INTERNET STANDARD
Szukaj
LOGOWANIE
Moje konto
Zaloguj się
Nowy użytkownik
WYDARZENIA
Wiadomości
Z pierwszej linii
Badania internetu
Megapanel PBI/Gemius
E-biznes od kuchni
SEM
Agencje interaktywne
Ludzie internetu
Wywiady
Sondy
BAZA WIEDZY
Baza wiedzy
Nowość
KONFERENCJE
e-commerce 2010
Nowość
TechStandard 2010
Nowość
Internet 2K10
SEM Standard 2010
adStandard 2010
communityStandard
2009
e-commerce 2009
Internet 2k9
mediaStandard 2009
adStandard 2009
communityStandard
2008
e-commerce 2008
Internet 2k8
SEM 2008
mediaStandard 2008
e-commerce 2007
adStandard 2007
Internet 2k7
Klienci 2.0
Internet 2k6
RAPORTY
Internet 2k10
Nowość
adStandard 2010
e-commerce 2009
e-commerce 2007
Digital Landscape:
Poland 2008
Internetowe oblicza:
Ukraina
eCommerce 2006
Klienci 2.0
WARSZTATY
StudyStandard:
Jak skutecznie
reklamować się
w internecie
StudyStandard:
SEO/SEM dla
Administracji
Państwowej

Nowość
SUBSKRYPCJA
Agencje Interaktywne
Wydarzenia
Przegląd prasy
Konferencje IS
  Wersja:
html  txt
O subskrypcji

Więcej newsletterów IDG.pl






  RSS Wiadomości  
Co planuje Google w Polsce?
4 stycznia 2006, 11:15:50
Prezentujemy pierwszy wywiad z ludźmi Google. Spółka oficjalnie potwierdziła dziś powołanie Artura Waliszewskiego na stanowisko dyrektora Google Polska. Razem z Waliszewskim, od lat związanym z najpopularniejszym polskim portalem Onet.pl, do zespołu Google Polska dołączył również Adam Kwaśniewski, były dyrektor zarządzający wiodącej polskiej sieci reklamowej Ad.net. Odpytujemy Artura Waliszewskigo o plany Google wobec Polski w pierwszym dniu jego pracy.
Magdalena Górak
 Narzędzia
Wersja do wydruku
Wyślij pocztą
Skomentuj tekst
AudioBot - odsłuchaj materiałAudioBot - odsłuchaj materiał
 Zobacz też:
Artur Waliszewski: Dzisiaj ( 2 stycznia 2006 - przypis redakcji) jest pierwszy dzień mojej pracy.

Naprawdę?

Artur Waliszewski: Tak. Do 31 grudnia byłem pracownikiem Onetu.

Ale tylko formalnie?

Artur Waliszewski: Wziąłem wszystkie zaległe urlopy i zawarliśmy porozumienie, w wyniku którego nie angażowałem się już w pracę firmy.

W międzyczasie odbywał Pan szkolenia?

Artur Waliszewski w nowym biurze  Artur Waliszewski w nowym biurze Artur Waliszewski: Nie. Po postu miałem wakacje. Ponieważ Onet i Google działają na podobnym rynku, więc umówiliśmy się, będę miał przerwę, aby spokojnie pozamykać wszystkie sprawy w Onecie, wycofać się i następnie rozpocząć w Googlach.

Kim Pan właściwie jest w Google?

Artur Waliszewski: Moje stanowisko to Country Manager na Polskę.

Google otwiera w Polsce biuro sprzedaży?

Artur Waliszewski: Nie, nie tylko. To po prostu biuro Google. Mamy być oczami i uszami Google w Polsce po to, żeby spółka mogła lepiej działać i lepiej dostosowywać to, co ma w ofercie. Polska zasługuje na to, by mieć swoją reprezentację. Z czasem kolejne produkty Google będą wprowadzane na rynek i jednym z naszych zadań jest pomoc i współtworzenie strategii wprowadzania tych produktów.

Przecież te produkty są już dostępne, choć prawda jest, że w większości przypadków w angielskiej wersji.

