RIAA naciera - kolejne pozwy w drodze

Amerykańskie Stowarzyszenie Przemysłu Muzycznego kontynuuje swoją politykę pozwów wobec użytkowników popularnych serwisów P2P. Pula zagrożonych poważnymi konsekwencjami prawnymi powiększyła się o kolejne 896 osób.

Wydarzenia
16 grudnia 2016 r.

Dnia 18 kwietnia 2016 roku upłynął termin implementacji nowych dyrektyw UE regulujących unijny system zamówień publicznych. Przepisy te zostały...

Zarejestruj się
27 stycznia 2017 r.

Warsztaty mają na celu przekazanie wiedzy na temat problemów z prawami autorskimi we współczesnych  projektach IT oraz sposobach ich...

Zarejestruj się
Ostatnia fala pozwów RIAA objęła w sumie 896 amerykańskich użytkowników takich serwisów P2P, jak KaZaA, eDonkey, czy Grokster. Znalazły się wśród nich również 152 osoby, które już wcześniej sukcesywnie odmawiały współpracy, podpisania ugody i zapłacenia stosownego odszkodowania. Od stycznia na celowniku Amerykańskiego Stowarzyszenia Przemysłu Muzycznego znalazło się ponad 1500 użytkowników sieci P2P (nie wliczając w to ostatniej grupy pozwanych). Co ciekawe, jak pokazuje lipcowe badanie przeprowadzone przez Peter D. Hart Research Associates, prawie 64% ankietowanych wierzy, iż udostępnianie nieautoryzowanych plików muzycznych i darmowe ich pobieranie jest niezgodne z prawem, podczas gdy 13% badanych nie widzi w tym nic nielegalnego.

Grupy broniące interesów P2P nie ustają w krytyce posunięć RIAA. Jak mówi Adam Eisgrau, szef P2P United, stowarzyszenia reprezentującego producentów najpopularniejszych programów P2P (eDonkey, Grokster) podkreśla: "To, że RIAA ma prawo pozywać użytkowników, nie oznacza, że jest to właściwy sposób działania. To wysoce bezproduktywna działalność".

Okazuję się, iż ręka sprawiedliwości dosięga również użytkowników programu Direct Connect. Piszemy o tym szerzej w artykule: "Direct Connect na celowniku".

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.