanach Zjednoczonych święcą tryumfy, nie ma MySpace.

Co jest?

Kliknij, aby powiększyć

Najpopularniejszym serwisem, który można zaliczyć do nurtu Web 2.0 jest Wikipedia.

Dobrze radzą sobie serwisy blogowe stworzone przez największe portale, w tym szczególnie onetowe blogi oraz bloxy Gazety. Boogi Wirtualnej Polski zamykają pierwszą dziesiątkę najpopularniejszych witryn Web 2.0.

Ponad 1,7 mln użytkowników (real users) ma Fotka.pl, która jest równocześnie liderem ze względu na liczbę odsłon. Fotosik.pl ma dwukrotnie mniej użytkowników, ale też dobrze wypada. Polscy internauci mają też słabość do amerykańskiego Flickr.com, który odwiedziło ponad 200 tys. użytkowników.

Polacy lubią umieszczać i oglądać wideo w sieci. YouTube odwiedziło w maju ponad 1,4 mln użytkowników, Patrz.pl - prawie 900 tys.

Zamknięte Grono.net ma ponad 700 tys. użytkowników i pobija rekordy ze względu na liczbę odsłon, jaka przypada na jednego internautę oraz na czas na użytkownika, który średnio wynosi 3 h 40 min.

Wnioski

Przy założeniu, że polski internet jest opóźniony w stosunku do Stanów Zjednoczonych o około dwa lata, wszystko przed nami. Dopiero w tym roku takie serwisy jak MySpace, Flickr.com czy ImageShack zaczęły zdobywać prawdziwą popularność. Liczba użytkowników pierwszego wzrosła o 183%, drugiego o 201% a ImageShack aż o 233% - informuje najnowszy raport Nielsen//NetRatings (PDF).

Kliknij, aby powiększyć

Popularność blogów w Polsce rośnie lawinowo, o czym można się przekonać spoglądając na poniższy wykres. Świetnie ma się Wikipedia, coraz lepiej radzi sobie FilmWeb. Społeczności wokół Grono.net czy Spinacz.pl też się rozrastają. Warto zauważyć, że jeszcze przed rokiem nie było w internecie -bądź w wynikach Megapanelu - takich serwisów jak Patrz.pl, Fotosik.pl, bloogów WP czy Spinacza. Dziś już są. Choć dziś lista nieobecnych w wynikach Megapanelu jest zaskakująco długa, nie należy wysnuwać pochopnych wniosków. Za rok mogą być w TOP 20 ;).



Krzysztof Adamus, dyrektor kreatywny agencji Opcom.pl pomaga nam ustalić, co jest, a co nie Web 2.
Po czy poznać, że serwis jest Web 2.0?

Krzysztof Adamus, dyrektor kreatywny OpcomKrzysztof Adamus, dyrektor kreatywny Opcom Kryteria są niezliczone, jednak najistotniejsze jest to, ze internauci tworzą content serwisu ("we are the web"). Serwis web 2.0 w najczystszej postaci po prostu nie zaistnieje bez aktywnego

zaangażowania internatów. Moderacja jest wręcz niewskazana. Serwis web 2.0 to serwis, w którym jego końcowi uzytkownicy mają pełną swobodę w kształtowaniu jego wyglądu. To oni go budują, tworzą, rozwijają...

Czy moment powstania serwisu jest ważny?

Nie przepadam za pojęciem Web 2.0, gdyż sugeruje ono, że mamy do

czynienia z czymś nowszym i lepszym niż Web 1.0. Tymczasem serwisy społecznościowe, spójne z ideologią Web 2.0, powstawały na długo zanim zdefiniowano termin "Web 2.0". Po prostu nikt ich jeszcze tak nie nazywał. Dlatego nie sugerowałbym się kryterium czasu. W chwili obecnej jednak serwisy społecznościowe przeżywają ogromny rozkwit - głównie za sprawą większej niż kilka lat temu dostępności internetu, oraz rozwojowi technologii i szybkości łącz.

Czy więc FilmWeb czy Grono.net to serwisy Web 2.0?

FilmWeb i Grono, owszem, wykorzystują elementy ideologii Web 2.0. Rola internautów jest w nich bardzo istotna. FilmWeb nie istniałby w dzisiejszej formie, gdyby nie internauci tworzący np. recenzje. Jednak nie posunąłbym się tak daleko, by nazwać te serwisy w stu procentach Web 2.0. Web 2.0 w najczystszej postaci to np. Wikipedia.pl.

Czy serwisy aukcyjne należą do nurtu Web 2.0?

