Gadu-Gadu: Konsumpcja byłaby samobójstwem
Magdalena Górak | 2006-06-21 19:30:46
Gadu-Gadu chce inwestować niebanalne zyski w trzech obszarach. Jakich? - wyjaśniają członkowie zarządu spółki: Krzysztof Szalwa oraz Piotr Pokrzywa. Jedno wiadomo na pewno: Gadu-Gadu nie chce oferować usług dla wąskiej grupy odbiorców. Te zostawiamy konkurencji. Chcemy zaspokajać potrzeby przeciętnego użytkownika internetu.
Przychody z reklamy na Gadu-Gadu rosną w tempie całego rynku czyli o około 50% rocznie?
Krzysztof Szalwa: Nawet nieco szybciej.
Jak wyglądają przychody spółki?
Krzysztof Szalwa: W 2005 roku nasz przychód wyniósł 8 mln zł, podczas gdy rok wcześniej 5,5 mln zł. Zysk netto odpowiednio 3,3 mln zł i 2 mln zł w 2004 roku.
Musicie mieć Panowie bardzo korzystną umowę z Ad.netem.
Piotr Pokrzywa: Dlaczego?
Przypuszczam, że Gadu-Gadu jest jednym z najważniejszych partnerów tej sieci.
Krzysztof Szalwa: Jest. Bardzo dobrze współpracuje się nam z Ad.netem. Pracują tam profesjonaliści. Co istotne, Gadu-Gadu jest uznanym przez reklamodawców medium reklamowym, co z pewnością ułatwia nam i naszemu partnerowi budowanie relacji z rynkiem reklamodawców.
Gadu-Gadu nie chce stworzyć własnego działu sprzedaży?
Krzysztof Szalwa: Jesteśmy zadowoleni ze współpracy z Ad.netem. Chcemy budować firmę poprzez własne kompetencje w obszarach, gdzie zrobimy to efektywnie, tam gdzie możemy korzystać z kompetencji uznanych i mocnych na rynku partnerów.
Powracają pytania o sprzedaż Gadu-Gadu.
Krzysztof Szalwa: To nie jest nasza decyzja.
Piotr Pokrzywa: My jesteśmy zarządem, a taką decyzję może podjąć właściciel. My rozwijamy przedsięwzięcie po to, by podnieść jego wartość, ale autonomiczną decyzją właścicieli jest, co z tą wartością zrobią.
Panowie na pewno znają decyzję właściciela.
Krzysztof Szalwa: Po części odpowiedzieliśmy na to pytanie. W naszej ocenie obecnie jest dobry czas na rozwój takich internetowych przedsięwzięć jak Gadu-Gadu. Przez ostatnie lata trwała walka o zaistnienie i przetrwanie nowego segmentu gospodarki. Obecnie nie ma wątpliwości, że internet jest masowy i że można wykreować produkty czy usługi, które są atrakcyjne dla użytkowników i jeszcze na tym zarobić.
Irracjonalne byłoby obecnie podjęcie decyzji o sprzedaży tej firmy, gdy ona nie wykorzystała jeszcze wszystkich swoich obszarów rozwoju. Wierzymy, że warto podjąć na tym polu wysiłek.
Nie boją się Panowie, że społeczność internautów może nie nadążać za bogactwem usług w internecie i nie będzie ich w stanie skonsumować?
Krzysztof Szalwa: Nie, nie boimy się. Jest część ludzi, która nadąża, co widać między innymi na wspomnianych już forach dyskusyjnych, gdzie głos zabierają bardziej zaawansowani użytkownicy, a część osób po prostu potrzebuje więcej czasu. Nasza strategia jest w każdym razie taka, że Gadu-Gadu ma być prostym i masowym narzędziem do komunikacji.
Piotr Pokrzywa: Ta prostota to też odpowiedź na Pani pytania, dlaczego Gadu-Gadu jest najpopularniejszym komunikatorem w Polsce. Gadu-Gadu zawsze było proste, intuicyjne i nieskomplikowane. Wzbogacając Gadu-Gadu będziemy starali się zachować tę filozofię.
Krzysztof Szalwa: Nie chcemy oferować usług dla wąskiej grupy odbiorców. Te zostawiamy konkurencji. Chcemy dobrze zaspokajać potrzeby polskich użytkowników internetu.
Wywiad autoryzowany
Ocena:
Twoja ocena:
Komentarze (20)
We Francji było kiedyś coś takiego jak Minitel, co na jakiś czas skutecznie zahamowało rozwój internetu w tamtym kraju. To samo jest z GG. Używa się tego w Polsce i... w Polsce? Cały świat używa MSN, Skype''a, ICQ, AIM... Za dużo tego. Po to właśnie powstał Jabber - aby umożliwić komunikację WSZYSTKIM. I to się powoli dzieje - GMail Talk to Jabber, AOL zamierza umożliwić kontakt z Jabberowcami - muszą więc postawić własny serwer Jabbera. Microsoft podobno też coś myśli w tym kierunku... Sądzę, że to tylko kwestia czasu, kiedy GG SA stwierdzi, że nie mogą już dłużej udawać, że integracja z Jabberem im się nie opłaca.
