Tsunami - branża IT nie ucierpiała i niesie pomoc

Azjatyccy operatorzy telekomunikacyjni robią wszystko, co w ich mocy, by pomóc ofiarom niedzielnego kataklizmu - potężnego trzęsienia ziemi i wywołanych przez nie fal tsunami. Wedle ostatnich danych, zginąć mogło nawet 100 tys. osób (choć wedle oficjalnych doniesień, ofiar jest ok. 70 tys.). Firmy telekomunikacyjne, chcąc ułatwić prace ratownikom oraz nawiązywanie kontaktu osobom zaginionym, masowo umożliwiają klientom darmowe dzwonienie i korzystanie z Internetu. Tragedia zmobilizowała internautów - wiele stron i portali rozpoczęło zbiórki pieniędzy na rzecz ofiar kataklizmu. Z pierwszych doniesień z terenów katastrofy wynika też, że firmy z branży IT nie ucierpiały na wskutek katastrofy.

Zdjęcie z lotu ptaka z 26 grudnia 2004 roku, przedstawiające fale tsunami wdzierające się w południowo-zachodnie wybrzeże Sri Lanki, w regionie o nazwie Kalutara. Źródło: DigitalGlobeKliknij, aby powiększyćZdjęcie z lotu ptaka z 26 grudnia 2004 roku, przedstawiające fale tsunami wdzierające się w południowo-zachodnie wybrzeże Sri Lanki, w regionie o nazwie Kalutara. Źródło: DigitalGlobeZ oficjalnych informacji wynika, że najwięcej osób zginęło w Indonezji - prawie 33 tys. 22 tys. ofiar jest na Sri Lance, ponad 9 tysięcy - w Indiach. Wśród ofiar tsunami są również mieszkańcy Tajlandii, Birmy, Malezji i Bangladeszu. Druzgocące fale dotarły także do wybrzeży Afryki Wschodniej - w Somalii i Tanzanii zginęło w sumie ponad 50 osób. Wiadomo już na pewno, że zginął 1 Polak, ponad 20 polskich obywateli uznano za zaginionych.

Krótko po ataku tsunami na południowo-zachodnie wybrzeże Sri Lanki w rejonie o nazwie Kalutara. Zdjęcie wykonane 26 grudnia 2004 roku. Źródło: DigitalGlobeKliknij, aby powiększyćKrótko po ataku tsunami na południowo-zachodnie wybrzeże Sri Lanki w rejonie o nazwie Kalutara. Zdjęcie wykonane 26 grudnia 2004 roku. Źródło: DigitalGlobeLiczba ofiar kataklizmu jest szokująca - trzeba jednak pamiętać, że to jeszcze nie koniec. Równie tragiczne następstwa, co samo uderzenie fal tsunami, może mieć spowodowana przez nie klęska humanitarna. Dlatego też organizacje humanitarne - m.in. UNICEF oraz Międzynarodowy Czerwony Krzyż - rozpoczęły zbieranie pieniędzy i darów na rzecz ofiar katastrofy. Błyskawicznie zareagował największy amerykański sklep internetowy - Amazon.com, który umożliwił internautom przekazywanie datków (na rzecz Amerykańskiego Czerwonego Krzyża) za pośrednictwem swojego systemu transakcyjnego. Do tej pory serwis zebrał już ponad 900 tys. USD (datki przekazało blisko 20 tys. osób). W Polsce akcje zbierania pieniędzy na pomoc ofiarom kataklizmu rozpoczęły m.in. Caritas Polska, Polska Akcja Humanitarna, Polska Misja Medyczna oraz Polski Czerwony Krzyż - na ich stronach internetowych można znaleźć numery kont, na które należy wpłacać pieniądze.

