DeCSS a wolność słowa

Amerykański sąd apelacyjny unieważnił decyzję sądu niższej instancji, zakazującą Andrew Bunnerowi (mieszkańcowi stanu Kalifornia) publikowania na jego stronie internetowej programu DeCSS (służącego do usuwania zabezpieczeń CSS z płyt DVD). Sędzia uznał, że taki zakaz naruszał zasadę wolności słowa.

Wydarzenia
16 grudnia 2016 r.

Dnia 18 kwietnia 2016 roku upłynął termin implementacji nowych dyrektyw UE regulujących unijny system zamówień publicznych. Przepisy te zostały...

Zarejestruj się
27 stycznia 2017 r.

Warsztaty mają na celu przekazanie wiedzy na temat problemów z prawami autorskimi we współczesnych  projektach IT oraz sposobach ich...

Zarejestruj się
Wczorajsza decyzja unieważnia orzeczenie sprzed czterech lat, w którym sąd niższej instancji zgodził się z argumentami stowarzyszenia DVD Copy Control Association, które oskarżało Bunnera o złamanie praw autorskich i domagało się (skutecznie) usunięcia z jego strony WWW kontrowersyjnego programu DeCSS.

Teraz sąd uznał, że wcześniejsza decyzja zdecydowanie bardziej niż jest to niezbędne narusza prawo Andrew Bunnera do swobodnego wypowiadania się.

DeCSS umożliwia m.in. skopiowanie płyty DVD zabezpieczonej przed kopiowaniem przy pomocy systemu CSS (Content Scrambling System). Autorem programu jest Norweg Jon Lech Johansen (szerzej znany jako DVD Jon), który krótko po opublikowaniu DeCSS został pozwany do sądu pod zarzutem przyczynienia się do ogromnych strat poniesionych przez koncerny filmowe w wyniku działania piratów filmowych. Proces trwał kilka lat, jednak ostatecznie DVD Jon został oczyszczony ze wszystkich zarzutów.

Oprócz Johansena, koncerny filmowe pozwały do sądu również kilka osób, które - tak jak Bunner - dystrybuowały DeCSS. Co ciekawe, kilka tygodni temu wytwórnie zaczęły wycofywać się z tych pozwów - tak było m.in. w sprawie Andrew Bunnera.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.