Do autora pierwszego komentarza: Użyte w wywiadzie stwierdzenie "nie dla milionów" odnosi się do społeczności internetowej która w skali światowej liczy grube miliony osób, nie jest to zatem miara finansowa, dalej jest konkluzja celu: "lecz dla zaspokajania potrzeb użytkowników polskiego internetu" - czyli węższego grona rodzimych internautów. (streszczenie: "milionów" = "niezliczonej liczby użytkowników internetu na całym obliczu ziemi, tej ziemi")
Do muSzynianka: Zgadzam się w całej rozciągłości. Pozdrawiam!
GG przynajmniej u mnie pracuje niestabilnie, ale ostatnio zainstalowalem, zeby posluchac Gadu Radia i musze przyznac ze takie sobie te radyjka są. Zdecydowanie wole di.fm, a z polskich polskastacja.pl.
No i teraz z tego gg to sie niezla "kobyla zrobila", trzeba miec w miare szybki komputer, zeby to jakos dzialalo.
GG zeszło na psy. "naszym najważniejszym celem jest generowanie przychodów a co za tym idzie - zysków". Dla ludzi dla których najważniejsza jest kasa nie liczy sie połeczność ani wygoda użytkowników. Liczy się tylko reklama, więcej mamony, mamony, więcej mamony... no ale na razie nie szpiegują przynajmniej tak jak skype. Jeszcze nie muszą z tym ze to tylko kwestia czasu. GG się narodziło, żyje i umrze. Taka jest marketingowa kolej rzeczy.
Ja nie jestem zadowolony z GG. Nie chodzi w zasadzie o sam program, sieć... ale głównie o ludzi z GG Team. Pisałem wiele maili do nich (ze skargą na jednego z pracowników, z prośbą o autoryzację... itd.) i do dziś nie uzyskałem na żaden z nich odpowiedzi. Wygląda na to, że je po prostu, za przeproszeniem, olewają. Jest też druga możliwość - ów pracownik, na którego skargę pisałem, napisał mi w rozmowie przez gg, że mogę sobie pisać te maile, a "oni się tam ze sobą wszyscy dobrze dogadują" :] ... bez komentarza :(
GG po prostu gratulujemy. Banalnie prosty komunikator stworzony przez zapaleńca okazał się sukcesem, bo ludzie tego potrzebują. Na ten przykład moja mama emerytka spędza na GG masę czasu a pocztę musiałem jej na GMailu pokazać, bo te interiowe, onetowe i inne to się używać nie da jak się nie ma studiów informatycznych przynajmniej rozpoczętych. Tylko, że teraz panowie w przyciasnych białych koszulach dorabiają do GG filozofię, jedyna szansa, że zarabiają tak dużo, że nie będą mieli czasu na zmiany (czytaj: zepsucie).
Inwestycje to doskonały pomysł. Może nie w Generację, bo śmietników takich mamy już masę w Sieci (pozdrawiamy Gerego, Gronego, Znajomego i WebDwaZerowego). Ale to co powiedział Krzysztof - telekomunikacja. Telekomunikacja i jeszcze raz telekomunikacja. Kolesie dobrze kombinują. Mają raptem 2 mln zysku rocznie :-( co na 2 BeMKi dla Zarządu starczy ledwo, ledwo (ja wolę Subaru). A można by było tych 5 mln userów naciągnąć na abonamencik za powiedzmy 10 zł (czy może 9 zł - tyle kosztuje starter w Heyah?) i mamy miesięcznie (MIESIĘCZNIE!) elegancko 50 milionków. I jakoś się żyje. Potem kolesie kupią PKP, TVP, TVN (z onetem, a co) i oczywiście na końcu Googla, bo GG musi mieć wyszukiwarkę jakąś :)
Zakładam więc, że można oczekiwać GGeya! za jakiś czas, rozmowy w sieci, na i z GG gratis i do widzenia konkurencjo, machamy czerwoną łapką. Jakby co, mogę poprowadzić takie przedsięwzięcie ;) Problem tylko taki, że Zarządu musi coś pokazać (pressing z Góry, każdy ma swoją Górę niestety a mógłby tyle fajnych rzeczy zrobić), więc robi bzdurne rzeczy jak Radio, generacje czy co tam jeszcze jest (pewnie TV bo już każdy robi, nawet o2 i interia kupiły po kamerce DVD, czekamy na ruch Gerego). Szkoda czasu, już ktoś nad tym pracuje (domysł), więc do dzieła!
