Lutowe wyniki Megapanelu - najpopularniejsze witryny w Polsce

Stało się - w lutym Google wyprzedził Onet. W rankingu witryn o największej liczbie użytkowników mamy więc nowego lidera od czasu publikacji wyników badania Megapanel. Google zyskał przy tym ponad milion nowych użytkowników w porównaniu do poprzedniego miesiąca. Choć inne witryny również zdobyły nowych użytkowników - Onet prawie 650 tysięcy, Wirtualna Polska ponad pół miliona - to skok Google był imponujący. Nowy lider wciąż jednak ustępuje Allegro i Onetowi ze względu na liczbę odsłon.

Choć Onet nie stracił na liczbie użytkowników - stracił wizerunkowo. Też dlatego, że w rankingu witryn o największej liczbie odsłon, przesunął się na drugie miejsce. Po latach przewodzenia w obu rankingach musi to być smutna okoliczność.

Wirtualna Polska zyskała ponad pół miliona, Interia prawie 370 tysięcy, zaś Gazeta prawie 380 tysięcy użytkowników (real users).

W skład Google, obok Google.pl wchodzi też 10 witryn zagranicznych (pamiętajmy jednak, że odwiedzane przez użytkowników z Polski), w tym Google.ca, Google.co.uk, Google.com, Google.fr czy Google.ru.

Wikipedia kolejny miesiąc trzyma się na dobrej, dziewiątej pozycji. O sześć oczek awansowała witryna neostrada.pl, gdzie przedstawiona jest oferta tej usługi. Z zestawienia zniknęły yahoo.com i gadu-gadu.pl. W ich miejsce pojawiła się witryna eBay oraz - po styczniowej przerwie - ilove.pl, za którą stoi silna kampania promocyjna.



Onet stracił około 145 milionów odsłon w porównaniu do wyniku styczniowego i tym samym, przy wzroście liczby odsłon dokonanych na Allegro.pl musiał się przesunąć na drugie miejsce w rankingu. Skład pierwszej dziesiątki jest taki sam jak przed miesiącem: obok przesunięcia Onetu i awansu Allegro na pierwsze miejsce, miejscami zamieniły się też Wirtualna Polska i Google oraz Gazeta.pl z fotka.pl. Gazeta wskoczyła na siódme miejsce tego rankingu mimo straty ponad 12 milionów odsłon.

Za wyjątkiem Allegro i Google, ze względu na liczbę odsłon straciły wszystkie witryny obecne w tym zestawieniu.



Komunikatory odnotowały nieznaczne spadki zasięgu. Ze względu na liczbę odsłon zyskał tylko SPIK. W rankingu przedstawiane są jedynie te aplikacje, które są objęte badaniem site-centric.



***

Wyniki styczniowe według kategorii szczegółowych

Styczniowe wyniki Megapanelu

Zmiany w badaniu NetTrack

Rok standardu badań internetu - relacja z konferencji

Zachęcamy również do zapoznania się z tekstem o metodologii badania Megapanel PBI/Gemius.

Skąd się bierze popularność Google w Polsce?
Natalia Hatalska-Woźniak, kierownik Zespołu Komunikacji WP

Na pewno nie jest prawdą, że użytkownicy korzystają z Google dlatego, że inne popularne strony internetowe są ubogie w treści. Gdyby tak było, przy wzroście Google jednocześnie spadłyby zasięgi portali. Ale kiedy porównujemy F'05 vs F'06, widzimy, że zasięgi portali utrzymały się w zasadzie na tym samym poziomie. Przyczyna musi być zatem inna.

