Nowe prawo telekomunikacyjne: co ostatecznie będzie nas obowiązywało?

Przygotowywane zapisy do nowelizacji prawa telekomunikacyjnego jeszcze kilka tygodni temu wzbudzały szereg zastrzeżeń. Kontrowersyjny był m.in. sposób traktowania usługi poczty elektronicznej, który mógł doprowadzić do wprowadzenia obowiązku legitymowania się dowodem osobistym przy zakładaniu darmowego konta e-poczty. Ta nieścisłość została na szczęście z prawa usunięta. Jak wygląda nowe prawo w zatwierdzonej przez Sejm, ostatecznej wersji? Na podstawie informacji, które otrzymaliśmy od PIIT, prezentujemy najważniejsze zapisy nowej ustawy.

Polska ustawa o prawie telekomunikacyjnym miała w swych zapisach dostosować się do dyrektywy unijnej o łączności elektronicznej. Ustawa powinna być gotowa jeszcze przed wejściem Polski do struktur unijnych. Nasi parlamentarzyści przegłosowali ją jednak dopiero dwa tygodnie temu. Tym samym nowelizacja spóźniona była o ponad dwa miesiące. Zmianom w przepisach towarzyszyły wielkie emocje.

Przypomnijmy, że kontrowersje budziła nie tylko sprawa rejestracji użytkowników e-poczty, ale również weryfikacja osób korzystających z systemu pre-paid. W finalnej wersji ustawy wycofano jednak zapis o konieczności uzyskania danych osobowych użytkowników usług telekomunikacyjnych typu pre-paid. Wcześniej autorzy projektu argumentowali, że taka restrykcja pomoże w walce z przestępcami, którzy często korzystają z telefonów komórkowych "na kartę".

Wszystko ma być jawne

Do ustawy nie zostały wprowadzone też przepisy umożliwiające przedsiębiorcom telekomunikacyjnym wymianę danych o nieuczciwych abonentach. Jednakże prawo nie uniemożliwia wymiany takich danych za zgodą abonenta. Tym samym ustawa nie wyklucza uzależnienia zawarcia umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych na warunkach promocyjnych od wyrażenia takiej zgody przez abonenta ani, w przypadku odmowy takiej zgody, zażądania kaucji zabezpieczającej wykonanie zobowiązania.

Nowe przepisy nakładają szczególne obowiązki na dostawców usług o podwyższonej opłacie (tzw. premium rate service). Należą do nich: podanie usługi do publicznej wiadomości, ujawnienie cen za jednostkę rozliczeniową połączenia ze wskazaniem ceny netto i brutto. Dostawca ma też obowiązek poinformowania użytkownika końcowego w stacjonarnej sieci telekomunikacyjnej o cenie jednostki rozliczeniowej połączenia do numeru danej usługi każdorazowo przed rozpoczęciem naliczania opłat. Dla umowy o świadczenie usługi o podwyższonej opłacie ustawa nie przewiduje formy pisemnej.

Zachowaj swój stary numer

Z pewnością wszystkich ucieszy zapis o "przenoszlaności numerów". Zgodnie z nim abonent telefonii stacjonarnej i komórkowej przy zmianie operatora ma prawo do zachowania przydzielonego mu wcześniej numeru. Warto jednak zaznaczyć, że z tytułu realizacji tego uprawnienia operator może zażądać od nas uiszczenia opłaty (jednakże jej wysokość nie może zniechęcić abonenta do skorzystania z takiego uprawnienia).

Zmiany w ustawie dotyczą również reklamacji. Wprowadzony został zapis, który mówi, że jeżeli dostawca usług telekomunikacyjnych nie rozpatrzy reklamacji w terminie 30 dni od jej złożenia, taka reklamacja zostaje uznana za uwzględnioną. Może ten zapis pozwoli nam zapomnieć o długim i nerwowym oczekiwaniu na odpowiedź od naszego dostawcy usług telekomunikacyjnych.

Sposób na złodzieja

Być może i złodzieje telefonów komórkowych przestaną czuć się tak bezkarnie. Od 1 stycznia 2005 roku wejdzie w życie obowiązek blokowania numerów IMEI skradzionych telefonów. Tym samym niemożliwe będzie użytkowanie skradzionego aparatu w sieci danego operatora telefonii komórkowej. Co więcej, operatorzy będą mogli przekazywać sobie informacje o skradzionych telefonach. Numer zostanie zablokowany w czasie do 1 dnia roboczego od momentu zgłoszenia kradzieży.

Przypomnijmy, że takie zapisy ustawy o prawie telekomunikacyjnym przegłosował Sejm dwa tygodnie temu. Teraz ustawę musi jeszcze podpisać prezydent.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.