URTiP: protesty w sprawie przetargu UMTS są bezzasadne

Wynik postępowania był dla wielu zaskoczeniem. Zwyciężyła Netia Mobile, która nie ukrywa, że rezerwacja samych częstotliwości UMTS - bez GSM 1800 - nie jest do końca zgodna z jej komórkowym biznesplanem - a przetarg na pasmo GSM nie został rozstrzygnięty. Tak więc teraz Netia wraz ze swoimi inwestorami ma parę dni aby zastanowić się czy odebrać "przydział", natomiast Polkomtel zapowiedział zaskarżenie przetargu. Witold Graboś, Prezes Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty, stwierdził jednak, że nie wstrzyma procedury rezerwacji częstotliwości UMTS, wynikającej z rozstrzygniętego w poniedziałek przetargu.

Wygląda na to, że wynik przetargu właściwie nikogo nie zadowolił - ani Netii, ani klientów sieci komórkowych (o czym świadczą liczne internetowe komentarze), ani Hutchinsona (który przegrał ceną), ani tym bardziej PTC, Centertela i Polkomtela, które za pasmo UMTS zapłaciły krocie. Zapytaliśmy specjalistów jak oceniają przetarg z prawnego punktu widzenia:

Dla Computerworld komentują: Dr Andrzej Krasuski i Paweł Dębowski z kancelarii CMS Cameron McKenna
Zarówno w przypadku pierwszego przetargu, który miał miejsce w grudniu 2000 r. jak i wczoraj rozstrzygniętego decydującym kryterium okazała się cena. W związku ze zniesieniem koncesji na świadczenie usług telekomunikacyjnych z dniem 1 stycznia 2001 r. (za sprawą ustawy z dnia 21 lipca 2000 r. prawo telekomunikacyjne), zorganizowany w pośpiechu pod rządem ustawy o łączności z 1990 r. przetarg na częstotliwości w systemie UMTS, później został unieważniony. Następnie kierując się głównie chęcią zasilenia budżetu państwa wpływami z opłat za przydział tych częstotliwości, koncesje na świadczenie usług telekomunikacyjnych, obowiązujące wówczas, wydane na podstawie ustawy o łączności z 1990 r., zostały rozszerzone.

Zobowiązania Ministra Łączności

W procesie przydziału częstotliwości na świadczenie usług w systemie UMTS w 2000 r. Minister Łączności zaciągnął zobowiązanie w imieniu Skarbu Państwa wobec trzech dotychczasowych graczy na rynku telefonii komórkowej, co do tego, że nie wydane zostaną akty administracyjne umożliwiające rozpoczęcia świadczenia usług telekomunikacyjnych w systemie UMTS przed dniem 1 stycznia 2003 r. oraz, że opłata z tytułu przydziału częstotliwości nie będzie niższa niż opłata koncesyjna, do której zostali zobowiązani dotychczasowi operatorzy (tj. po 650 mln Euro). Minister zaciągając takie zobowiązania poprzez wprowadzenie kryterium czasu co do wprowadzenia nowego gracza, ograniczył de facto zapoczątkowaną już nowelą z 1995 r. (do ustawy o łączności z 1990 r.) liberalizację rynku telekomunikacyjnego. Ponadto, nie wziął pod uwagę tego, że w konkurencyjnym środowisku wartość dobra, jakim są częstotliwości będzie malała, a co za tym idzie cena, którą można było żądać w rynku zmonopolizowanym w 2000 r. nie da się utrzymać przy kolejnych przetargach na UMTS. Nie można wykluczyć, że w takiej sytuacji, trzej operatorzy komórkowi wystąpią z roszczeniami odszkodowawczymi. Wydaje się rzeczą oczywistą, że kwestie te stanowiły dla trójki operatorów ważny element w podejmowaniu decyzji co do ubiegania się o częstotliwości na świadczenie usług telekomunikacyjnych w systemie UMTS. Osobną kwestią jest to, czy Minister Łączności mógł w ogóle tego rodzaju zobowiązania zaciągnąć. W postępowaniu konsultacyjnym poprzedzającym przetarg podnoszony był argument, że poprzez nieuwzględnienie zobowiązań zaciągniętych przez Ministra Łączności, nastąpiło faworyzowanie pozostałych przedsiębiorców, co stanowi w prawie wspólnotowym rodzaj zakazanej pomocy publicznej dla przedsiębiorców. Wymaga szerszej analizy zasadność tego zarzutu.

Co zrobi zwycięzca?

Netia jest operatorem stacjonarnym i do tego by rozpocząć działalność na rynku telefonii komórkowej będzie potrzebowała współpracy z pozostałymi operatorami telefonii komórkowej. Najważniejszą kwestią tej współpracy będzie zapewnienie roamingu krajowego. Decyzje w tym zakresie regulator będzie mógł jednak podjąć dopiero po przeprowadzeniu analizy rynku, a więc ustalenia przez regulatora, czy dany rynek jest skutecznie konkurencyjny, wyznaczenia podmiotów o znaczącej pozycji rynkowej. Do tego czasu efektywne rozpoczęcie działalności przez czwartego operatora może być utrudnione. Netia Mobile może również nie wystąpić o przydział częstotliwości (ma na to 14 dni od ogłoszenia wyników). Dodać należy, że rzecznik spółki stwierdził, że projekt inwestycyjny zakładał wykorzystanie częstotliwości w systemie UMTS jak i GSM 1800. Przetarg na częstotliwości w systemie GSM 1800 nie został rozstrzygnięty. Jeżeli Netia Mobile nie wystąpi o przydział częstotliwości do świadczenia usług w systemie UMTS, wówczas uprawnienie to przypadnie spółce Qiana Investments Sp. z o.o. (Hutchinson), która uzyskała drugą co do wielkości liczbę punktów.

Istnieją również obawy co do popytu na rynku telefonii komórkowej w Polsce na usługi trzeciej generacji, mając w szczególności na względzie wysoką cenę, jaką użytkownicy będą musieli za te usługi zapłaci. Pozytywnym sygnałem dla czwartego operatora może być zniesienie zawieszania wykonania przepisów 69-72 PT, w tym przyznających prawo do zachowania numeru przy zmianie operatora telefonii komórkowej. Również wejście na rynek nowego operatora może przyczynić się do tego, że rozwinie się uśpiony dotąd segment rynku MVNO.


Więcej o przetargu także z materiale: Telefonia komórkowa: jest czwarty operator!

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.