To pytanie, na które nie potrafię jednoznacznie odpowiedzieć. Z jednej strony użytkownicy dostarczają content do serwisów aukcyjnych, z drugiej strony relację między nimi są bardzo krótkotrwałe. Czy zatem można mówić o jakimkolwiek budowaniu społeczności wokół takiego serwisu? Pewnie tak, dla mnie jednak serwisy aukcyjne pozostają bardziej platformą e-commerce służącą wymianie handlowej, niż serwisem społecznościowym.


Czy Allegro jest serwisem Web 2.0? - odpowiada rzecznik Allegro
Bartek Szambelan, rzecznik Allegro.plBartek Szambelan, rzecznik Allegro.pl I tak i nie. Oczywiscie jak zawsze bywa w takich

wypadkach, wybiegamy poza ustalone reguly.

Allegro technologicznie nie korzysta z nowinek

wykorzystywanych przy Web 2.0.

Z drugiej jednak strony wszyscy wiemy, że Allegro to przede wszystkim Społeczność Użytkowników, którzy tworzą serwis. Wymieniają się informacjami, pomagają sobie. Dlatego jednoznacznie trudno stwierdzić czy Allegro to Web 2.0 czy nie.


Więcej o Web 2.0:

Jak ugryźć Web 2.0?

Web 2.0 to społeczności

Wysyp polskich serwisów Web 2.0

Fenomen MySpace

***

Dyskusyjne Web 2.0

Spodziewamy się, że nie wszyscy właściciele serwisów z entuzjazmem przyjmą nasz materiał. Szczerze zachęcamy ich do komentowania! Ci, którzy czują się urażeni, że ich serwis nie znalazł się w zestawieniu, są namacalnym dowodem na to, że identyfacja z nurtem Web 2.0 jest dla wielu bardzo ważna.

Dyskusyjne jest, czy takie serwisy jak Generacja Gadu-Gadu czy też ePuls.pl są serwisami wpisującymi się w Web 2.0. Argumenty "za" przedstawił nam Grzegorz Gorczyca z Pixelate Ventures Sp z o.o., który inwestuje w ePuls.pl:

- Jeśli do Web 2.0 zaliczymy takie witryny jak grono.net, to powinien także wśród nich być epuls. Epuls nie dodaje żadnego własnego contentu. Nawet artykuły na nim tworzy społeczność. Grono.net jest jakby "mini wersją" tego, czym jest epuls.pl. ePuls.pl odwiedziło w maju prawie 628 tys. użytkowników (real users), dokonując prawie 302 mln odsłon.

Sebastian Kwiecień, którego zapytaliśmy wprost, czy takie serwisy jak dwa wymienione wyżej, zaliczyłby do Web 2.0, odpowiedział nam tymczasem - Niestety web 2.0 nie ma ścisłej definicji stąd jest problem z klasyfikowaniem serwisów.

- Chyba najbezpieczniej poruszać się w tematyce Web 2.0 na zasadzie analogii - dzięki temu można ominąć problemy wynikające z tego, że brak jest ścisłej definicji Web 2.0. Bazując na takim założeniu - jeśli MySpace.com jest Web 2.0 to ePuls.pl też jest Web 2.0 - widać dosyć duże podobieństwo tych serwisów (zarówno grupa docelowa jaki i udostępniane funkcjonalności). Z kolei generacja.gadu-gadu.pl to moim zdaniem zwykłe forum dyskusyjne rozbudowane wokół bazy użytkowników komunikatora - uważam zatem, że nie sposób mówić tutaj o serwisie Web 2.0. Na marginesie dodam, że AOL z sukcesem wykorzystał bazę użytkowników swojego komunikatora tworząc serwis społecznościowy http://aimpages.com/ - tutaj widać jak duży potencjał tkwi w tego typu sieci kontaktów. Pomysł ten nie został na razie przez gadu-gadu wykorzystany nawet w nikłym zakresie. Mam nadzieję, że gadu-gadu w przyszłości pójdzie właśnie w kierunku aimpages - na bazie sieci znajomych w gadu-gadu można by stworzyć portal społecznościowy dystansujący inne polskie serwisy społecznościowe w wyścigu do stworzenia polskiego MySpace.

***

Zachęcamy też do lektury wywiadu, jaki przeprowadziłam przez telefon z Panem Krzysztofem Urbanowiczem.

Aktualizacja: 21 sierpnia 2006 10:44
Tekst uzupełniliśmy o wypowiedź Sebastiana Kwietnia z Janmedia.
Aktualizacja: 18 sierpnia 2006 14:05
Do tekstu dodaliśmy fragment "Dyskusyjne Web 2.0". Jednocześnie goraco zachęcamy do dyskusji. Może wspólnie znajdziemy sposób, jak identyfikować serwisy Web 2.0.
Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.