Google traci poczucie humoru

Siłę wyszukiwarki Google łatwo sprawdzić przyglądając się funkcjonowaniu słowa "google" w języku. Google to nieomal synonim wyszukiwarki, a czasownik "google" zaistniał już w najpoważniejszych słownikach takich jak Oxford English Dictionary czy Merriam-Webster's Collegiate Dictionary. Również w języku polskim zgoglować czy raczej zguglować można już każde interesujące zagadnienie czy osobę. Niestety spółka twierdzi, że googlowanie bywa nielegalne.

Wydarzenia
20 stycznia 2017

Kampania Adwords stała się nieodzownym elementem strategii marketingowej większości firm. W Google po prostu trzeba być. Jak zrobić to...

Zarejestruj się
Czasownik "to google" znaczy szukać informacji w sieci wykorzystując do tego wyszukiwarkę Google. Serwis WordSpy podaje też inne znaczenie - sprawdzić informacje i historię kandydata na sympatię.

Kalifornijskiej spółce nie podoba się takie funkcjonowanie słowa. Jak informuje dzisiejsze wydanie Independent, powołując się na prawo do znaku firmowego przesłała listy do mediów z ostrzeżeniem przed nielegalnym używaniem słowa google jako czasownika.

Fakt wysłania listów potwierdził dla Independent rzecznik spółki. - Uważamy, że ważne jest rozróżnienie między użyciem czasownika google w znaczeniu przeszukiwać internet za pomoca Google od znaczenia przeszukiwać internet. Chodzi o poważne kwestie związane z prawem do znaku firmowego - cytuje Independent.

Google od momentu powstania uchodzi za firmę o non-konformistycznym zacięciu, o odmiennej od korporacyjnej kulturze pracy. Ostatni krok może nadpsuć ten wizerunek.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.