Gemius: My tylko podajemy wyniki

- Firma Gemius jest niezależna od jakiegokolwiek podmiotu, włączając w to zleceniodawców badań lub też podmioty podlegające badaniom. Pojawianie się sugestii na ten temat należy traktować jako element walki konkurencyjnej pomiędzy podmiotami rynkowymi, które w ten sposób chcą osłabić efekt wyników badań wskazujących na przykład na lepszą pozycję ich rywali. Oczywiście przykro nam, że tak się dzieje, jednak nie mamy na to wpływu. - Piotr Ejdys, prezes Gemius SA w rok po pierwszej prezentacji wyników Megapanelu, odpowiada na pytania Internet Standard.

Powiedział Pan, że już trzy podmioty zaakceptowały wyniki dla Skype'a, jakie podał Pan na konferencji podsumowującej rok badań Megapanelu.

Moja wypowiedź dotyczyła trzech źródeł, które podaną przez nas liczbę potwierdzają. Jednym z tych źródeł jest realizowane przez nas badanie Megapanel PBI/Gemius, innym zaś - badanie "Konsumpcja mediów", z którego pochodziły przytoczone przeze mnie wyniki dla Skype'a (badanie to, zrealizowane przez Gemius SA w listopadzie 2005 roku, było badaniem ilościowym, wykorzystującym metodę kwestionariuszy internetowych).

Jakie trzecie źródło potwierdza tę daną?

Niestety, tego nie mogę ujawnić.

Jak Pan sądzi: czy ta informacja wywoła burzę?

Nie, moim zdaniem nie ma powodu, dla którego te dane miałyby powodować jakiekolwiek poruszenie na rynku.

Tlen poczuje się zagrożony.

Nie sądzę. Jestem pewien, że właściciele komunikatora Tlen zdają sobie sprawę z układu sił na rynku i przypuszczam, że niezależnie od mojej prezentacji na konferencji, wiedzieli, jaki jest zasięg Skype'a. Choćby właśnie ze wspomnianego badania "Konsumpcja mediów".

Dość często jest tak, że Państwo prezentują jakieś fakty, które nie podlegają dyskusji, a jednak ta dyskusja ma miejsce. Podobnie było z "rankingiem lojalności". Rozpętała się burza. Państwo uważają, że podają fakty, ale te fakty są bardzo "politycznie" odbierane.

Piotr Ejdys, prezes Gemius SAPiotr Ejdys, prezes Gemius SA Zadaniem firmy badawczej jest prezentowanie rzeczywistości, nie mamy jednak wpływu na to, że obiektywne wyniki zyskują "polityczne" interpretacje.

Czy w przypadku przygotowywania konkretnych raportów, nie wychodzi przypadkiem na wierzch efekt sponsora? Czy nie wychodzi on też w sytuacji, gdy niemożliwe jest przystąpienie sieci reklamowych do Rady Badania czy ich występowanie jako częściowy sponsor badań?

Nie. Firma Gemius jest niezależna od jakiegokolwiek podmiotu, włączając w to zleceniodawców badań lub też podmioty podlegające badaniom. Pojawianie się sugestii na ten temat należy traktować jako element walki konkurencyjnej pomiędzy podmiotami rynkowymi, które w ten sposób chcą osłabić efekt wyników badań wskazujących na przykład na lepszą pozycję ich rywali. Oczywiście przykro nam, że tak się dzieje, jednak nie mamy na to wpływu.

Wspomniał Pan jednak w czasie swojej prezentacji, że bardzo się Pan starał tak dobrać witryny przy rankingach tematycznych, by Onet nie zawsze był na pierwszym miejscu.

To był żart.

Więc chodziło Panu o dobór kilku rankingów tylko na potrzeby dzisiejszej prezentacji? (Piotr Ejdys na konferencji "Rok badania Megapanel PBI/Gemius - nowa jakość w planowaniu Internetu" zaprezentował pięć gotowych rankingów witryn z 12 kategorii tematycznych. Spośród tych pięciu kategorii odpowiednie podserwisy tematyczne Onetu nie zawsze były na pierwszym miejscu)

Ze względu na dominującą pozycję Onetu, rzeczywiście często bywało tak, jak w przypadku raportu dotyczącego powracalności internautów, czy innych analiz, jakie publikujemy, że właśnie ten portal zajmował pierwsze miejsca w zestawieniach. Spotykaliśmy się więc ze zgryźliwymi komentarzami, że bez względu na rodzaj naszej publikacji, Onet jest liderem. Dlatego wbrew takim oczekiwaniom, na prezentacji podałem przykłady zestawień, w których prowadzą inne podmioty.

Pan Marcin Pery w wywiadzie dla Internet Standard prawie pół roku temu powiedział, że dobrym pomysłem byłoby stworzenie raportu dotyczącego ścieżek wizyt internautów odwiedzających serwisy ekonomiczne. Można domniemywać, że sporo osób korzysta z takich serwisów na portalach ogólnych z przypadku, a na portalach tematycznych celowo. Takie badanie mogłoby usatysfakcjonować wortale i być może przedstawiłoby w gorszym świetle portale. Dlaczego nie zostało przeprowadzone?

Najpierw trzeba było przygotować zestawienia tematyczne wraz z zatwierdzoną klasyfikacją tematyczną witryn, które zaprezentowaliśmy po raz pierwszy właśnie na tej konferencji. Dopiero teraz można pokusić się o wykonywanie dalszych analiz, które będą sukcesywnie przygotowywane i publikowane.

