Lutowe wyniki Megapanelu - najpopularniejsze witryny w Polsce

Magdalena Górak | 2006-04-21 12:40:58
Stało się - w lutym Google wyprzedził Onet. W rankingu witryn o największej liczbie użytkowników mamy więc nowego lidera od czasu publikacji wyników badania Megapanel. Google zyskał przy tym ponad milion nowych użytkowników w porównaniu do poprzedniego miesiąca. Choć inne witryny również zdobyły nowych użytkowników - Onet prawie 650 tysięcy, Wirtualna Polska ponad pół miliona - to skok Google był imponujący. Nowy lider wciąż jednak ustępuje Allegro i Onetowi ze względu na liczbę odsłon.
Choć Onet nie stracił na liczbie użytkowników - stracił wizerunkowo. Też dlatego, że w rankingu witryn o największej liczbie odsłon, przesunął się na drugie miejsce. Po latach przewodzenia w obu rankingach musi to być smutna okoliczność.

Wirtualna Polska zyskała ponad pół miliona, Interia prawie 370 tysięcy, zaś Gazeta prawie 380 tysięcy użytkowników (real users).

W skład Google, obok Google.pl wchodzi też 10 witryn zagranicznych (pamiętajmy jednak, że odwiedzane przez użytkowników z Polski), w tym Google.ca, Google.co.uk, Google.com, Google.fr czy Google.ru.

Wikipedia kolejny miesiąc trzyma się na dobrej, dziewiątej pozycji. O sześć oczek awansowała witryna neostrada.pl, gdzie przedstawiona jest oferta tej usługi. Z zestawienia zniknęły yahoo.com i gadu-gadu.pl. W ich miejsce pojawiła się witryna eBay oraz - po styczniowej przerwie - ilove.pl, za którą stoi silna kampania promocyjna.



Onet stracił około 145 milionów odsłon w porównaniu do wyniku styczniowego i tym samym, przy wzroście liczby odsłon dokonanych na Allegro.pl musiał się przesunąć na drugie miejsce w rankingu. Skład pierwszej dziesiątki jest taki sam jak przed miesiącem: obok przesunięcia Onetu i awansu Allegro na pierwsze miejsce, miejscami zamieniły się też Wirtualna Polska i Google oraz Gazeta.pl z fotka.pl. Gazeta wskoczyła na siódme miejsce tego rankingu mimo straty ponad 12 milionów odsłon.

Za wyjątkiem Allegro i Google, ze względu na liczbę odsłon straciły wszystkie witryny obecne w tym zestawieniu.



Komunikatory odnotowały nieznaczne spadki zasięgu. Ze względu na liczbę odsłon zyskał tylko SPIK. W rankingu przedstawiane są jedynie te aplikacje, które są objęte badaniem site-centric.



***
Wyniki styczniowe według kategorii szczegółowych

Styczniowe wyniki Megapanelu

Zmiany w badaniu NetTrack

Rok standardu badań internetu - relacja z konferencji

Zachęcamy również do zapoznania się z tekstem o metodologii badania Megapanel PBI/Gemius.

Skąd się bierze popularność Google w Polsce?
Natalia Hatalska-Woźniak, kierownik Zespołu Komunikacji WP

