Yahoo niespójne w kwestii multimediów

Trend był dotąd oczywisty - wszystkie portale stawiały na multimedia, choć wiąże się to ze sporymi inwestycjami w infrastrukturę, sprzęt i ludzi. Brytyjskie Yahoo zatrudniło właśnie dwóch specjalistów od informacyjnej części portalu, w tym Lloyda Shepherda, który chce budować coraz więcej serwisów na bazie multimedialnych treści podsyłanych przez opłacanych przez Yahoo reporterów z plecakami. Tymczasem w Stanach Zjednoczonych Yahoo właśnie zmuszone było łagodzić konflikt z innym Lloydem - Braunem, któremu obcięto budżet na własne projekty multimedialne.

Kevin Sites to reporter zatrudniony przez Yahoo we wrześniu 2005 roku by relacjonować na bieżąco wszystkie najgorętsze wydarzenia na świecie, w tym przede wszystkim działania wojenne. Wyposażony w laptop, telefon i handheld, z mobilnym dostępem do internetu był symbolem nowego dziennikarstwa. Produkował treści audio i wideo oraz teksty, zawsze na bieżąco, zawsze z "centrum wydarzeń".

Takich właśnie reporterów chce brytyjskie Yahoo, którego zawartością ma zarządzać Lloyd Shephard, odzyskany po pięciu latach z Guardiana. Jego zdaniem pozyskiwanie tak tworzonych treści jest przyszłością portali.

W Stanach Zjednoczonych Lloyd Braun, poprzednio członek zarządu ABC Entertainment, przegrał właśnie bitwę z dyrektorem generalnym spółki Terrym Semelem o budżet na multimedia. Braun zapowiadał uruchomienie kilkunastu nowych multimedialnych serwisów w tym roku, ma się skończyć na maksymalnie pięciu.

Kevin Sites pozostanie, zachowane zostaną również relacje z podróży Richarda Bangsa, prawdopodobnie jednak nie zostaną uruchomione internetowe projekty na miarę Desperate Housewives (Gotowe na wszystko) czy Lost (Zagubieni), czego po pracowniku ABC Entertainment niektórzy oczekiwali. On sam przyznał zresztą, że będzie musiał nieco "ograniczyć swoje ego", ze względu na inny model biznesowy panujący w internecie, który nie może opierać się na kosztownym pojedynczym projekcie budującym reputację producenta. Amerykańskie Yahoo będzie za to kibicować internautom tworzącym samodzielne treści multimedialne i chętnie umieści je pośród innych treści na serwisie.

W czasie zimowej olimpiady model sprawdził się świetnie: obok zdjęć i relacji agencyjnych Yahoo prezentował zdjęcia umieszczane przez użytkowników Flickr.com, który jest należącym do Yahoo serwisem do dzielenia się zdjęciami.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.