Mikoś, nawet nie wiesz jak niewiele brakowało... GG miało szczęście ;) chociaż lojalność userów GG jest Wielka. Każdy chciałby takich userów mieć.
ProstoZmostu - fakt, że kilku informatyków na Linuxie w swoich ciemnych pokojach bez okien (bo serwery się grzeją) blokuje reklamy wszędzie, ale to odsetek tylko (na szczęście ;). Reklama w GG jest fenomenem, kosztuje wprawdzie za dużo, bo aż 10 zł CPM, ale reklamodawcy zawsze będą woleli w jeden dzień załatwić sprawę i mieć spokój. Kojarzy im się to z telewizyjnym spotem, jest łatwiej :) i pewnie jest skuteczne. Można do mnie na maila podesłać przykładowe case’y, chętnie zobaczę.
A co do umowy GG z adNetem. Tak sobie na szybko policzyłem i wygląda na to, że GG musi mieć 100% obłożenia (i praktycznie ma - a ostatnio sra nawet 2 reklamy dziennie!). I adNet ma z tego max. 15% raptem (zakładam, że klient rabatów nie dostaje), więc po co własne biuro sprzedaży reklamy budować?
Reklama w GG ma olbrzymią zaletę - jest na maksa zasięgowa i reklamodawcy o tym wiedzą. Mówienie że ktoś wyłącza reklamy to jakaś pomyłka - za tak dużymi pieniędzmi stoją odpowiednie badania które mówią że każda wydana złotówka w GG to dobry interes i tyle. I dlatego warto się w gg reklamować. do yoos - mylisz produkty, komunikatory bez reklam - to tylko kwestia czasu, inni po prostu po cichu na razie budują cynicznie swoje pozycje bazując na gg, a gg przynajmniej otwarcie mówi jak to wszystko działa a działa zgodnie ze sztuką biznesu. i ja panom gratuluję pomysłu. A malkontentom mówimy stop!
pozytywne jest to że GG inwestuje a nie przejada. Pocieszeniem jest fakt, że GG pracuje 24/h, tzn. wsparcie techniczne. A tak jeszcze z rok temu nie było. Więc idzie na lepsze! Widzę że Skype schowa się niedługo. Jabber - gadanie! A kto tego używa? Grupka zaawanasowanych zapaleńców. GG to masa ludzi, jakby powiedział Owsiak (ponad 5 mln ludzisk!). Używałem ICQ ale wybrałem już daaawno GG i widzę że idzie na lepsze, ino żeby nie rozdymali za bardzo spółki. Ja w każdym bądź razie trzymam kciuki za w koncu rozsądne decyzje. W końcu!
Przypadek sprawił iż gg jest na górze gdyby ICQ, stworzyło polski interfejs w tamtym czasie chłopaki by się zwinęli szybciej niż pojawili.
Odpowiedzi zarządu to jakąś kpina
Obserwując rozwój gg – można odnieść wrażenie iż jedynie zwiększają powierzchnie reklamową. Reszta to lifting. A od strony zabezpieczeń, to są w epoce kamienia łupanego
dla mnie jako uzytkownika jest wazne:
a) praca gg non stop 24/24h :)
b) archiwizacja rozmow w okresie swiat dla osob off-line
c) aktywowanie SSL'a na serwerach :)
jesli bedzie wdrozone juz chciaz te 2-a 1-e podpunkty a 3-i wdroza pod koniec tego roku albo nastepnym na poczatku to nie bede narzekal ;)
"ale chcemy podkreślić, że stworzyliśmy Gadu-Gadu nie dla milionów, lecz dla zaspokajania potrzeb użytkowników polskiego internetu."
a świstak siedzi i zawija sreberka..
Może teraz jeszcze nie dyskontują sukcesu gg, jednak prędzej czy później przyjdzie taki moment. Zatem panowie, po co ściemniać, że robi się to tylko dla idei skoro cel ostateczny jest dla wszystkich oczywisty - kasa. Nic w tym złego, że chcecie zarobić pieniądze, ale dlaczego udawać że jest inaczej? I tak nikt w to nie wierzy..
reklama
Polecane
Prezentujemy raport adStandard 2012
Ile wyniosły wydatki na reklamę w polskim Internecie? Jakie są najbardziej skuteczne formaty reklamowe? Jaka jest rzeczywista efektywność reklamy internetowej? Jaki przekaz najskuteczniej dociera do internautów? Czy odłączeni od sieci to...
Ile wyniosły wydatki na reklamę w polskim Internecie? Jakie są najbardziej skuteczne formaty reklamowe? Jaka jest rzeczywista efektywność reklamy internetowej? Jaki przekaz najskuteczniej dociera do internautów? Czy odłączeni od sieci to...
- Serwisy IDG
- Kontakt
- Prenumerata:
PC World
Computerworld
Networld
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A.
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88
