Sprawa radcy prawnego Allegro: ten sam proces, różne komunikaty

Sąd Dyscyplinarny przy OIRP w Poznaniu rok temu zakazał radcy prawnemu Przemysławowi R. wykonywania zawodu przez 5 lat za to, że w 2002 roku pomógł przejąć Allegro spółce NIAA, zarządzającej Allegro. Od wyroku odwołał się zarówno radca, jak i QXL ricardo. Naturalnie każdy z odmiennych powodów. W ostatnią środę Sąd Dyscyplinarny przy Krajowej Izbie Radców Prawnych zajął się sprawą ponownie. Dzień później QXL Ricardo rozesłał komunikat wieszczący koniec prawnej kariery Przemysława R. Czytamy w nim, że radca prawny powinien - zdaniem sądu - otrzymać karę najwyższą z możliwych. Ostatni wyrok sądu mecenas R. odczytał zaś zdecydowanie odmiennie.

Walka QXL ricardo z QXL Poland o prawo własności do serwisu Allegro ma miejsce na wielu frontach. Jedna z bitew rozgrywa się na poziomie prawa mecenasa Przemysława R. do wykorzystania pełnomocnictw wydanych przez stronę angielską do przejęcia serwisu Allegro przez spółkę NIAA. QXL ricardo jest zdania, że doszło do naruszenia przez niego zasad etyki zawodowej. Po pierwszym wyroku sądu Anglicy święcili triumfy. Ostatni wyrok też chcieliby zinterpretować na swoją korzyść. W komunikacie prasowym cytują przewodniczącego składu orzekającego: Kara dla Przemysława R., radcy prawnego zamieszanego w nielegalne przejęcie Allegro powinna być najwyższą z możliwych.

Według samego zainteresowanego, Przemysława R., nie dodają jednak istotnej części zdania - na taką karę zasłużyłby, gdyby zarzuty wobec niego się potwierdziły. A jak na razie sprawa przybrała zgoła inny obrót. W dniu 28.09. br., Wyższy Sąd Dyscyplinarny Krajowej Izby Radców Prawnych w Warszawie uznał za całkowicie wadliwy wyrok Okręgowej Izby Radców Prawnych w Poznaniu. Przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia i to w nowym składzie sędziowskim.

Poniżej zamieszczamy wyjaśnienia Przemysława R. przesłane Internet Standard (wyróźnienia pochodzą od redakcji)

komentarz do postanowienia sądu Przemysława R.
W dniu 28.09. br., Wyższy Sąd Dyscyplinarny Krajowej Izby Radców Prawnych w Warszawie uznał za całkowicie wadliwy wyrok Okręgowej Izby Radców Prawnych w Poznaniu uznający radcę prawnego Przemysława R. rzekomo winnym nieuczciwego i sprzecznego z interesem mocodawcy, czyli QXL ricardo. plc., wykorzystania pełnomocnictwa do podwyższenia kapitału zakładowego, naruszenia interesów QXL ricardo.plc., reprezentowanie podmiotów o sprzecznych interesach, zaniedbania obowiązku informowania o przebiegu sprawy, a także poświadczenia nieprawdy i złożenia do Krajowego Rejestru Sądowego uchwały zgromadzenia wspólników QXL Poland Sp.z o.o. przed odbyciem zgromadzenia.

W ocenie Wyższego Sądu, poznańscy sędziowie prowadzący postępowanie pogwałcili elementarne norm prawa karnego, co w oczywisty sposób zdyskwalifikuje wartość merytoryczną poczynionych w sprawie ustaleń. Z uwagi na powyższe, wyrok Okręgowego Sądu Dyscyplinarnego w Poznaniu został w całości anulowany, a proces musi zostać powtórzony, ale już przez nowy skład sędziowski.

Stanowisko Wyższego Sądu w pełni poparła Zastępca Głównego Rzecznika Dyscyplinarnego Krajowej Izby Radców Prawnych, czyli oskarżyciel w sprawach przed Wyższym Sądem Dyscyplinarnym, która wskazując na zasadność argumentów obrony w całości poparła wniosek o uchylenie wyroku i nakazanie powtórnego procesu. W ustnym uzasadnieniu, zwróciła ona uwagę na fundamentalny błąd, jakim było nie przesłuchanie Adrianna Bakkera kluczowego świadka dla wyjaśnienia niniejszej sprawy.

Przedstawiając motywy decyzji o uchyleniu wyroku Sąd przedstawił długą pogwałceń prawa, jakich dopuszczono się w tej sprawie. Najbardziej bulwersującymi za nich są:

- bezprawne oddalenie wniosku o przesłuchania kluczowego dla sprawy świadka Adriaan Bakkera, a w szczególności, że wniosek ten został oddalony przez Sąd z własnej inicjatywy, zanim został złożony przez obronę,

- bezprawne zastąpienie dowodu z zeznań świadka Adriaana Bakkera treścią jego pisma, nota bene nieujawnionego w trakcie procesu, co zgodnie z art. 174 kodeksu postępowania karnego jest prawnie zakazane,

- bezprawna i zarazem kuriozalna odmowa przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka Magdaleny Jezierskiej z uwagi na postawienie Adriaanowi Bakkerowi zarzutów w postępowaniu karnym,

- bezprawne i w żaden sposób nie uzasadnione przez Sąd pominięcie zeznań świadka Grzegorza Brochockiego potwierdzających wersję przedstawioną przez mec. R.,

- przyjęcia bez przeprowadzanie jakiegokolwiek dowodu, iż rzekomo doszło do złożenia w dniu 20 lutego 2003 uchwały do sąd rejestrowego przed jej podjęciem na zgromadzeniu wspólników.

Jednocześnie, warszawski sąd wytknął poznańskim sędziom dodatkowy błąd, a mianowicie to, iż wydane przez nich orzeczenie wykracza poza zarzut sformułowany na wstępie procesu przez rzecznika dyscyplinarnego Okręgowej Izby Radców Prawnych w Poznaniu. W wniosku o wszczęcie postępowanie dyscyplinarnego przedstawiono jeden zarzut, a poznański sąd dyscyplinarny w toku postępowania na jego podstawie "stworzył" siedem innych zarzutów. Takie działanie stanowi oczywiste naruszenie elementarnych zasad procedury karnej.

W mojej ocenie, charakter i ciężar gatunkowy pogwałceń prawa, jakich dopuścił się Sąd Dyscyplinarny w Poznaniu, wydaje się mieć głębszą wymowę. Celem postępowania było nie wszechstronne wyjaśnienie sprawy, lecz wyłącznie zebranie dowodów umożliwiających wydanie wyroku zgodnie z oczekiwaniami przedstawicieli QXL ricardo. plc. Jedynie w taki sposób można uzasadnić trzykrotną odmowę przez Sąd przesłuchania kluczowego dla sprawy świadka Adriaan Bakkera oraz całkowite pominięcie zeznań świadka Brochodzkiego, który uczestniczył w spotkaniu podczas którego przedstawiciel QXL ricardo.plc. wskazał spółkę NIAA Sp. z.o.o. jako nowego wspólnika QXL Poland.Sp.z.o.o.

Wydaje się, iż decyzja Wyższego Sądu Dyscyplinarnego winna również przypomnieć poznańskim radcom, że sądząc innych sami winni przestrzegać prawa i sprawiedliwości.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.