Poczta! Yahoo! w Polsce!

Od czwartku osoby wpisujące adres pocztowy Yahoo dostrzegą małą zakładkę. Spółka Yahoo! uruchomiła polskojęzyczną wersję poczty. Na pierwszej stronie przeczytamy: "Nie należysz do Yahoo!? Załóż sobie bezpłatne konto pocztowe Yahoo!"

Jeśli Yahoo zechce wprowadzić pozostałe swoje usługi, w tym portal, możemy mieć do czynienia z radykalną zmianą na polskim rynku internetowym. Jak na razie odnośnik do portalu na stronie logowania do skrzynki pocztowej prowadzi do Yahoo! UK & Ireland.

Tymczasem Yahoo! oferuje polską wersją poczty o 1GB pamięci na wiadomości w domenie yahoo.pl.

W "stopce" strony można odnaleźć odnośnik do informacji o prawie do własności intelektualnej, gdzie można wyczytać, że w przypadku naruszeń tego prawa zawiadomienia należy kierować pod londyński adres. Prawdopodobnie więc za polskojęzyczną wersję poczty odpowiada brytyjska filia spółki.

Yahoo! nie komentuje
Przedstawiciele europejskiego oddziału Yahoo! nie chcieli komentować planów uruchomienia polskiej wersji portalu.


To już kolejny międzynarodowy gracz, który zdecydował się zaistnieć na rynku polskim. Od kwietnia br. działa w Polsce platforma aukcyjna eBay w domenie .pl, najprawdopodobniej we wrześniu powstanie biuro spółki Google, do którego firma headhunterska poszukuje obecnie pracowników.

Wiadomość będziemy na bieżąco uzupełniać.

Yahoo! a sprawa polska
Wojciech Kądziołka, rzecznik prasowy Wirtualnej Polski

Uruchomienie polskiej wersji poczty może oznaczać zmianę nastawienia tej firmy do rynku polskiego, może, ale nie musi. Trzeba odpowiedzieć na pytanie, czy Yahoo! uważa polski rynek na tyle atrakcyjny, aby pójść krok dalej i zbudować polską wersję portalu, a co za tym idzie uruchomić redakcję.

Moim zdaniem decyzja Yahoo! świadczy o tym, że portal ten zaczyna dostrzegać potencjał rynku polskiego rynku, może to być pochodna zarówno wzrostu rynku internetu w naszym kraju, jak i wzrostu atrakcyjności Polski jako miejsca do inwestowania.

Niewątpliwie, jeżeli Yahoo! zdecyduje się na inwestycję, to pojawi się na rynku poważny i liczący się gracz. Należy jednak pamiętać, że polskie portale, w tym Wirtualna Polska, budowały swoją pozycję latami i tak łatwo nie oddadzą swojego miejsca. Ufam, że ewentualne wejście Yahoo do Polski wzmocni konkurencję, a tym samym pozwoli zbudować ciekawszą wartość dla internautów, a na tym nam wszystkim powinno zależeć.

Gerard Grech, właściciel Gery.pl

Nie będziemy specjalnie przygotowywać się na konkurowanie z Yahoo!, choć może to być poważny konkurent dla całego rynku, mamy od dawna własny plan działania i wdrażamy go krok po kroku z bardzo dobrym skutkiem, którego efektem jest między innymi nowo powstały serwis Startowy.com.

Yahoo z pewnością postara się odebrać budżety reklamowe portalom i to mnie najbardziej niepokoi, bo na tym ucierpią nie tylko duże portale, ale też małe serwisy, dla których już mało co zostanie. Wejście tego giganta niesie za sobą spore zagrożenie dla całego rynku internetowego. Czy uda mu się zająć liczącą się pozycję, to się jeszcze okaże. Yahoo! wycofało się swego czasu ze Szwecji, gdzie króluje od dawna Msn.com.

Mimo tego, że branża nie powinna mieć powodów do radości, powody do niej mogą mieć użytkownicy. Większy rynek oznacza dla nich dużo lepszej jakości usługi.

Piotr Tchórzewski, rzecznik prasowy Onet.pl

Pojawianie się kolejnych międzynarodowych potentatów to świetna wiadomość z punktu widzenia polskiego rynku internetowego. To sygnał, że "warto jest być w polskim internecie". Gracze światowego formatu (tak jak wcześniej np. eBay czy Skype) zaczynają doceniać ogromny potencjał naszego rynku.

Robert Biegaj, Gazeta.pl

O wejściu Yahoo do Polski spekuluje się już od ponad 2 lat. Na początek światowy potentat postanowił zaproponować rodzimym internautom polskojęzyczny interfejs pocztowy. Moim zdaniem jest to swego rodzaju test potencjalnych szans zaistnienia na naszym rynku. Yahoo zaczęło od poczty, bo to jedna z najpopularniejszych funkcjonalności wykorzystywanych przez internautów - według najnowszych danych z poczty e-mail korzysta 62,6% internautów (NetTrack, IQ 2005). Czy Yahoo pozyska wystarczająco dużą liczbę użytkownków tej usługi? Jestem nastawiony sceptycznie do tego, czy kolejny gracz będzie w stanie powtórzyć sukces O2, które to w zeszłym roku zyskało najwięcej użytkowników serwisu pocztowego. Duży wpływ ma na to oczywiście zaangażowanie finansowe, czyli chociażby to, czy Yahoo zdecyduje się na silną kampanię promocyjną czy też pozostanie przy obecnym modelu kosztowym.

Następna sprawa - to kwestia polskojęzycznego portalu, który powinien być następnym produktem oferowanym użytkownikom w Polsce. Na dzień dzisiejszy Yahoo zajmuje odległą pozycję w rankingu oglądalności. W kwietniu skorzystało z niego 1,35 mln real users (PBI IV.05). Dystans do nadrobienia jest duży. Może oczywiście zmienić to sukces poczty, ale bez zaoferowania bogatych treści będzie to raczej trudne. Pojawia się więc kolejny problem, czyli znalezienie źródła atrakcyjnego kontentu. Moim zdaniem najlepszą drogą może być budowa własnej redakcji, a to zdecydowanie podniesie koszty wejścia do Polski.

Z mojego punktu widzenia obecny ruch Yahoo jest jedynie testem, którego wynik zaważy na dalszych decyzjach inwestycyjnych.

Aktualizacja: 08 lipca 2005 16:51
Dodaliśmy komentarz Roberta Biegaja z Gazety.pl.
Aktualizacja: 08 lipca 2005 14:13
Dodaliśmy komentarz Yahoo! oraz przedstawicieli polskiej branży.
Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.