Grzeczne P2P

Ian Clarke, "cudowne dziecko" technologii peer-to-peer, promuje teraz nowy projekt - Dijjer. Ma on być lepszy od BitTorrenta, jeszcze łatwiejszy w użyciu i przede wszystkim nie ściągać na siebie ataków ze strony organizacji broniących praw autorskich.

Dijjer jest kolejną aplikacją P2P, której zadaniem jest optymalizacja wykorzystania łącza podczas ściągania bardzo dużych plików. W skrócie, zamiast ściągać plik w całości z serwera ściągamy go w małych kawałkach od dziesiątek podobnych do nas klientów, będących równocześnie mikroserwerami.

Nowy projekt posiada wszystkie zalety BitTorrenta - ściąganie pliku nie obciąża tak bardzo łącza osoby udostępniajacej plik, ponieważ fragmenty są buforowane przez rozlokowanych na całym świecie klientów. Dzięki temu że fragmenty ściągane są równocześnie z różnych miejsc, transfer jest o wiele większy.

W nowej aplikacji zastosowano jednak kilka rozwiązań, które stawiaja go o klasę wyżej od dotychczasowych systemów P2P. Po pierwsze, nie trzeba tworzyć żadnych dodatkowych plików ("torrentów") - dzięki odpowiedniej konstrukcji adresu URL można udostępniac przez Dijjera dowolne pliki. Wystarczy tylko dokleić przed oryginalnym adresem przedrostek, przekierowujący przeglądarkę na serwer Dijjera. Na przykład aby ściągnać przez Dijjer logo działu Security ComputerWorld należy wpisać adres http://dijjer.org/get/http://security.computerworld.pl/gfx2/logo.gif
Serwer Dijjer wyświetli użytkownikowi komunikat o konieczności zainstalowania plugina P2P. Po jego zainstalowaniu, użytkownik jest przekierowany na nowo otwarty port na swoim komputerze i stamtąd pobiera plik: http://127.0.0.1:9115/http://security.computerworld.pl/gfx2/logo.gif
Takie rozwiązanie jest ogromnył ułatwieniem dla twórców stron, którzy nie muszą zarządzać plikami .torrent, a także dla użytkowników - ponieważ Dijjer sam poinformuje ich o konieczności ściągnięcia i zainstalowania plugina, nawet jeśli wcześniej nie zetknęli się z P2P.

Dijjer nie ma problemów z translacją adresów i firewallami, przez które przechodzi bez konieczności wprowadzania zmian w ich konfiguracji (jak to na przykład jest w I2P).

Autorzy Dijjera włożyli także wiele wysiłku by uniknąć problemów związanych z prawami autorskimi. BitTorrent szybko stał się obiektem ataków ze strony MPAA i innych ogranizacji chroniących prawa producentów filmowych. Nowy projekt zgodnie z amerykańską ustawą DMCA klasyfikuje się jako "program keszujący", przez co jego użytkownik nie odpowiada za udostępnianie nielegalnych treści.

Strona projektu: http://www.dijjer.org

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.