Wirus ukradł nuklearne dane

Kilkadziesiąt megabajtów poufnych informacji o japońskich instalacjach nuklearnych znalazło się w sieci z powodu wirusa.

Pracownik japońskiej agencji nuklearnej przechowywał na swoim domowym komputerze około 40 MB raportów opatrzonych klauzulą poufności. Kiedy jego komputer został zarażony wirusem, raporty wyciekły do sieci i w rezultacie zostały umieszczone w popularnej w Japonii sieci peer-to-peer Winnie.

Nie podano, w jaki sposób wirus "wykradł" dokumenty. Prawdopodobnie nie był to więc wirus a koń trojański i pliki wykradł operator złośliwego programu. Warto jednak przypomnieć, że krążący kilka lat temu po sieci wirus SirCam wysyłał losowe dokumenty z komputera ofiary do osób, znalezionych w jej ksiażce adresowej.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.