Firmowa 'e-nwigilacja'?

Prawie 25% firm zbadanych przez amerykańską organizację Management Association oraz ePolicy Institute zwolniło w przeszłości pracownika za "nieprawidłowe" korzystanie z Internetu lub poczty elektronicznej. Z opublikowanego właśnie opracowania dowiadujemy się również, że amerykańskie firmy coraz chętniej stosują nowinki technologiczne do monitorowania działań swoich pracowników.

Dodatkowo, z ok. 6% badanych firm zwolniono kogoś za wykroczenia związane z korzystaniem z firmowego telefonu. Podczas przygotowywania opublikowanego właśnie raportu zbadano 526 amerykańskich firm.

Jak się okazało, część z nich wykorzystuje do kontrolowania pracowników technologię GPS (wykorzystuje się ją do sprawdzenia, czy pracownik rzeczywiście jest tam gdzie deklaruje - tzn. np. u klienta, a nie w barze). 5% firm sprawdza w ten sposób firmowe telefony komórkowe, zaś 8% - samochody.

W 75% zbadanych przedsiębiorstw stałą praktyką jest kontrolowanie tego, jakie strony odwiedzają podczas pracy pracownicy, zaś w 65% firm - blokowanie dostępu do określonych zasobów WWW.

Monitorowanie aktywności pracowników przybiera różne formy - od wykorzystania tzw. keyloggerów (czyli urządzeń lub aplikacji rejestrujących wszystkie wprowadzane za pomocą klawiatury znaki), poprzez oprogramowanie rejestrujące dokumenty lub zapisujące, ile czasu dany pracownik korzysta z klawiatury (takie praktyki stosuje 36% ankietowanych firm). Ok. 50% przedsiębiorstw regularnie sprawdza dokumenty zgromadzone na dyskach firmowych komputerów, zaś 55% - monitoruje pocztę elektroniczną.

Z opracowania dowiadujemy się również, że 51% firma sprawdza, na jakie numery pracownicy dzwonią z firmowych telefonów.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.