Na pewno nie jest prawdą, że użytkownicy korzystają z Google dlatego, że inne popularne strony internetowe są ubogie w treści. Gdyby tak było, przy wzroście Google jednocześnie spadłyby zasięgi portali. Ale kiedy porównujemy F'05 vs F'06, widzimy, że zasięgi portali utrzymały się w zasadzie na tym samym poziomie. Przyczyna musi być zatem inna.
Wydaje nam się, że to kwestia obecnych w Internecie segmentów użytkowników. Z badań przeprowadzonych przez firmę Gemius na zlecenie WP w maju i grudniu 2005 wynika, że najliczniejszą grupę polskich internautów stanowią tzw. Soft Users. Choć jest to najbardziej
liczny segment użytkowników sieci, to w grupie tej znajdują się najmniej aktywni użytkownicy Internetu (przeciętny Soft User spędza w Internecie 8 dni w miesiącu, odwiedzając 6 różnych witryn). Jest to jednocześnie dość specyficzny segment, gdyż cechą charakterystyczną wizyt Soft Userów jest ściśle określony cel używania sieci - są to bowiem użytkownicy poszukujący w Internecie konkretnych informacji, nieinteresujący się przy
okazji poszukiwaniem dodatkowych treści. Fakt ten - po pierwsze - zbieżny jest z szerszym pojęciem społeczeństwa informacyjnego, w którym ludzie wciąż poszukują konkretnych informacji. Po drugie zaś może właśnie wyjaśniać mniejsze zainteresowanie portalami przez liczny segment Soft Userów, a większe wyszukiwarką. Wszystkie pozostałe segmenty internautów (Sociable Users, Business Users, Hard Users, czy Hobby Users), korzystających z Internetu bardziej świadomie, mają nadreprezentację na portalach. Warto też podkreślić, że Google sam w sobie nie prezentuje żadnych treści, podaje natomiast linki do innych stron. Nierzadko więc zdarza się, że informacja, której właśnie poszukuje internauta, znajduje się na WP lub na innym z portali. Tym trudniej mówić więc o zubożeniu oferty innych internetowych dostawców treści.

Na nasze pytanie odpowiada też Piotr Welc, dyrektor Działu Komunikacji Marketingowej Onet.pl:

Czy to, że Google znalazł się w Polsce na pierwszym miejscu jest oznaką słabości polskich internetowych dostawców treści?

Wręcz przeciwnie - pozycja polskich dostawców treści jest znacząco lepsza niż w krajach zachodnich.

Zmiana kolejności w rankingu nic nie zmienia w sytuacji na rynku internetowym w Polsce. Nadal najpopularniejszym portalem jest Onet.pl, od wielu miesięcy nadal najpopularniejszą wyszukiwarką jest Google, tak jak niezmiennie od lat największą przeglądarką internetowa jest Microsoft Internet Explorer. Podobnie do obecnej sytuacji w Polsce wygląda znakomita większość europejskich rynków, gdzie w rankingach domen z różnych kategorii dwa pierwsze miejsca zajmują Google i Microsoft - przestajemy być wyjątkiem. Zasięgi Onetu na tle zasięgów innych portali europejskich w ich krajach jak też portali światowych, pokazują, ze nasza pozycja jest lepsza niż w przypadku naszych zagranicznych konkurentów. Średni zasięg portali narodowych w krajach zachodnich to około 50%, w przypadku Onetu wartość ta utrzymuje się na poziomie około 75%.

Wynik Google skomentował też dla nas Adam Kwaśniewski z biura Google Polska:

Bardzo się cieszę z takiego wyniku. Nie jako pracownik Google. Dla Google dużo istotniejszy jest ranking wyszukiwarek (www.ranking.pl) niż konkurowanie z portalem ogólnotematycznym czy jakimkolwiek innym wydawcą internetowym. Wyszukiwarka jest jedynie narzędziem do odnajdowania potrzebnych informacji. Celem Google jest dostarczanie najlepszych wyników w jak najkrótszym czasie - w każdym języku i w każdym kraju. Żadne "ż", "ą", "ę" nas nie powstrzyma:)

