Pierwszy proces spamera w Polsce!

Wczoraj odbyła się rozprawa sądowa, której przedmiotem było przesyłanie spamu. Po raz pierwszy w naszym kraju taka sprawa znalazła swój finał przed sądem grodzkim. Oskarżenie dotyczy prezesa Centrum Promocji Informatyki – nota bene firmy, która sama organizowała konferencję poświęconą zagadnieniom przesyłania niezamówionych informacji!

Sprawę o spamowanie skrzynki pocztowej założył Dariusz Kowalczuk, jeden z internautów. Pokrzywdzony wcześniej powiadomił o procederze miejską komendę policji w Białej Podlaskiej. Rozprawa odbyła się wczoraj, jednakże bez finalnego rozstrzygnięcia. Jak poinformował serwis Polspam.com, prezes CPI złożył wczoraj obszerne wyjaśnienia, podając, że niezamówione oferty handlowe przesyłała zatrudniona dorywczo do wykonywania takich czynności Anna K. Sąd postanowił przesłuchać ją w tej sprawie. Tym samym proces został przedłużony i jego druga część odbędzie się 26 listopada. Jak dowiedzieliśmy się w sekretariacie Sądu Grodzkiego w Białej Podlaskiej, gdzie toczy się rozprawa, sąd uznał, że bez wcześniejszego przesłuchania świadków nie można zakończyć procesu.

Prezes CPI przyznał, że adresy, na które wysłano z jego polecenia oferty handlowe, pozyskane zostały m.in. ze stron internetowych (bez zgody zainteresowanych). Dodał, że CPI stosuje specjalne procedury, w ramach których użytkownicy niezainteresowani otrzymywaniem takich ofert mogą zostać natychmiastowo usunięci z bazy, jak tylko zgłoszą takie żądanie. Z takim oświadczeniem nie zgodził się pokrzywdzony. Dariusz Kowlaczyk zeznał, że pomimo wielokrotnych próśb jego adres z bazy nie został usunięty – informacje te przedstawił serwis Polspam.com

Niestety nie udało się nam uzyskać komentarza od szefa CPI. Jego asystentka poinformowała nas, że prezes w dniu dzisiejszym jest niedostępny ze względu na prowadzone spotkania. Szef CPI nie przygotował żadnego oficjalnego oświadczenia w sprawie toczącego się procesu.

Zaskakujące jest to, że CPI w czerwcu zorganizowało konferencję poświęconą antyspamowym regulacjom prawnym. Sam prezes wypowiadał się w tej kwestii. Zaznaczył między innymi, że skoro przesyłanie niezamówionych ofert handlowych jest niezgodne z ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną, to CPI będzie takie informacje przesyłać... faksem. Jak widać, pozostał chyba przy internetowym kanale komunikacji.

Sprawa prezesa CPI jest pierwszą w naszym kraju, która trafiła na wokandę sądową. "Fakt, że sąd postanowił zbadać tę sprawę, nie opierając się jedynie na zeznaniach obwinionego i poszkodowanego, ale żądając również zeznań osoby trzeciej zaangażowanej w tę sprawę (zleceniobiorcy, który wysyłał spam w imieniu firmy) budzi nadzieję na dogłębne rozpoznanie tej sprawy na gruncie polskiego prawa - powiedział dla Internet Standard Łukasz Kozicki, autor serwisu Nospam.pl-net. Jego zdaniem ten proces może stać się czytelnym sygnałem dla innych polskich firm, że posługiwanie się spamem nie może być akceptowalną praktyką marketingową. ”Część marketingowców zweryfikuje swoje poglądy i zrezygnuje ze spamu, część zaś będzie dalej wysyłać spam, jednak głębiej konspirując jego źródła - dodał Kozicki - To ostatnie oznacza jednak dalszą kryminalizację procederu, ponieważ prawo działalności gospodarczej (art. 12, oraz 64 i 65) i ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną (art. 5) definiuje określone obowiązki odnośnie ujawniania źródła przekazu marketingowego, których nieprzestrzeganie może prowadzić do poważnych konsekwencji, łącznie z zakazem prowadzenia działalności. Autor serwisu Nospam-pl.net szczególnie liczy na weryfikację programów nauczania na kierunkach marketingowych niektórych uczelni (których nazw nie chciał wymienić), a które włączają spam (oczywiście pod inną nazwą) do narzędzi bezpośredniego marketingu.

”Oczywiście pozostaje pytanie o to, co nazywamy powodzeniem w kontekście zakończenia sprawy - dodał Piotr Waglowski, autor serwisu Vagla Prawo i Internet, członek zarządu Internet Society Polska - Jeśli przyjąć za sukces sytuację, w której przedsiębiorca nie będzie wysyłał więcej niezamówionych informacji drogą elektroniczną, to jest szansa, że taki rezultat uda się osiągnąć. Jeśli natomiast założyć, że zwycięstwem jest stłumienie powszechnej, patologicznej praktyki - tu musi upłynąć więcej czasu i powinno zapaść więcej prawomocnych orzeczeń czy decyzji, by wszyscy wiedzieli jakie są lub powinny być konsekwencje prawne spamu.

Więcej informacji o spamie:

http://www.nospam-pl.net
http://www.polspam.com
http://www.internetstandard.com.pl/news/60717.html
http://www.internetstandard.com.pl/news/60202.html

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.