Krzysztof Rutkowski: W swojej pracy cały czas wykorzystuję Internet

"Moje biuro nie prowadziło spraw związanych z cyberprzestępczością, niemniej jednak, jeśli ktoś złoży nam takie zlecenie, nie widzę przeszkód podjęcia interwencji" - mówi w rozmowie z PCWK Online detektyw Krzysztof Rutkowski, "bicz boży" na złodziei i gangsterów.

PCWK Online: Jaką rolę w pracy detektywa odgrywają nowoczesne technologie. Czy mógłby Pan przybliżyć naszym czytelnikom kulisy korzystania z nich?

Krzysztof Rutkowski: W pracy detektywa od zawsze stosowano najnowsze zdobycze techniki. Wraz z rozwojem zwiększały się wymogi. Nie wystarczała już sama np. obserwacja. Trzeba było zarejestrować obraz, dzwięk, by lepiej udokumentować zdarzenie.

Moi ludzie pracują na najlepszym sprzęcie. Kamery, rejestratory, telefony komórkowe, nawigacje GPS, dobre samochody - to konieczny sprzęt w pracy detektywa. Wszystko to ułatwia nam namierzanie, obserwację i ujęcie, np. na gorącym uczynku, przestępców.

Detektyw Krzysztof Rutkowski
Kliknij, aby powiększyć Krzysztof Rutkowski to najbardziej znany i jednocześnie kontrowersyjny polski detektyw. W latach 2001 - 2005 Poseł na Sejm RP. Założyciel biura detektywistycznego i doradczego Rutkowski Biuro Detektywistyczne Security-Service. Do swoich głównych kierunków działalności zalicza poszukiwania osób i mienia czy tropienie oszustów. Wśród spektakularnych sukcesów wymienia się między innymi ujęcie słynnego gangstera "Jędrzeja" i wielu innych przedstawicieli mafii i świata przestępczego.

Krzysztof Rutkowski karierę zawodową rozpoczął jako milicjant w wieku 21 lat. Cztery lata później wyjechał do Austrii a po powrocie (1990 r.) założył biuro detektywistyczne w Polsce. Wywiady i reportaże na temat jego działalności pokazywały polskie i zagraniczne stacje telewizyjne. Jeden z nich, mówiący o walce ze złodziejami samochodów nagrodzono w Szwecji "Złotą Różą". Rutkowski zagrał też samego siebie w dwóch filmach fabularnych: "Gulczas, a jak myślisz" oraz "Sukces". We współpracy z Rutkowskim, telewizja TVN produkuje serial "Detektyw".


Czy i do czego komputer przydaje sie Panu w pracy? I czy poza pracą często Pan z niego korzysta, jakich komputerów Pan używa? Jakie i kiedy nastapiły Pana pierwsze kontakty z technologią komputerową?

Nie pamiętam, jakie były moje pierwsze kontakty z komputerem, czy Internetem. Było to dla mnie dość naturalne i z czasem zaczęło stanowić nieodzowny element mojej pracy. Przypominam sobie jednak moment, kiedy usłyszałem kilkanaście lat temu - prześlijcie mi to mailem - byłem zaskoczony - jak to możliwe, żeby dokumenty mogły dotrzeć poprzez komputer. W dzisiejszych czasach jest to tak oczywiste, że nikt nad takimi szczegółami się nie zastanawia.

W swojej pracy cały czas wykorzystuję internet. Zawsze mam przy sobie laptopa, korzystam także z bezprzewodowego internetu. Jest to bardzo wygodne. W moim zawodzie dostęp do informacji jest najważniejszy. Ponadto dostęp do bankowości, rezerwacja biletów lotniczych etc. To wszystko ułatwia nam pracę.

Jak dużą rolę przywiązuje Pan do działalności przestępców w sieci?

Nie miałem bezpośredniej styczności z cyberprzestępczością. Moje biuro nie prowadziło dotąd takich spraw, niemniej jednak, jeśli ktos złoży nam takie zlecenie, nie widzę przeszkód podjecia interwencji.

Moje biuro prowadziło sprawy poszukiwań osób, które poprzez Internet odnajdywały kontakty, sympatie i np. zdecydowały się bez uprzedzenia rodziny zmienić swoje życie. Prowadziliśmy sprawę dziewczyny, która na jednym z serwisów internetowych poznała Polaka mieszkającego w Belgii. Uciekła do niego. Rodzice szaleli, nie wiedząc nic o istnieniu wirtualnego przyjaciela córki. Dopiero badania twardego dysku doprowadziły nas do konwersacji Gadu-Gadu. Idąc tym śladem odnaleźliśmy 17-letnią dziewczynę, właśnie w Belgii.

Jest Pan postacią dla wielu kontrowersyjną, czy reaguje Pan bezpośrednio na krytykę w Internecie?

Mam świadomość, że ludzie mają na mój temat różne, czasem skrajne opinie. Jednak ten fakt mnie nie niepokoi, nie można być ulubieńcem wszystkich. Często uczestniczę w czatach, głównie organizowanych przez portal onet.pl np. przy okazji premiery nowej serii serialu "Detektyw", promocji mojej książki, czy na temat pracy detektywa.

Jeśli chodzi o ataki komputerowe, nie czuje takiego zagrożenia ani potrzeby zabezpieczeń. Jednocześnie, chciałbym wszystkich czytelników PC World zaprosić na moją stronę internetową.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.