Email pożera cenny czas

Zwykle pracownik spędza w pracy około ośmiu godzin. Dla co dziesiątego z nich aż połowę tego czasu zajmuje odczytywanie elektronicznych listów. Dla 65% z nich od jednej do trzech godzin. Nic dziwnego, skoro dla 80% pracodawców umiejętność obsługi poczty elektronicznej przez zatrudnione osoby jest niezmiernie istotna. Miny im zrzedną, gdy przeczytają, że dziennie na czytanie źle przygotowanych, niechlujnych listów prawie połowa ich pracowników traci godzinę.

Według najnowszych wyników badania przeprowadzonego przez Information Mapping Inc. (IMI), umiejętność obsługi poczty elektronicznej jest wręcz niezbędna do należytego wykonywania swojej pracy. Dla 41% wyjątkowo ważna, dla 39% bardzo ważna, dla 15% "tylko" ważna. A skoro tak, to czytanie i pisanie emaili pochłania pracownikom coraz więcej czasu. I wcale nie chodzi o osoby, których głównym zadaniem w pracy jest obsługa korespondencji.

Od jednej do trzech godzin zajmuje obsługa poczty aż 65% z ankietowanych pracowników. 10% z nich spędza na tej czynności od trzech do pięciu godzin. Rekordziści stanowiący 2% ankietowanych, spędzają na odbieraniu i czytaniu listów elektronicznych więcej niż 5 godzin.

Tylko 3% respondentów uważa, że ani minuta ich czasu nie idzie na marne w trakcie obsługi poczty. 1% z nich uważa, że traci na czytanie źle napisanych czy niewłaściwie do nich skierowanych emaili ponad 3 godziny, 6% od jednej do trzech godzin. Największą grupę wśród respondentów stanowią osoby, których czytanie niechlujnych - z różnych powodów - listów zajmuje więcej niż pół godziny, choć mniej niż godzinę. W efekcie aż 40% pracowników traci co najmniej 30 minut swego cennego czasu na sprawdzanie i odpisywanie na takie listy.

Przypomnijmy w tym miejscu o wynikach badania londyńskiego King's College: życie w ciągłej gotowości do odpowiadania na listy przysyłane pocztą elektroniczną, SMSy i inne wiadomości tekstowe powoduje większy uszczerbek dla inteligencji niż palenie trawki.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.