Natomiast przede wszystkim cieszę się prywatnie, jako internauta i osoba od dłuższego czasu związana z rynkiem reklamy on-line. Taki wynik to potwierdzenie rosnącej jakości i popularności polskich serwisów tematycznych, branżowych, również niszowych. Wbrew tezie uparcie lansowanej przez ostatnie lata przez Onet.pl, że na nim zaczyna się i kończy polski internet, zasoby portalu okazują się nie wystarczać przeciętnemu użytkownikowi sieci... Internauci intensywnie szukają odpowiedzi na swoje pytania - i to częściej, niż próbują je znaleźć na portalu. Wraz z rosnącą popularnością informacji dystrybuowanej przez kanały RSS, coraz większą ilością i popularnością przedsięwzięć "oddolnych", "społecznych" spod znaku Web 2.0 - ta tendencja może się tylko powiększać. To bardzo dobry znak dla rozwoju polskiego rynku internetowego.
Ocena:
Twoja ocena:
Komentarze (5)
2006-04-24 08:57:14
Mike
W społeczeństwie, w którym wybory kończą się takim wynikiem jak się kończą nie liczyłbym na mądrość przeciętnego użytkownika Internetu (średnia wraz ze zwiększaniem się liczby internautów będzie spadać). Dlatego podejrzewam, że ilość użytkowników wyszukiwarek vortali i innych nazwijmy to zaawansowanych treści w Internecie będzie rosnąć, ale liczba użytkowników portali także.
2006-04-22 22:01:44
kuba
ProstoZmostu wyraża opinie, że wkrótce portale stracą na znaczeniu. Otóz miom zdaniem... ma racje, ale tylko w wypadku tych portali i tych serwisów, które sa po prostu przeglądem prasy, czyli "żerują" na cudzych tekstach. Kto zagląda na Onet czy WP to wie o czym pisze. Kto zagląda na takie serwisy Sport, Komputer, Kobieta czy Facet też. Po prostu dostaja treśc z magazynu jakiegos i tym "grają". Zero (lub prawie zero) wkładu własnego. Oczywiscie wydawnictwa te predzej czy poźniej przestana zgadzac sie na wykorzystywanie przez portale tworzonych tresci. To więcej niz pewne. Obronia sie takie, które tworzą same wałasną, oryginalna treść. Są takie w polskim necie i portalach. I cieszą sie dobra opinią. Przykład? Np. Moto na Interii.
2006-04-21 15:40:00
ProstoZmostu
Po przeczytaniu wypowiedzi pani z WP śmiać mi się zachciało :) Na portale wchodzą głównie ludzie, którzy nie mają pojęcia jak szukać treści w sieci, z czasem kiedy ich edukacja internetowa postępuje coraz rzadziej wchodzą na portale, a coraz częściej sięgają do googla. Portale bardzo przestają być internetową bramą, a stają się powoli wielkimi sklepami, gdzie można przy okazji dostać gazetę za darmo, mówiąc wprost era portali, gdzie jest wszystko i nic powoli się kończy. Większość użytkowników wchodzi na portale po newsy, ale to też się skończy wraz z rozwojem technologii rss. Rośnie natomiast siła dużych wyspecjalizowanych vortali, to właśnie tam zaawansowani użytkownicy internetu spędzają coraz więcej czasu.
2006-04-21 15:15:05
ProstoZmostu
Wygląda na to, że użytkownicy forum IDG są dobrze poinformowani bo przewidywali taki scenariusz już z pół roku temu :)))) Ciągle jednak nie rozumiem co robi w zestawieniu strona auto.search i neostrada.pl ..... wielka gafa Geniusa.
2006-04-21 13:48:18
mf
W artykule brakuje chyba istotnej informacji o tym, ze wedlug badan SMG/KRC w lutym znowu fenomenalnie wzrosla liczba osob korzystajacych z internetu, niemal jak w styczniu (w lutym o 900 tys., w styczniu prawie o milion). Stad sie biora takie spore wzrosty liczby uzytkownikow portali przy spadkach zasiegow (z pierwszej dziesiatki tylko google i gazeta.pl mialy wzgledne wzrosty zasiegu). W komunikatorach tez byly wzrosty liczby uzytkownikow, chociaz wspomniano tylko o spadkach ich zasiegow (dlaczego brak tego przy portalach?).

reklama
Polecane
Subskrypcje
Prezentujemy raport eCommerce 2011
To piąta edycja naszego raportu. Prezentujemy w nim wyniki naszego - przeprowadzanego do trzech lat - badania polskich sklepów internetowych. W tym roku publikujemy także wyniki innego projektu - zebranych przez Sare opinii użytkowników poczty...
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A.
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88