Ethernet w ofensywie

Nie ma chyba takiej technologii, która odegrałaby tak dużą rolę w informatyce jak Ethernet. Jakby było tego mało, Ethernet chce zawładnąć nowymi obszarami. Można tu wymienić dwa rozwiązania - (EFM) Ethernet na pierwszej mili oraz Ethernet 10 Gb/s oparty na okablowaniu miedzianym.

Idea przedłużenia działania Ethernetu (standard 802.3ah, zaakceptowany przez IEEE wiosną 2004 roku), tak, aby zapewniał pecetom pracującym w domu dostęp do Internetu, jest kusząca, gdyby nie jedno "ale". Od strony technicznej Ethernet na pierwszej mili jest na tyle dopracowanym rozwiązaniem, że nie powinien przysparzać dostawcom usług sieciowych większych kłopotów. Słabością tego rozwiązania jest brak rozwiązań pozwalających efektywnie zarządzać taką usługą.

Przykład - sieci IP można testować używając takich narzędzi (programów) jak Ping czy Traceroute. W przypadku sieci Ethernet, Layer 2 nie ma takich narzędzi. Dlatego testowanie sieci dostępowych opartych na tej technologii (a mówiąc ogólnie, zarządzanie nią) byłoby bardzo trudne, a bez tego żadna firma telekomunikacyjna nie zdecyduje się na taki krok.

Kolejna nowość oparta na Ethernecie to miedziane połączenia 10 Gb/s wykorzystujące skrętkę nieekranowaną Category 6. Standard czeka jeszcze na ratyfikację. Tu należy przypomnieć, że standard definiujący miedziane połączenia Ethernet 10 Gb/s został co prawda zaakceptowany w tym roku, ale rzecz nie dotyczy skrętki, ale okablowania Infiniband (10GBase-CX4). A okablowanie to nie cieszy wielką popularnością. Wiadomo przecież, że w sieciach LAN króluje okablowanie UTP.

Dlatego wszyscy czekają na ratyfikację standardu 10GBase-T. Ma to nastąpić w 2006 r. Inżynierowie muszą tu jeszcze rozwiązać ważny problemem techniczny. Okazuje się, że przy tej szybkości dochodzi do przesłuchów pomiędzy poszczególnymi parami skrętek. Dlatego w połączeniach 10GBase-T trzeba będzie stosować okablowanie Category 6 o podwyższonych parametrach.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.