PBI po cichu zmodyfikowało metodologię megapanelu

Publikowane niedawno na naszych łamach grudniowe wyniki badania PBI zostały objęte metodologiczną zmianą - do oglądalności zliczane były tylko te witryny, których domeny należą do tych samych właścicieli. PBI nie wspomniało o tym słowem. Czy zmiana jest przyczyną grudniowych spadków największych portali?

Zmiany w metodologii PBI to wynik pracy rady badania. Jak poinformował nas Marcin Pery, wiceprezes Gemiusa, firmy realizującej badanie, ostatnio wprowadzono zastrzeżenie, że zliczane do oglądalności mogą być tylko te witryny, których domeny należą do tych samych właścicieli. To postanowienie jest sformalizowaniem fundamentalnej zasady, leżącej u podstaw przyjętej metodologii badania, że obiektem badania są witryny internetowe, a nie grupy witryn - agregaty - tworzone np. w celach sprzedażowych lub w ramach doraźnych sojuszy rynkowych - wskazał przedstawiciel Gemiusa - Badanie Megapanel PBI/Gemius jest badaniem mediów (w tym przypadku mediów internetowych) i musi być porównywalne z badaniami radia, telewizji czy prasy, a sposób prezentacji wyników musi być analogiczny do prezentacji wyników innych mediów i - co najważniejsze - nie może wprowadzać odbiorców wyników w błąd.

O komentarz poprosiliśmy też prezesa Polskich Badań Internetu. Uzależnienie możliwości zaliczenia danej witryny do węzła w drzewku mediów od własności domeny jest logicznym krokiem w kierunku maksymalnego zobiektywizowania kształtu tego drzewka - zaznaczył zwięźle Wojciech Guzik, prezes PBI - Uniemożliwia też pewne nadużycia, które mogły się pojawić ze strony właścicieli witryn.

Czyszczenie drzewka mediów

Bezpośrednią przyczyną wprowadzenia w PBI nowych ustaleń, jak wyjaśniła nam firma badawcza, była próba zliczania do oglądalności Wirtualnej Polski witryny Allegro.pl i tym samym stworzenia w drzewku mediów obok portali takich jak Onet, Interia, Gazeta.pl "portalu" o nazwie "Wirtualna Polska/Allegro". Umożliwienie tworzenia w podstawowym drzewku mediów takich dziwnych, nieistniejących w powszechnej świadomości internautów agregatów byłoby oczywistym wprowadzaniem odbiorców badania w błąd - dodał Marcin Pery, wiceprezes Gemiusa - to tak jakby badania telewizyjne podawały zamiast oddzielnych wyników dla stacji telewizyjnych oglądalności np. TVN/POLSAT obok oglądalności TVP1.

Jak przełożyły się nowe ustalenia na wyniki badania? Z wyników Wirtualnej Polski odcięto oglądalność Allegro. W drzewku Onetu nie prezentowane są już np. wszystkie witryny należące do stacji telewizyjnej TVN, a także nie prezentowana jest w ogóle oglądalność serwisu Plejer, bo leży w innej domenie.

Jeżeli rada badania nie sformalizowałaby kryteriów tworzenia drzewek mediów, za chwilę mielibyśmy do czynienia z sytuacją, w której nie byłoby w drzewku mediów normalnych witryn internetowych - mediów, które żyją w świadomości internautów, a patrzylibyśmy na drzewka zawierające takie twory jak np. "Onet.pl/Interia.pl", "Gazeta.pl/Rzeczpospolita Online/Wprost/Internet Standard" - dodał Marcin Pery.

Zmiany w metodologii a grudniowe spadki

Przypomnijmy, że w grudniowych wynikach największe portale zanotowały spadki oglądalności - wielkiej czwórce ubyło użytkowników, np. Interia z Gazetą straciły odpowiednio: 200 tys. i prawie 100 tys. real users (szerzej o wynikach megapanelu: http://www.internetstandard.pl/news/76462.html ).

Gemius zaznacza jednak, że powodem nie były zmiany w metodologii. Obniżenie oglądalności z powodu niewliczania oglądalności witryn w domenach nie należących do portali jest pomijalnie małe - zapewnił nas Marcin Pery - w grudniu rzeczywiście zaobserwowaliśmy spadki oglądalności wielu witryn, w tym również portali - prawdopodobnie jednak z racji tego, że grudzień jest miesiącem szczególnym, w którym wypada długi okres świąteczno-wakacyjny, którego wpływ najbardziej widać właśnie na największych portalach.

Przedstawiciel Gemiusa wskazał również, że w styczniu zaobserwowano znaczne wzrosty dla wszystkich witryn, w tym portali.

Brak informacji

O ile dobrze, że PBI dopracowuje standard badania, o tyle niepokojące jest to, że nie informuje rynku o zmianach w metodologii badania. Nie uzyskaliśmy od PBI odpowiedzi na pytanie, czy w przyszłości taka sytuacja się nie powtórzy. Czy ktokolwiek zostanie poinformowany, gdy PBI wprowadzi kolejne, poważne zmiany?

Nie wiem, dlaczego PBI, wysyłając dane nie poinformowało o poczynionych ustaleniach - powiedział Marcin Pery z Gemiusa - Być może dlatego, że nie miały one większego wpływu na wyniki oglądalności portali czy witryn internetowych, więc nie dotyczyły bezpośrednio odbiorców wyników. Wszyscy zainteresowani wydawcy, których problem dotknął, o podjętych ustaleniach doskonale wiedzieli.

Więcej:

Grudniowe wyniki megapanelu

Listopadowe wyniki megapanelu

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.