Gemius: rośniemy w siłę jak nigdy dotąd

Firma Gemius S.A. skończyła w tym roku piąte urodziny. W wywiadzie dla Internet Standard Marcin Pery, wiceprezes firmy podsumowuje lata dotychczasowej działalności, opowiadając również o zakulisach powstania spółki. W przyszłości Gemius zamierza bardziej skoncentrować się na zagranicznej ekspansji. Sprawdźcie, jakie są plany firmy na następne pięć lat.

Internet Standard: Proszę nam zdradzić, w jakich okolicznościach powstała firma Gemius? Skąd narodził się pomysł?

Marcin PeryMarcin Pery Marcin Pery: Koniec lat 90-tych w Polsce był momentem wyjątkowej fascynacji nowymi technologiami, jednak szczególne szanse odniesienia sukcesu upatrywano w możliwościach, jakie niosło ze sobą nowe medium, czyli internet. Obserwacja rynków Europy Zachodniej oraz amerykańskiego były bodźcem do inwestycji w ten obszar rynku w Polsce. Internet był szansą nie tylko dla polskich, ale też dla zagranicznych przedsiębiorców, którzy inwestując w ten młody rynek, nie bez podstaw mogli liczyć na spore zyski. W ten oto sposób narodził się pomysł otworzenia firmy o tym profilu w Polsce. Współzałożyciele firmy przybyli więc zza oceanu i spotkali się z kilkoma entuzjastami nowych technologii. W Warszawie w pijalni czekolady na ulicy Złotej dyskutowano o powołaniu firmy, opierającej swoją działalność na internecie, w efekcie czego w czerwcu 1999 roku powstał Global eMarketing.

Minęło zatem już pięć lat od narodzin firmy. Które momenty w jej historii uważa Pan za przełomowe?

Mimo pęknięcia bańki internetowej w 2000 roku i częściowego załamania rynku, nasza firma systematycznie rozwijała i udoskonalała rozwiązania badawcze. Udało nam się wypełnić niszę rynku badań w internecie i utrzymać w niej pozycję lidera. Jeżeli chodzi jednak o przełomowe momenty w dotychczasowym życiu firmy to za taki uznać można, według mnie, cały rok 2003. Właśnie wtedy na konferencji prasowej przedstawiliśmy pierwsze wyniki badania Prawdziwy Profil (obecnie gemiusAudience), nawiązaliśmy współpracę z firmami i koncernami zagranicznymi, rozpoczęliśmy realizację badania dla spółki PBI. W tym czasie diametralnej zmianie uległ wizerunek marketingowy firmy, tj.: nazwa firmy z Global eMarketing zmieniła się na Gemius, nadaliśmy nowe nazwy naszym badaniom, internautom przedstawiliśmy nową stronę WWW wykonaną przez agencję HYPERmedia.

Ile z osób, które obecnie pracują w Gemiusie, związanych jest z firmą od jej powstania?

W chwili obecnej zatrudniamy ponad czterdzieści osób, z których kilkanaście pracuje w firmie niemal od samego jej początku. Ze względu na fakt, że na polskim rynku nie ma firm zajmujących się badaniami internetu poprzez internet właśnie osoby te stanowią nieocenione źródło wiedzy i doświadczenia dla pozostałych współpracowników - to przecież nikt inny jak właśnie oni przecierali szlaki, wprowadzając na nasz rynek nowoczesne rozwiązania badawcze. Trzeba przyznać jednocześnie, że zarówno 5 lat temu jak i teraz pozycja Gemius S.A. na rynku możliwa jest dzięki wysokiej jakości pracy całego zespołu i stałemu podnoszeniu kwalifikacji. Stąd też staramy się pracowników zatrzymywać w firmie jak najdłużej. Chciałbym też wspomnieć, że w chwili obecnej nasz zespół powiększa się szybko jak nigdy dotąd.

Jakie były najbardziej kryzysowe chwile w historii firmy, a które momenty wspomina Pan z nostalgią?

Patrząc wstecz na minione 5 lat, nie sposób mówić o prawdziwych kryzysach. Jak wspominałem, nawet słynny dotcomowy krach z 2000 r. nie sprawił nam większego kłopotu. Oczywiście nie brakowało momentów niepewności, zmian lub trudnych wyborów, ale udawało nam się (i nadal udaje) wyjść z nich obronną ręką. Być może zabrzmi to niewiarygodnie lub zbyt zarozumiale, ale mam wrażenie, że dotychczas wszystkie kryzysy przewidywaliśmy z wyprzedzeniem, pozwalającym na odpowiednio wczesne opracowanie alternatyw działania i planów awaryjnych. Teraz nostalgicznie można wspominać czasy, kiedy z niepokojem i niecierpliwością wypatrywaliśmy kolejnych "rekordów" w liczbie odsłon zarejestrowanych w badaniu gemiusTraffic (początkowo system GeMius), na którym bazuje wiele innych naszych produktów. 100 odsłon na minutę jeszcze na początku 2001 roku wydawało nam się niebotycznym osiągnięciem. Teraz zaś 100 tysięcy odsłon na minutę stanowi dla nas chleb powszedni, a czasy, kiedy cała firma świętowała wzrost ruchu na badanych witrynach o rząd wielkości minęły bezpowrotnie.

Jakiś czas temu informowaliśmy o planach IAB Europe dotyczących uruchomienia projektu prowadzenia ogólnoeuropejskich badań - istnieje duże prawdopodobieństwo, że realizatorem badań będzie firma Nielsen//NetRatings (http://www.internetstandard.pl/news/67774.html). Czy te plany nie są zagrożeniem dla egzystencji Gemiusa?