Dlaczego członek zarządu Wirtualnej Polski twierdziła na początku lutego, że w grudniowych wynikach nastąpi zmiana na pozycji lidera Megapanelu w rankingu ze względu na liczbę użytkowników? Przypuszczam, że miała ważkie przesłanki, by tak mówić.

Nie wątpię, że takie twierdzenie musiało być oparte na jakichś przesłankach.

Dlaczego ostatecznie nie doszło do przyśpieszenia publikacji wyników Megapanelu o miesiąc? Gdy poprzednio o to pytałam, dowiedziałam się, że powodem są problemy techniczne związane z tym, że Allegro.pl właśnie w połowie listopada przeinstalował system audytu site-centric na swojej witrynie oraz witrynach swoich partnerów w tym portali internetowych. Na konferencji okazało się, że chodziło o niemożność zastosowania opracowanego właśnie algorytmu z powodu nietypowości świątecznego miesiąca. Rozumiem, że powody mogą być dwa, ale czy nie ma Pan wrażenia, że czasem Pana firma prowokuje niepochlebne komentarze.

W pytaniu pomylone są dwie rzeczy - możliwe opóźnienia terminu publikacji wyników oraz przyjęta przez Radę Badania pod koniec zeszłego roku metoda przyspieszania wyników jako taka (algorytm. Dane listopadowe zostały przygotowane według metodologii zakładającej opracowanie wyników bez potrzeby uwzględniania kolejnego miesiąca badania (czyli wg tzw. metody przyspieszonej). Ze względów technicznych, o których informowaliśmy w naszym komunikacie prasowym, wyniki listopadowe zostały niestety opublikowane z kilkutygodniowym opóźnieniem. Natomiast w przypadku danych grudniowych nie mieliśmy do czynienia z opóźnieniem terminu publikacji wyników, lecz z niezastosowaniem metody przyspieszonej. Okazało się bowiem, że dla wyników grudniowych nie można jej zastosować ze względu na specyfikę tego miesiąca (spowodowałoby to istotne zaniżenie zasięgów wszystkich witryn audytowanych). Tak więc mówimy tutaj o dwóch zupełnie różnych kwestiach, całkowicie od siebie niezależnych. Z jednej strony chodzi o późniejszą niż pierwotnie zakładano publikację wyników listopadowych, przygotowanych według metody przyspieszonej, (która zarówno dla tego miesiąca, jak i poprzednich dawała prawidłowe wyniki). Z drugiej natomiast rozważamy kwestię znalezienia prawidłowej metody estymacji zasięgów witryn audytowanych, bez konieczności uwzględniania w obliczeniach wyników audytu z miesiąca następującego po miesiącu podlegającym badaniu. Metoda ta dla grudnia nie zdała egzaminu, powodując istotne zaniżenie zasięgu wszystkich witryn audytowanych - stąd decyzja o dalszym poszukiwaniu sposobu pozwalającego na przyspieszenie publikacji wyników badania bez obniżenia ich jakości.

Stawiam korzystną dla Gemiusa hipotezę: badanie Megapanel jest na tyle skomplikowane metodologicznie, że zawsze będzie się spotykać z rezerwą a nawet niechęcią. Zgodzi się Pan?

Ta hipoteza nie jest korzystna dla Gemiusa. Większość wątpliwości wynika właśnie stąd, że metodologia badania jest uważana - moim zdaniem zupełnie niesłusznie - za bardzo skomplikowaną. Myślę, że osoby, które rozumieją mechanizmy działania internetu i poświęcą na to wystarczająco dużo czasu, są w stanie zrozumieć każdy aspekt metodologiczny naszego badania. W ramach naszych możliwości wyjaśniamy i tłumaczymy założenia, które przyjmujemy oraz decyzje, które podejmujemy. Niestety, wystarczy czasem nawet niewielka dawka złej woli lub brak chęci zrozumienia złożoności jakiegoś nietrywialnego aspektu badania, aby przedstawiać je w świetle najrozmaitszych teorii spiskowych. Chciałbym jednak przypomnieć, że na witrynie audyt.gemius.pl prezentujemy metodologię badania, a gdyby to okazało się dla kogoś niewystarczające, zawsze służymy dodatkowymi wyjaśnieniami.

I na koniec - czy Gemius ma cierpliwość wyjaśniać?

Przypominam, że my zajmujemy się publikacją wyników naszych badań. Oczywiście później kontaktują się z nami podmioty, które były opisywane w naszych raportach i ewentualnie zgłaszają do nas swoje wątpliwości. Uważamy, że naszym zadaniem jest również wysłuchać ich i stwierdzić, czy w przyszłości możemy w jakiś sposób bardziej precyzyjnie prezentować wyniki analiz.

Firma badawcza nie może pozwolić sobie na uleganie presji i musi wewnątrz siebie wypracować odporne struktury. Sądzę, że w Gemius SA się to udało - sygnały z rynku trafiają u nas firmie w inne miejsce, niż dział zajmujący się produkcją danych. Dział realizacji badań jest oddzielony od świata zewnętrznego i skoncentrowany jedynie na tym, by jak najlepiej przygotować wyniki realizowanych badań.

Wywiad autoryzowany

Więcej: Rok standardu badania internetu

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.