USA i Chiny – główne cele spamerów

W minionym roku spamerzy upodobali sobie przede wszystkim dwa kraje, które plasują się w czołówce państw o największej ilości internautów. Stany Zjednoczone i Chiny najboleśniej odczuły zalew niechcianej korespondencji.

Wydarzenia
14 marca 2017

Media społecznościowe dynamicznie się rozwijają. Szczególnie najpopularniejsze portale jak Facebook, Instagram, Snapchat. Reguły, które...

Zarejestruj się
Informację podała agencja Reuters. Statystyki spamu są coraz bardziej przerażające. W minionym roku na chińskich serwerach pocztowych znalazło się ponad 150 mld niezamówionych e-maili. Dotyczyły głównie propozycji zawarcia podejrzanych umów finansowych z magnatami z Afryki oraz kupna specyfików typu Viagra. Jeszcze większe ilości spamu zostały przesłane amerykańskim użytkownikom.

Chiny i USA to dwa kraje, które wiodą prym w rankingach ilości internautów (zgodnie z ostatnimi wynikami badania Nielsen//NetRatings w USA w lutym było ponad 200 mln użytkowników Sieci). Stąd dla firm zajmujących się przesyłaniem niezamówionej korespondencji te państwa stanowią atrakcyjny cel.

Rząd Chin jest zaniepokojony zjawiskiem spamu nie tylko z tego powodu, że niechciana korespondencja zaśmieca chińskie serwery. Władze obawiają się, że w e-mailach mogą pojawiać się treści sprzeczne z komunistyczną doktryną.

Przypomnijmy, że w ubiegłym tygodniu chiński rząd zadecydował o ocenzurowaniu blogów. Za względu na politycznie niewygodne treści, które pojawiały się w internetowych zapisach, władze zablokowały dostęp do dwóch najpopularniejszych serwisów z blogami.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.