INTERNET STANDARD
Szukaj
LOGOWANIE
Moje konto
Zaloguj się
Nowy użytkownik
WYDARZENIA
Wiadomości
Z pierwszej linii
Badania internetu
Megapanel PBI/Gemius
E-biznes od kuchni
SEM
Agencje interaktywne
Ludzie internetu
Wywiady
Sondy
RAPORTY
adStandard 2010
Nowość
e-commerce 2009
e-commerce 2007
Digital Landscape:
Poland 2008
Internetowe oblicza:
Ukraina
eCommerce 2006
Klienci 2.0
WARSZTATY
StudyStandard:
Jak skutecznie
reklamować się
w internecie Nowość
StudyStandard:
Marketing
w wyszukiwarkach
KONFERENCJE
adStandard 2010
Nowość
communityStandard
2009
e-commerce 2009
Internet 2k9
mediaStandard 2009
adStandard 2009
communityStandard
2008
e-commerce 2008
Internet 2k8
SEM 2008
mediaStandard 2008
e-commerce 2007
adStandard 2007
Internet 2k7
Klienci 2.0
Internet 2k6
PORTALE
Gazeta.pl
Interia.pl
O2.pl
Onet.pl
Wirtualna Polska
SIECI REKLAMOWE
Ad.net
ARBOmedia
IDMnet
FORUM
Strona główna
Wyszukiwanie
Pomoc
Regulamin
DOWNLOAD
Strona główna
Indeks alfabetyczny
Indeks wg daty
Indeks wg popularności
SUBSKRYPCJA
Agencje Interaktywne
Wydarzenia
Przegląd prasy
Konferencje IS
  Wersja:
html  txt
O subskrypcji

Więcej newsletterów IDG.pl
SONDA
Czy potrzebne jest nowe badanie internetu?
tak
nie
nie wiem
 







  RSS Wiadomości  
Gadu-Gadu: Konsumpcja byłaby samobójstwem
21 czerwca 2006, 19:30:46
Gadu-Gadu chce inwestować niebanalne zyski w trzech obszarach. Jakich? - wyjaśniają członkowie zarządu spółki: Krzysztof Szalwa oraz Piotr Pokrzywa. Jedno wiadomo na pewno: Gadu-Gadu nie chce oferować usług dla wąskiej grupy odbiorców. Te zostawiamy konkurencji. Chcemy zaspokajać potrzeby przeciętnego użytkownika internetu.
Magdalena Górak
 Narzędzia
Wersja do wydruku
Wyślij pocztą
Skomentuj tekst
AudioBot - odsłuchaj materiałAudioBot - odsłuchaj materiał
 Zobacz też:
Chciałam z Panami porozmawiać o wynikach finansowych Gadu-Gadu...

Piotr Pokrzywa: To takie nudne...

Porozmawiamy też o innych sprawach.

Piotr Pokrzywa: Na Gadu-Gadu jest tyle emocji. Użytkownicy przesyłają codziennie miliony wiadomości.

Krzysztof Szalwa: Przychody firmy również liczone są obecnie w milionach złotych, ale chcemy podkreślić, że stworzyliśmy Gadu-Gadu nie dla milionów, lecz dla zaspokajania potrzeb użytkowników polskiego internetu.

Piotr Pokrzywa: Warto zaznaczyć, że my nie traktujemy naszego przedsięwzięcia czysto komercyjnie. Tak naprawdę to, co udało nam się osiągnąć na polu finansowym, w znaczącej mierze przeznaczamy na rozwój. Nasz projekt nie jest nastawiony tylko na to, by maksymalizować i konsumować zyski, ale jest raczej odwrotnie: ponieważ udało się osiągnąć sukces finansowy mamy możliwość inwestowania w dalszy rozwój Gadu-Gadu.

W jakie nowe projekty inwestuje Gadu-Gadu?

Krzysztof Szalwa: Internet stał się normalną dziedziną gospodarki. Internetowe przedsięwzięcia są normalnie działającymi firmami i sensem ekonomicznym ich funkcjonowania jest generowanie przychodów, z których z kolei generowane są zyski. Branża, w której działamy, rozwija się tak dynamicznie, że myślenie, by konsumować zyski byłoby samobójstwem. Teraz trzeba wykorzystywać potencjał do dalszego rozwoju. Mamy - w naszej ocenie - dopiero początek rozwoju nowych technologii i przedsięwzięć internetowych działających na styku internetu, telekomunikacji i mediów. Nowe technologie dopiero znajdują masowe zastosowania.

Nie ma już jednak szans na taki projekt, jak Gadu-Gadu.

Członkowie zarządu spółki Gadu-Gadu: od lewej Piotr Pokrzywa oraz Krzysztof Szalwa  Członkowie zarządu spółki Gadu-Gadu: od lewej Piotr Pokrzywa oraz Krzysztof Szalwa Krzysztof Szalwa: Tego nie wiemy. Myśląc o nowych przedsięwzięciach nie kierujemy się kryterium skali popularności Gadu-Gadu. Nie muszą być to projekty, które będą tak popularne jak Gadu-Gadu. Będziemy szczęśliwi, gdy zachwycą chociaż w połowie tak bardzo, jak udało się to Gadu-Gadu.

Piotr Pokrzywa: Nie chcemy wymyślać drugiego Gadu-Gadu. Raczej chcemy zaoferować komplementarne usługi, które są potrzebne naszym użytkownikom, czego dobrym przykładem jest Gadu Radio. Nie chcemy powtórzyć przypadku Google, który dla większości jest wyszukiwarką, a tak naprawdę Google stara się zrobić wszystko.