Operatorzy niosą pomoc

Eksperci z ONZ zaapelowali we wtorek do rządów krajów całego świata o zaangażowanie się w stworzenie globalnego systemu ostrzegania przed zagrożeniami takimi jak np. tsunami. Jego podstawą byłoby stałe monitorowanie ruchów dna morskiego oraz fal, a także szeroko zakrojona akcja edukacyjna, skierowana do mieszkańców zagrożonych rejonów. Problem ten ma być omawiany na poświeconej likwidowaniu skutków katastrof konferencji ONZ, która obędzie się w styczniu w Kobe w Japonii.
Jednym z pierwszych operatorów telekomunikacyjnych, który udostępnił darmowe połączenia, była tajlandzka firma CAT Telecom Public - w centrach informacji turystycznej oraz lotnisku w Bangkoku turyści mogli bez żadnych opłat dzwonić za granicę i korzystać z Internetu. Z kolei operator Sri Lanka Telecom, który jest właśnie w trakcie przywracania pełnej funkcjonalności swojej infrastruktury, udostępnił możliwość darmowego dzwonienia z posterunków policji czy szpitali. Również australijska firma Telstra uruchomiła specjalny system rabatów, dzięki któremu osoby, dzwoniące od 26 grudnia w rejonie katastrofy, zapłacą za połączenia znacznie mniej.

Krótko po ataku tsunami na plaży w regionie Kalutara na południowo-zachodnim wybrzeżu Sri Lanki. Zdjęcie wykonane 26 grudnia 2004 roku. Źródło: DigitalGlobeKliknij, aby powiększyćKrótko po ataku tsunami na plaży w regionie Kalutara na południowo-zachodnim wybrzeżu Sri Lanki. Zdjęcie wykonane 26 grudnia 2004 roku. Źródło: DigitalGlobeCiekawą inicjatywą operatorów ze Sri Lanki było również wysłanie alarmowych SMSów (zawierających m.in. specjalne numery telefonów, pod którymi można było uzyskać informacje dotyczące akcji ratowniczej) na wszystkie aparaty, w których aktywowano roaming - operatorzy chcieli w ten sposób dotrzeć z informacją do turystów. Takich SMSów wysłano ponad 10 tys.

Woda wdziera się w południowo-zachodnie wybrzeże Sri Lanki w rejonie o nazwie Kalutara. Zdjęcie wykonane 26 grudnia 2004, na krótko po uderzeniu tsunami. Źródło: DigitalGlobeKliknij, aby powiększyćWoda wdziera się w południowo-zachodnie wybrzeże Sri Lanki w rejonie o nazwie Kalutara. Zdjęcie wykonane 26 grudnia 2004, na krótko po uderzeniu tsunami. Źródło: DigitalGlobeIT nie ucierpiało

Z pierwszych doniesień z rejonów, dotkniętych przez kataklizm, wynika, że raczej nie dotknął on firm z branży IT, które, w zdecydowanej większości, zlokalizowane były dość daleko on najbardziej zagrożonych obszarów.

Jak pomóc?
Caritas Polska:

Wpłaty na konto Caritas Polska, Skwer Kardynała Stefana Wyszyńskiego 9, 01-015 Warszawa

PKO BP S.A. I/O Centrum w Warszawie

70 1020 1013 0000 0102 0002 6526

wpłaty z dopiskiem: Trzęsienie ziemi w Azji

Oddziały Banku PKO BP S.A. nie pobierają prowizji

Polska Akcja Humanitarna:

Pieniądze na pomoc ofiarom kataklizmu można wpłacać na konto w Banku BPH nr:

30 1060 0076 0000 3310 0006 4490 z dopiskiem Azja

Polska Misja Medyczna:

Wpłaty na numer konta:

62124022941111000037185444 z dopiskiem: trzęsienie ziemi

Oddziały Banku Pekao SA nie pobierają prowizji od wpłat.

Polski Czerwony Krzyż

Wpłaty finansowe na konto:

79 1160 2202 0000 0000 4915 8788

Bank Millennium S.A. z dopiskiem Zatoka Bengalska

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.