Muszę przyznać, że choć z dużym zaciekawieniem przeczytałem artykuł o ewentualnych planach IAB, to informacje te nie spędzają mi snu z powiek. Przede wszystkim należy poczekać na potwierdzenie i sprecyzowanie tej informacji, czyli decyzję, czy w ogóle IAB podejmie się tak trudnego zadania, jak realizacja paneuropejskiego badania, jakiego typu będzie to badanie, przez kogo i w jakim modelu realizowane. Gdyby zaś ta informacja się potwierdziła, to jestem pewien, że IAB w pierwszej kolejności poważnie rozpatrzyłoby współpracę z Gemiusem, jako z firmą dysponującą unikalną technologią i wiedzą dotyczącą zarówno badań internetu, jak i specyfiki lokalnej. Tak więc ze spokojem czekamy na rozwój wydarzeń i nowe perspektywy rozwoju.

Czy mają Państwo plany prowadzenia badań poza granicami Polski? Czy ktoś interesował się implementacją metodologii i samych badań poza Polską?

Nie jest tajemnicą, ze pierwsze kroki w kierunku zagranicznego rozwoju Gemius zostały uczynione już w zeszłym roku. Świadczy o tym choćby realizacja badań gemiusEffect dla największych europejskich reklamodawców, przeprowadzonych m.in. w Czechach, czy też korzystanie z badania gemiusTraffic przez coraz liczniejsze korporacyjne i lokalne witryny zagraniczne. Podjęliśmy również współpracę z kilkoma firmami z krajów naszego regionu, zarówno w zakresie adaptacji metodologii niektórych z naszych badań na tamtejszych rynkach, jak i realizacji konkretnych pomiarów, jednakże na szczegóły jest jeszcze zbyt wcześnie. W najbliższych miesiącach z pewnością pochwalimy się implementacją naszych rozwiązań na kilku rynkach zagranicznych.

Od dłuższego czasu wyczekujemy wyników badania PBI. Mówi się, że badania będą dostępne na początku lipca. Czy to prawda? Kiedy pojawi się PBI?

W tej chwili wolałbym nie odpowiadać na to pytanie, aby nie zapeszać dalszego biegu wydarzeń. Nie da się ukryć bowiem, że dotychczas - wespół z naszymi partnerami z PBI - ogłaszaliśmy już wiele terminów publikacji, a żaden z nich nie doszedł jednak do skutku. Mogę jedynie po raz kolejny zapewnić, że intensywne rozmowy na ten temat trwają.

Jakie jest zainteresowanie gemiusAudience na rynku? Jak na to badanie reagują portale?

Badanie gemiusAudience jest bardzo popularne, co wyraża się nie tylko zainteresowaniem nowych witryn, które chcą przystępować do tego badania, ale też w ugruntowaniu pozycji tego badania na rynku - jako miary, którą można się posługiwać w porównaniach potencjału reklamowego. Natomiast jeśli chodzi o reakcję portali, to myślę, że istnienie gemiusAudience jeszcze bardziej motywuje je do upublicznienia wyników swojego badania.

Jakie są plany Gemiusa na przyszłość. Jak firma będzie funkcjonować za 5 lat?

Perspektywa pięciu lat na e-rynku to dużo i zarazem mało. Dużo, gdyż wszelkie zmiany zachodzą tutaj wyjątkowo szybko - trudno jest zatem precyzyjnie planować; mało, jeżeli brać pod uwagę czas niezbędny do realizacji wszystkich ciekawych pomysłów, które zamierzamy przedsięwziąć. Mam nadzieję, że firma Gemius w kolejnych latach będzie się nadal rozwijała z powodzeniem co najmniej takim jak dotychczas. Nie ukrywam, że liczę na uznanie jakości naszych badań przez wszystkich klientów i partnerów już nie tylko w Polsce, ale też za granicą, ponieważ e-rynek otwiera przed nami szerokie perspektywy.

Co Pana zdaniem ulegnie najszybszej zmianie w polskim krajobrazie internetowym?

W najbliższym czasie na pewno wzrośnie wartość sektora sprzedaży usług i produktów on-line (tzw. e-commerce), przez co zmienią się także przyzwyczajenia konsumentów. Internet stanie się dzięki temu ważnym pośrednikiem między firmą a klientem, a znajomość preferencji i profilu społeczno-demograficznego użytkowników Sieci będzie determinowała sukces e-sprzedawców. Bez wątpienia będziemy też reagować na te zmiany stałym doskonaleniem naszych produktów i wprowadzeniem nowych, w tym takich, które będą "podpowiadać" ścieżki zwiększania skuteczności działań biznesowych w internecie. Również rozwój firmy będzie coraz bardziej dążył do umocnienia naszej pozycji badawczej i eksperckiej. Coraz większe znaczenie będzie bowiem miała umiejętności interpretowania ogromnej ilości zbieranych informacji, a nie same informacje gromadzone w terabajtowych bazach danych. Coraz częściej nasi klienci chcą znać odpowiedzi na pytania "dlaczego?" "jak?", co wymaga połączenia możliwości badawczych z wiedzą analityka, eksperta i doradcy. Dlatego też jednym z najważniejszych kierunków rozwoju naszej firmy w najbliższych latach będzie zdobywanie umiejętności i uczenie się dostarczania naszym klientom podstaw do ich strategicznych i prorozwojowych decyzji.

Dziękuję bardzo za rozmowę.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.