Sprawa przeciwko Google oddalona

Sprawa firmy Kinderstart przeciwko Google została oddalona. Mała firma oskarżyła giganta m.in. o spowodowanie strat finansowych z powodu nagłego wykluczenia z indeksu wyszukiwarki. Jednak sędzia dał firmie Kinderstart, po wniesieniu stosownych poprawek, szansę na ponowne pozwanie Google.

Wydarzenia
20 stycznia 2017

Kampania Adwords stała się nieodzownym elementem strategii marketingowej większości firm. W Google po prostu trzeba być. Jak zrobić to...

Zarejestruj się
Firma KinderStart, operator portalu o tematyce dziecięcej, pozwała Google do sądu w marcu bieżącego roku. Google został oskarżony o to, że jego wyszukiwarka, zaprzestała indeksowania witryny Kinderstart i przyznała jej najniższy możliwy wskaźnik PageRank. Prawnik firmy oskarżył Google o naruszanie wolności słowa oraz stosowanie praktyk monopolistycznych w celu wyeliminowania konkurencji. Jedną z przyczyn miała być obecność wyszukiwarki na stronach KinderStart. Firma pozwała również Google za straty finansowe jakie poniosła, między innymi z powodu braku przychodów z reklam Google AdSense. KinderStart utrzymuje, że nie jest pierwszą witryną, która została wykluczona z indeksu stron Google.

Sąd okręgowy w San Jose, Kalifornia, orzekł w czwartek, że argumenty KinderStart są niewystarczające. Dał jednak firmie szansę na ponowne pozwanie Google.

Sposób w jaki Google przedstawia wartości PageRank wskazuje, że są one postrzegane jako fakty, które wynikają z działania algorytmu komputerowego, mówił sędzia Jeremy Fogel.

Jeśli KinderStart uda się udowodnić, że Google manipuluje rankingiem, wtedy sprawa może zmienić bieg. Stanowisko podtrzymywane przez Google, że wartość PageRank jest obiektywna, może okazać się fałszywe.

Na poprzedniej rozprawie, która odbyła się 30 czerwca, przedstawiciel Google powiedział, że ranking stron internetowych wyszukiwarki po części opiera się na algorytmie matematycznym, po części zaś podlega subiektywnej analizie jakości stron internetowych. Dodał również, że przeciętny internauta odbiera wyniki wyszukiwania jako opinie a nie fakty. Google może używać dowolnych kryteriów do generowania rankingu i nie ma obowiązku informować kogokolwiek, w jaki sposób są przygotowywane, mówił David Kramer, prawnik z firmy Wilson, Goodrich & Rosati, który reprezentował Google.

Kolejna rozprawa jest zaplanowana na 29 września 2006.

***

Więcej o sprawie: Google broni swoich metod

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.