Wydaje nam się, że to kwestia obecnych w Internecie segmentów użytkowników. Z badań przeprowadzonych przez firmę Gemius na zlecenie WP w maju i grudniu 2005 wynika, że najliczniejszą grupę polskich internautów stanowią tzw. Soft Users. Choć jest to najbardziej

liczny segment użytkowników sieci, to w grupie tej znajdują się najmniej aktywni użytkownicy Internetu (przeciętny Soft User spędza w Internecie 8 dni w miesiącu, odwiedzając 6 różnych witryn). Jest to jednocześnie dość specyficzny segment, gdyż cechą charakterystyczną wizyt Soft Userów jest ściśle określony cel używania sieci - są to bowiem użytkownicy poszukujący w Internecie konkretnych informacji, nieinteresujący się przy

okazji poszukiwaniem dodatkowych treści. Fakt ten - po pierwsze - zbieżny jest z szerszym pojęciem społeczeństwa informacyjnego, w którym ludzie wciąż poszukują konkretnych informacji. Po drugie zaś może właśnie wyjaśniać mniejsze zainteresowanie portalami przez liczny segment Soft Userów, a większe wyszukiwarką. Wszystkie pozostałe segmenty internautów (Sociable Users, Business Users, Hard Users, czy Hobby Users), korzystających z Internetu bardziej świadomie, mają nadreprezentację na portalach. Warto też podkreślić, że Google sam w sobie nie prezentuje żadnych treści, podaje natomiast linki do innych stron. Nierzadko więc zdarza się, że informacja, której właśnie poszukuje internauta, znajduje się na WP lub na innym z portali. Tym trudniej mówić więc o zubożeniu oferty innych internetowych dostawców treści.

Na nasze pytanie odpowiada też Piotr Welc, dyrektor Działu Komunikacji Marketingowej Onet.pl:

Czy to, że Google znalazł się w Polsce na pierwszym miejscu jest oznaką słabości polskich internetowych dostawców treści?

Wręcz przeciwnie - pozycja polskich dostawców treści jest znacząco lepsza niż w krajach zachodnich.

Zmiana kolejności w rankingu nic nie zmienia w sytuacji na rynku internetowym w Polsce. Nadal najpopularniejszym portalem jest Onet.pl, od wielu miesięcy nadal najpopularniejszą wyszukiwarką jest Google, tak jak niezmiennie od lat największą przeglądarką internetowa jest Microsoft Internet Explorer. Podobnie do obecnej sytuacji w Polsce wygląda znakomita większość europejskich rynków, gdzie w rankingach domen z różnych kategorii dwa pierwsze miejsca zajmują Google i Microsoft - przestajemy być wyjątkiem. Zasięgi Onetu na tle zasięgów innych portali europejskich w ich krajach jak też portali światowych, pokazują, ze nasza pozycja jest lepsza niż w przypadku naszych zagranicznych konkurentów. Średni zasięg portali narodowych w krajach zachodnich to około 50%, w przypadku Onetu wartość ta utrzymuje się na poziomie około 75%.

Wynik Google skomentował też dla nas Adam Kwaśniewski z biura Google Polska:

Bardzo się cieszę z takiego wyniku. Nie jako pracownik Google. Dla Google dużo istotniejszy jest ranking wyszukiwarek (www.ranking.pl) niż konkurowanie z portalem ogólnotematycznym czy jakimkolwiek innym wydawcą internetowym. Wyszukiwarka jest jedynie narzędziem do odnajdowania potrzebnych informacji. Celem Google jest dostarczanie najlepszych wyników w jak najkrótszym czasie - w każdym języku i w każdym kraju. Żadne "ż", "ą", "ę" nas nie powstrzyma:)

Natomiast przede wszystkim cieszę się prywatnie, jako internauta i osoba od dłuższego czasu związana z rynkiem reklamy on-line. Taki wynik to potwierdzenie rosnącej jakości i popularności polskich serwisów tematycznych, branżowych, również niszowych. Wbrew tezie uparcie lansowanej przez ostatnie lata przez Onet.pl, że na nim zaczyna się i kończy polski internet, zasoby portalu okazują się nie wystarczać przeciętnemu użytkownikowi sieci... Internauci intensywnie szukają odpowiedzi na swoje pytania - i to częściej, niż próbują je znaleźć na portalu. Wraz z rosnącą popularnością informacji dystrybuowanej przez kanały RSS, coraz większą ilością i popularnością przedsięwzięć "oddolnych", "społecznych" spod znaku Web 2.0 - ta tendencja może się tylko powiększać. To bardzo dobry znak dla rozwoju polskiego rynku internetowego.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.