Artur Waliszewski: Wprowadzona jest wyszukiwarka, przetłumaczony jest też Gmail i kilka innych produktów. Ale nie wszystkie. Niektóre są takie, że po przetłumaczeniu po prostu działają, jak właśnie wyszukiwarka. Inne wymagają więcej dostosowań i ich zlokalizowanie nie jest proste. Chcąc działać skutecznie, Google potrzebuje ludzi, którzy znają polski rynek i jego specyfikę. Oczywiście naszym zadaniem jest także wspomaganie sprzedaży takich produktów jak AdWords i AdSense. To będzie najbardziej widocznym działaniem tego biura.

Michał Lorenc sondował osoby, z którymi się spotykał, jakie produkty jest sens wprowadzać w Polsce. Czy jest już jakaś lista?

Artur Waliszewski: Nie. Nie mamy jeszcze żadnego twardego planu, z którego wynikałoby, w jakim dniu wprowadzamy dany produkt. Każdy rządzi się swoimi prawami i ma swój plan wdrożeń w różnych krajach. Google docenia polski rynek, więc należy spodziewać się że będą tego efekty.

Docenia za to, że jest stosunkowo dużo internautów, za to, że szybko rosną wydatki na reklamę internetową? Czy może za to, że tu jest silny Wydział Matematyki i Informatyki na Uniwersytecie Warszawskim?

Artur Waliszewski: Jest kilka powodów. Generalnie Google aktywnie inwestuje w wielu krajach, chce mieć kontakt mieszkającymi w nich użytkownikami internetu i reklamodawcami. Produkty Googla są dostępne w 112 krajach i w 100 językach. To globalna firma ale myśląca i działająca lokalnie. Dlatego otwiera biuro w Polsce i w wielu innych krajach. Np. w Europie zatrudnia już ponad 800 osób. Oczywiście kolejność działań jest przemyślana. To nie jest tak, że Polskę zauważono dopiero teraz - przecież od dawna mamy polską wyszukiwarkę. Po prostu skala rozwoju polskiego rynku jest na tyle poważna, że trudno nie mieć tu przedstawicielstwa. Jest to kolejny, ale nie pierwszy krok Googla w Polsce.

To, że Polska wygrywa w rankingach informatyków, zawodach takich jak TopCoder, bardzo pomaga. Google jest firmą bardzo wyczulona na technologie i technologiczną kreatywność. Choć nie ma bezpośredniego związku między zawodami TopCoder a otwarciem biura w Polsce, to jednak jest to dostrzegane przez takie firmy jak Google. To bardzo pozytywnie świadczy o naszym kraju i buduje nasz dobry wizerunek. Gdy rozmawiałem z kilkoma osobami z Google, to wszyscy wiedzieli o tym, że Polacy przodują w rankingu TopCoder.

Artur Waliszewski i Adam Kwaśniewski w warszawskim biurze Google  Artur Waliszewski i Adam Kwaśniewski w warszawskim biurze Google

1 2345następne

Udostępnij na Facebooku! Wykop to Dodaj do Twittera! Dodaj do Blip! Dodaj do Flakera!

Komentarze

Redakcja Internet Standard nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

seba

  • ocena: 5
  • IP: 213.199.218.2
  • 04-01-2006, 13:43

dobra ale co oni moga tam robic??? wklejac reklamy ktore czesc blokuje ad-blokiem lub robic ststystyke ile to razy w polsce kto wpisal "hał hał" w wyszukiwajke?

neverhood

  • ocena: 5
  • IP: 195.212.29.75
  • 04-01-2006, 14:44

Marka pozwala na relatywnie płynny start i jeżeli Google nie będzie podchodziło z lekceważeniem do polskiego rynku (tak jak to zrobił eBay), to sukces jest gwarantowany. Mam nadzieję, że ktoś z lokalnego rynku rzuci im jednak wyzwanie (NetSprint?). Z zazdrością patrzę na Norwegów i to co wyczynia od listopada Schipsted z wyszukiwarką Sesam, która nie kopiuje dokonań Googla i Yahoo, ale wnosi na tyle dużo nowej jakości, że jest w zabrać gigantom część rynku. Pozostaje życzyć powodzenia! A lampka dla nowych jest rewelacyjna. Czy można jakoś kupić nie będąc pracownikiem?

