Inwestorzy będą chętniej wydawać na internet

Ubiegły rok można zaliczyć do kategorii spokojnych, jeśli podsumowujemy wydarzenia w branży internetowej. Choć nie działy się rzeczy spektakularne, to jednak jakość wielu serwisów bardzo się poprawiła. Szczególnie widać to w sklepach internetowych, serwisach turystycznych i bankowych, niektórych portalach i wortalach. Znacząco wzrosła też popularność reklamy w wyszukiwarkach. Chciałabym, aby w tym roku liczba użytkowników sieci wzrosła do 50-60% populacji - mówi Artur Waliszewski, Country Manager Google Polska.

Najważniejsze wydarzenie 2005 roku to dla Pana...?

Najważniejszym wydarzeniem w polskim internecie była eksplozja popularności usług VOIP. Jest to też obszar, w którym pojawiła się skutecznie nowa marka - Skype. Choć firmy internetowe nie zaproponowały wielu nowych serwisów, to trzeba przyznać, że w wielu przypadkach poprawiły i rozwineły swoją ofertę. Myślę, że po tym okresie krzepnięcia i zbierania sił będziemy w 2006 świadkami bardziej spektakularnych, innowacyjnych działań.

Trochę więcej działo się w tzw. "branży". Efektowne spory właścicieli w tej czy innej czołowej spółce są pasjonujące, ale szybko o nich zapomnimy. Natomiast warto pamiętać, że w 2005 roku w końcu doczekaliśmy się solidnego badania polskiego internetu. To nie tylko otworzyło drogę do dalszych wzrostów rynku reklamy w internecie, ale przede wszystkim pozwala na weryfikację jakości oferowanych w sieci serwisów. Moim zdaniem będzie to miało duże znaczenie - widząc twarde dane, inwestorzy będą chętniej wydawali swoje pieniądze i łatwiej będzie działać z większą wizją i rozmachem.

Co uznałby Pan zatem za największą zmianę na rynku?

To był spokojny rok. Rok organicznej pracy. Łatwiej powiedzieć, co się na rynku nie stało niż co się stało - np. WP nie zmieniła właściciela, nikt nie przejął Gadu-gadu. Ale to nie był zły rok. Choć nie działy się rzeczy spektakularne, to jednak jakość wielu serwisów bardzo się poprawiła. Szczególnie widać to w sklepach internetowych, serwisach turystycznych i bankowych, niektórych portalach i wortalach.

Jak szacuje Pan wartość rynku internetowego w Polsce na koniec 2005 roku?

Z racji ostatniej zmiany pracy jest mi niezręcznie podawać własne szacunki.

Które usługi uznałby Pan za najpopularniejsze w 2005?

Niewątpliwie Skype oraz inne rozwiązania VoIP. Na uwagę zasługują serwisy typu "social network" - np. Linkedin (serwis amerykański, ale jest już w nim bardzo wielu Polaków) i Grono. Bardzo popularne są serwisy randkowe. Ciekawie rowijają się też te służące poszukiwaniu pracy i pracowników (Pracuj, nowa Infopraca). W tym roku znacząco wzrosła popularność reklamy w wyszukiwarkach.

Najważniejsi ludzie minionego roku?

Niewątpliwie na wyróżnienie zasługują Piotr Ejdys z resztą zespołu Gemiusa oraz liczne grono, które przyczyniło się do powstania Megapanelu PBI. Także Łukasz Wejchert i wiele innych osób z Onetu - za świetną pozycję rynową firmy pod każdym względem. Do szczególnie skutecznych sprawców zaliczyłbym też menedżerów Allegro, Merlina, Home.pl, i Travelplanet.

Czego możemy się spodziewać w tym roku?

Wolę napisać, czego sobie życzę :). A życzyłbym sobie znaczącego spadku cen dostępu do sieci i rozwoju odpowiedniej infrastruktury w mniejszych ośrodkach. W konsekwencji wzrostu liczby użytkowników internetu w Polsce do 50-60% populacji. Proszę to sobie tylko wyobrazić, jakie wtedy byłby podsumowania za rok 2006.

Zobacz też:

Artur Banach

Michał Brański

Adam Dyba

Krzysztof Łada

Benita Jakubowska

Tomasz Jażdzyński

Sławomir Stępniewski

Adam Wysocki

Ludzie e-commerce

Rynek reklamy internetowej w 2005 Rynek reklamy internetowej w 2005 http://www.internetstandard.pl/news/86845.html

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.