Google uruchomi w Polsce centrum badawcze

Jest prawie pewne, że Google utworzy centrum badawczo-rozwojowe przy jednej z renomowanych polskich uczelni. Największe szanse mają Uniwersytet Warszawski i krakowska AGH. Wybór zależy od tego na której uczelni Google znajdzie odpowiednią osobę na stanowisko szefa centrum - dowiadujemy się nieoficjalnie.

Działania Google związane z budową w Polsce centrum badawczo-rozwojowego przypominają nieco historię potwora z Loch Ness. Oficjalnie nikt nic nie wie. Potwór niby nie istnieje, jednak co pewien czas pojawiają się kolejne fotografie łba, ogona lub grzbietu, zrobione przez przypadkowych świadków. Tak samo w przypadku Google - łatwo natknąć się na świadków, z którymi firma rozmawiała albo którzy uczestniczyli w organizowanych przez nią spotkaniach. Pozostaje mieć nadzieję, że pomiędzy Google i legendarną bestią ze szkockiego jeziora jest przynajmniej jedna różnica. Google nie wystraszy się medialnego zamętu i ostatecznie się ujawni.

My tu tylko handlujemy

Artur WaliszewskiArtur WaliszewskiOficjalna wersja jest następująca. W styczniu br. Google otworzyło w Polsce biuro. Jego szef, Artur Waliszewski, w rozmowie z nami podkreślał, że biuro ma być "oczami i uszami" korporacji. Ma wspierać sprzedaż oraz szukać i rozwijać kontakty z partnerami biznesowymi.

Jednym z takich partnerów jest Interia. Portal od kilku miesięcy korzysta z silnika wyszukiwarki Google i jest w "fazie koncepcyjnej" kilku innych projektów. "Przychody z usług opartych na wynikach wyszukiwania są już sporą częścią przychodów branży internetowej. Doświadczenia światowe wskazują na to, że jest to rynek perspektywiczny, więc na pewno nie poprzestaniemy wyłącznie na obecnych stosowanych rozwiązaniach" - deklaruje Mariusz Kuziak, dyrektor marketingu w Interii.

Polskie biuro Google prowadzi również rekrutację kolejnych pracowników na stanowiska związane przede wszystkim z marketingiem. Niezależnie, co najmniej od pół roku Google rozwija kontakty z uczelniami.

Celem "Google Pizza" była pizza

W październiku ub.r. w Katedrze Informatyki AGH gościł dyrektor programów międzynarodowych Google. Ponad dwugodzinna wizyta miała roboczy charakter. Podczas spotkania omówiono program kształcenia, a także badań realizowanych przez katedrę i przyjęty przez uczelnię model współpracy naukowo-badawczej. W grudniu ub.r. na Wydziale Matematyki Informatyki i Mechaniki Uniwersytetu Warszawskiego pizzą częstowała swoich kolegów jedna z studentek Elżbieta Iwaszkiewicz, która po odbyciu praktyk w Mountain View została "ambasadorem Google" na wydziale. Jak podkreśla współorganizator spotkania dr Krzysztof Ciebiera, asystent na wydziale MiMUW, wszystko miało charakter nieformalny. "Gadaliśmy o informatyce i jedliśmy pizzę. Nic więcej. Oczywiście było dużo więcej ludzi niż się spodziewaliśmy, więc tak jakoś oficjalnie to wyglądało, ale na prawdę celem imprezy znanej pod nazwą Google pizza było jedzenie pizzy" - mówi Krzysztof Ciebiera.

Ewa Wiórkiewicz z zarządu samorządu studentów MiMUW przyznaje, że w trakcie spotkania była mowa o działalności badawczo-rozwojowej koncernu w Polsce. "Wiem tylko, że Google będzie nieoficjalnie sprawował pieczę projektem. Będzie dawał jakieś problemy do rozwiązywania i ufunduje laboratorium, a nasi studenci i doktoranci będą starali się je rozwiązywać. Nie będzie to klepanie głupiego kodu, a praca twórcza i nowatorska. Zapowiada się, że to będzie bardzo elitarna drużyna" - mówi Ewa Wiórkiewicz. O szczegółach mógłby zapewne powiedzieć więcej Krzysztof Ciebiera, ale podobnie jak prof. dr hab. Krzysztof Zieliński, kierownik Katedry Informatyki odmawia komentarzy.

Tajemnicą poliszynela jest, że Google prowadzi również nieformalne rozmowy ze studentami warszawskiej i krakowskiej uczelni, na temat ewentualnej współpracy.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.