URTiP nie zmienił decyzji

Prezes Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty, nie uwzględnił zarzutów Krajowej Izby Gospodarczej Elektroniki i Telekomunikacji, tym samym utrzymując w mocy marcową decyzję o zatwierdzeniu warunków oferty ramowej TP SA w zakresie połączeń międzyoperatorskich.

Ramowa oferta przedłożona przez TP pod koniec grudnia 2003 r., określa warunki współpracy TP z innymi operatorami obejmujące: "rozpoczynanie, zakańczanie oraz tranzyt połączeń telefonicznych w sieci TP SA, a także połączenia do biura numerów, radio taxi, z numerami alarmowymi oraz do usług 0-20, 0-70, 0-80". Krajowa Izba Gospodarcza Elektroniki i Telekomunikacji w marcu złożyła wniosek o ponowne rozpatrzenie zatwierdzonej 5 marca oferty ramowej TP. Zarzuty KIGEiT dotyczyły m.in. "zbyt wysokich opłat z tytułu wzajemnego korzystania z połączonych sieci, braku uzasadnienia kosztowego proponowanych stawek, braku uregulowania w ofercie tzw. usług pomocniczych TP: fakturowania, bilingowania, windykacji". Ponadto zdaniem KIGEiT oferta Telekomunikacji Polskiej "nie stwarza abonentom TP faktycznych możliwości korzystania z usług dostępu do usług teleinformatycznych na numery 0-20x, sieci inteligentnej na numery 0-80x oraz audioteksowych na numery 0-70x, świadczonych w sieciach innych operatorów".

URTiP po ponownym przeanalizowaniu warunków umów proponowanych przez TP stwierdził, że oferta ramowa TP S.A. jest zgodna z przepisami prawa oraz uwzględnia istniejące w chwili obecnej w Polsce warunki rynkowe i ekonomiczne. "Porównując stawki stosowane w krajach Unii Europejskiej w 2003 roku ze stawkami proponowanymi przez TP S.A. w ofercie ramowej na rok 2004 można jednoznacznie stwierdzić, że odchylenia poszczególnych stawek są stosunkowo nieznaczne i bliskie średnim stawkom w UE. Także z porównania stawek rozliczeniowych zaproponowanych przez TP S.A. w ofercie ramowej z wybranymi krajami nowoprzyjętymi do UE (Czechy, Estonia, Węgry, Słowenia) wynika, iż stawki TP S.A. kształtują się na poziomie niższym od średniej arytmetycznej obliczonej w oparciu o stawki rozliczeniowe stosowane w pozostałych krajach" – uzasadnia decyzję Prezes URTiP.

Nie jest to ostateczna wygrana TP S.A. Podmioty nie zgadzające się z decyzją URTiP mogą jeszcze zaskarżyć ją do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

Tymczasem praktykom związanym z usługami internetowymi TP ponownie zajął się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Tym razem chodzi o oferowane przez operatora pakiety internetowe. UOKiK chce zobowiązać TP do informowania klientów o wykorzystanym przez nich limicie czasu połączeń dial up. "W przypadku niewykorzystania limitu, nie jest on zaliczany na poczet następnych okresów rozliczeniowych, a w przypadku jego przekroczenia, konsumenci muszą wnosić opłaty na ogólnych zasadach zgodnie z obowiązującym cennikiem. Jednocześnie Telekomunikacja nie powiadamia abonentów o wyczerpaniu limitu w czasie trwania okresu rozliczeniowego w powyższej sytuacji konsumenci, wnoszą opłaty z góry, z obawy, że przekroczą czas określony w danym pakiecie, nie wykorzystają limitu bądź też będą musieli dopłacić, nie mając świadomości, że przekroczyli limit. W tych przypadkach brak możliwości kontrolowania limitu połączeń w toku okresu rozliczeniowego jest korzystny tylko dla TP SA" - twierdzi UOKiK.

Decyzją urzędu TP będzie musiała powiadamiać abonentów o wykorzystaniu limitu godzin w przypadku usług "pakiety internetowe".

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.