Krzysztof Szalwa: Będziemy wprowadzać funkcjonalne rozwiązania dla naszych użytkowników, zintegrowane "społecznościowo" wokół komunikatora. Mamy pewną społeczność, która ma różnego rodzaju potrzeby. Chcemy je zaspokajać.

Panowie mają sporą wiedzę o użytkownikach.

Krzysztof Szalwa: Mnóstwo użytkowników komunikatora pisze do nas, zgłaszając swoje potrzeby i wątpliwości, pomysły i sugestie.

Piotr Pokrzywa: Wprowadziliśmy Generację Gadu-Gadu, czyli społecznościowy portal użytkowników, gdzie mogą oni tworzyć grupy i wypowiadać się na różne tematy, w tym dotyczące Gadu-Gadu. Śledzimy to dosyć pilnie.

Gadu-Gadu pilnuje komentarzy?

Piotr Pokrzywa: Nie, po prostu chętnie się w nie wsłuchujemy. Dostarczyliśmy narzędzie, które rozwija się już samo.

Panowie muszą czuć pewien dyskomfort, bo choć Gadu-Gadu jest komunikatorem, z którego korzysta najwięcej internautów w Polsce, to jednak na wielu forach da się zauważyć głosy niezadowolenia. Czy da się ten fenomen sensownie wyjaśnić?

Krzysztof Szalwa: Pierwszy wniosek jest taki, że pewnie część krytyki jest słuszna.

Piotr Pokrzywa: To tylko mobilizuje nas do poprawek.

Krzysztof Szalwa: Nie jest tak, że wprowadziliśmy komunikator na rynek i od tej pory nie trzeba nic już robić. Z drugiej strony ciągłe poprawki to cecha projektów informatycznych. Dobrą analogią są duże światowe koncerny informatyczne. Nad różnymi projektami pracuje w nich tysiące osób, wydają miliardy dolarów na doskonalenie produktów, a mimo wszystko nie mogą zaproponować takiej usługi, która byłaby w pełni bezpieczna i zaspokajała potrzeby wszystkich.

Piotr Pokrzywa: Nie chcemy być mądrzejsi od użytkowników, nie chcemy ich pouczać. Chcemy zaspokajać ich potrzeby, choć działając w takiej skali, nie jesteśmy zaspokoić wszystkich. Zawsze znajdą się osoby niezadowolone. Chcemy dążyć do tego, aby osób niezadowolonych było jak najmniej.

Skąd się wzięła tak duża popularność Gadu-Gadu? Czy chodzi o dobry moment wejścia, dobrą nazwę? Czy jeszcze o coś innego?

Piotr Pokrzywa: Ludzie potrzebują rozmawiać między sobą także poprzez internet.

Ale dlaczego wybrali Gadu-Gadu, a nie inne rozwiązanie już obecne, gdy Gadu-Gadu startowało?

Piotr Pokrzywa: O to trzeba byłoby zapytać użytkowników.

1 23następne

Wrzuć w Gwar Wykop to Dodaj do delicji Dodaj do Twittera! Dodaj do Blip! Dodaj do Flakera! Dodaj do Digg! Udostępnij na Facebooku! Dodaj do Śledzika!

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

p

  • ocena: brak oceny
  • IP: 83.25.243.167
  • 21-06-2006, 20:51

"ale chcemy podkreślić, że stworzyliśmy Gadu-Gadu nie dla milionów, lecz dla zaspokajania potrzeb użytkowników polskiego internetu."

a świstak siedzi i zawija sreberka..

Może teraz jeszcze nie dyskontują sukcesu gg, jednak prędzej czy później przyjdzie taki moment. Zatem panowie, po co ściemniać, że robi się to tylko dla idei skoro cel ostateczny jest dla wszystkich oczywisty - kasa. Nic w tym złego, że chcecie zarobić pieniądze, ale dlaczego udawać że jest inaczej? I tak nikt w to nie wierzy..

houston

  • ocena: brak oceny
  • IP: 193.219.28.144
  • 21-06-2006, 21:43

dla mnie jako uzytkownika jest wazne:
a) praca gg non stop 24/24h :)
b) archiwizacja rozmow w okresie swiat dla osob off-line
c) aktywowanie SSL'a na serwerach :)
jesli bedzie wdrozone juz chciaz te 2-a 1-e podpunkty a 3-i wdroza pod koniec tego roku albo nastepnym na poczatku to nie bede narzekal ;)

mefisto

  • ocena: brak oceny
  • IP: 83.8.95.30
  • 21-06-2006, 21:56

Początki gg były skromne, wtedy jeszcze o kasie nikt nie myślał. A że mozna na tym było zarobić to tylko dowód, ze pomysł był dobry.

MiKO

  • ocena: brak oceny
  • IP: 82.139.59.155
  • 21-06-2006, 21:56

GG swoją popularnością psuje rozwój Jabbera, który stał się standardem komunikatorów. Idea Jabbera to idea Internetu - dla wszystkich! //mobiKAR.net - mobile KARAOKE

Mikoś

  • ocena: brak oceny
  • IP: 82.210.162.22
  • 21-06-2006, 22:40

Przypadek sprawił gg jest na górze gdyby ICQ, stworzyło polski interfejs w tamtym czasie chłopaki by się zwinęli szybciej niż pojawili.

Odpowiedzi zarządu to jakąś kpina
Obserwując rozwój gg można odnieść wrażenie jedynie zwiększają powierzchnie reklamową. Reszta to lifting. A od strony zabezpieczeń, to w epoce kamienia łupanego



Najnowsze wiadomości



POLECAMY