Australijska wpadka MPAA

W poszukiwaniu filmowych piratów, Amerykańskie Stowarzyszenie Przemysłu Filmowego (MPAA) zapędziło się aż do Australii, oskarżając tamtejsze stowarzyszenie Linux Australia o posiadanie nielegalnych kopii dwóch filmów. W rzeczywistości przedmiotem sporu okazały się być... narzędzia dla programistów.

Wydarzenia
16 grudnia 2016 r.

Dnia 18 kwietnia 2016 roku upłynął termin implementacji nowych dyrektyw UE regulujących unijny system zamówień publicznych. Przepisy te zostały...

Zarejestruj się
27 stycznia 2017 r.

Warsztaty mają na celu przekazanie wiedzy na temat problemów z prawami autorskimi we współczesnych  projektach IT oraz sposobach ich...

Zarejestruj się
Jak informuje szef stowarzyszenia Linux Australia, Pia Smith, MPAA zgłosiło się do nich z zarzutem naruszenia praw autorskich, w związku z udostępnianiem dwóch plików z filmami - "Grind" oraz "Twisted". Jednocześnie Motion Picture Association of America domagało się od Linux Australia pociągnięcia do odpowiedzialności właścicieli 'nielegalnych' kopii.

W rzeczywistości okazało się natomiast, iż pod wspomnianymi wyżej tytułami nie kryją się filmy lecz dwa narzędzia dla programistów. Plik o nazwie "Twisted" to platforma programistyczna napisana w języku Python, zaś "Grind", to nic więcej, jak narzędzie dla developerów, służące do zarządzania pamięcią.

Jak mówi Pia Smith, ów incydent wyraźnie wskazuje na wadliwe funkcjonowanie mechanizmu lokalizowania filmowych piratów w Sieci przez MPAA i co ważniejsze, może stanowić naruszenie lokalnie obowiązującego prawa (Smith przytacza artykuł 102 z ustawy 'Copyright Act'). Zdaniem szefa stowarzyszenia Linux Australia, Amerykańskie Stowarzyszenie Przemysłu Filmowego, 'na ślepo' dokonuje poszukiwań pirackich kopii filmów w Internecie, po czym w sposób automatyczny powiadamia właściciela podejrzanych plików o naruszeniu prawa autorskiego, bez wcześniejszej weryfikacji ich zawartości.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.