Bitwa o e-handel trwa

Co dziesiąty dolar wydawany przez amerykańskiego konsumenta, wydawany jest w Internecie. Aby jednak uzyskać naprawdę poważny udział w sprzedaży detalicznej, handel elektroniczny B2C musi zaistnieć w takich branżach jak handel artykułami spożywczymi.

Wydarzenia
20 stycznia 2017

Kampania Adwords stała się nieodzownym elementem strategii marketingowej większości firm. W Google po prostu trzeba być. Jak zrobić to...

Zarejestruj się
Amerykański Departament Handlu ocenia wstępnie, że licząc rok do roku wartość internetowej sprzedaży detalicznej w Q4'03 wzrosła o 25%. Przychody ze sprzedaży detalicznej w Internecie wyniosły w tym okresie 17,2 mld USD i stanowiły 1,9% wartości sprzedaży detalicznej w Stanach Zjednoczonych. Według przewidywań analityków z Jupiter Research, do 2008 roku internetowy handel B2C stanowić będzie 5% sprzedaży detalicznej w Stanach Zjednoczonych. Nadal zatem udział sprzedaży internetowej nie będzie z rodzaju tych powalających na kolana. Byłby wyższy – gdyby sprzedawcom internetowym udało się mocniej zaistnieć np. w detalicznej sprzedaży artykuły spożywcze, oceniają analitycy Jupiter Research. Dopóki to się nie stanie – nie ma co marzyć o szybszej ekspansji e-commerce B2C. O tym, jak to trudne przekonała choćby ambitna porażka sieci spożywczej Webvan, jeszcze w złotych czasach internetowego boomu (http://www.internetstandard.com.pl/news/21472.html ).

Jupiter Research ocenia ponadto, że Internet zyskuje coraz większe znaczenie przy dokonywaniu decyzji zakupowych konsumentów amerykańskich – do 2008 roku 30% transakcji detalicznych off-line w USA inspirowanych będzie wizytami w Sieci.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.