kd

  • ocena: brak oceny
  • IP: 217.74.64.247
  • 04-01-2006, 15:31

Tak, da się kupić lampke: http://www.google-store.com/index.php =)

Seo

  • ocena: 5
  • IP: 83.16.8.126
  • 04-01-2006, 15:42

Ciekaw jestem jakie jest spojrzenie na Seo przez nowego Pana dyrektora.
Czy z ludzmi od Seo powinno się współpracować czy walczyć co bezskutecznie robi Google w Usa od lat.
Rynek Seo zaczyna w Polsce zabierać 50% pieniedzy z reklamy internetowej teoretycznie jest więc konkurencją.
Tak jak mamy świetnych specjalistów w Polsce od informatyki tak też mamy chyba po Usa,Rosji,Chinach czwarte miejsce w Seo.
Nowy dyrektor mógłby wypowiedzieć się w tej sprawie aczkolwiek wątpie aby dano mu zielone światło w tej sprawie z Irlandii.
Pozdrawiam i życzę powodzenia

Sz

  • ocena: brak oceny
  • IP: 193.43.242.8
  • 04-01-2006, 16:30

Neverhood w pełni się z Tobą zgadzam, dodam jeszcze, że wykreowany przez kilka lat wizerunek googla, że to fajne, przyjemne chłopaki z sąsiedztwa to tylko wynik dobrej roboty speców od PR. Nie ma co się łudzić i można śmiało stwierdzić, że Google to taki internetowy Microsoft. Sytuacja wygląda tak, że Google ma w Polsce to co chciał - monopol w wyszukiwaniu.
Szkoda mi niestety polskiego netsprinta, który ostatnio zrobił ogromny postęp i naprawdę zaczyna być dobrą wyszukiwarką, niestety działania NetSprinta bardzo spóźnione. Po za tym dobrze by było dogadać sie z Onetem i Gazetą w sprawie wprowadzenia do nich netsprinta. Według mnie ciężko będzie teraz walczyć z googlem, no ale jakieś tam małe szanse są.

Wracając do Googla, nadszedł czas przejęcia z rynku reklamowego tak dużo, jak tylko się da, to więc nie jest przypadkiem, że pracownikiem Googla został Adam Kwaśniewski, były szef największego brokera reklamy internetowej w Polsce. Kiedy już Google przejmie rynek reklamy kontekstowej zajmie się przejmowaniem tradycyjnych kampanii, to tylko kwestia czasu, kiedy wykorzystają doświadczenie i kontakty A.Kwaśniewskiego. Reklamy tradycyjne Google może już teraz emitować w bardzo wielu serwisach pracujących w systemie AdSense. Pierwsze jaskółki tego ruchu już widać możliwość reklamowania się w konkretnym serwisie, możliwość publikacji reklam flashowych.
Warto też prześledzić dynamikę wzrostu przychodów z tego tytułu, nie ma mowy, żeby Google odpuścił, tak więc przed Adnetem, Arbo i IDMnetem nadchodzą ciężkie czasy, będą musieli utrzymać najlepsze i najbardziej perspektywiczne serwisy pod swoim skrzydłami.

Według mnie nie jest prawdą, że Google nie będzie konkurował z Yahoo, wcześniej czy później dojdzie do podziału łupów w USA i otwartej walki o użytkowników. Zagadką jest, co zrobi MSN, bo AOL już poparł Googla w nadchodzącej wojnie. W Polsce może się to odbyć poprzez zakup jednego z graczy, na przykład Interii czy WP. Choć nie jest wykluczone, że porządnie wykonany (z czego google słynie) news.google.pl załatwi sprawę i nie będą konieczne zakupy :). Dla polskich portali czas sielanki się skończył, teraz nie tylko będą musiały walczyć o użytkowników, ale także wkrótce o reklamy.



Najnowsze wiadomości



POLECAMY