Autor kontra internetowy wydawca

Sąd Apelacyjny w Poznaniu utrzymał wyrok sądu pierwszej instancji w sprawie o naruszenie praw autorskich przez publikację tekstów powódki w Internecie. To jednak nie koniec sprawy. Pozwany zamierza odwołać się od wyroku. Tymczasem rozgorzała dyskusja o tym, jakie prawa ma w Sieci autor tekstów, a jakie wydawca.

Wydarzenia
27 stycznia 2017 r.

Warsztaty mają na celu przekazanie wiedzy na temat problemów z prawami autorskimi we współczesnych  projektach IT oraz sposobach ich...

Zarejestruj się
Głośna sprawa dotyczy serwisu akwarystycznego Malawi.pl, na którym powódka jako jeden z współtwórców witryny nieodpłatnie publikowała swoje artykuły i tłumaczenia. W wyniku pewnych nieporozumień między autorami, Marzenna Kielan odeszła z serwisu i założyła konkurencyjne przedsięwzięcie. Jednocześnie zażądała usunięcia swoich tekstów z Malawi.pl, powołując się na zapis w prawie autorskim i prawach pokrewnych dotyczący nadzoru twórcy nad sposobem korzystania z utworu. Ponieważ teksty nie zostały przez Krzysztofa Kaźmierczaka wyłączone z serwisu, autorka postanowiła rozwiązać sprawę na sądowej wokandzie. W sierpniu zeszłego roku sąd nakazał usunięcie spornych artykułów oraz publiczne przeproszenie powódki na internetowych grupach dyskusyjnych. W komentarzu sąd podał, że prawa autorskie Marzenny Kielan zostały naruszone i że ma ona prawo chronić własne teksty w wybrany przez nią sposób. Dodatkowo pozwany miał zapłacić powódce 1800 zł w ramach zwrotu kosztów sądowych. Krzysztof Kaźmierczak nie zastosował się jednak do postanowień sądu i złożył apelację. Sąd apelacyjny podtrzymał jednak wyrok sądu pierwszej instancji.

To jednak nie koniec sprawy. Krzysztof Kaźmierczak zamierza dalej odwołać się od wyroku. W specjalnym oświadczeniu, które umieścił w Internecie, czytamy: „Werdykt Sądu Apelacyjnego jest jeszcze nieprawomocny, istnieje możliwość wystąpienia o jego kasacje do Sądu Najwyższego, a w ewentualnej przyszłości także do odpowiedniej instancji europejskiej. Rozważam takie rozwiązanie, gdyż nie mogę pogodzić się z faktem, że osobiste ambicje powódki (ukrywane pod szyldem rzekomo naruszonych praw autorskich) mogą być ważniejsze, niż wysiłek służący niekomercyjnej edukacji akwarystycznej i rozwijaniu hobby. Ponadto sądowe rozstrzygniecie godzi w podstawy funkcjonowania zarówno serwisów internetowych jak i redakcji i wydawnictw, narażając je tak jak Malawi.PL na wycofywanie przez autorów zgody na publikacje utworów autorskich, które wcześniej na mocy stosownych umów do publikacji zostały przekazane.”

Wyrok sądu jest o tyle ważny, że porusza zagadnienie szerokości kompetencji autora w zarządzaniu własnymi utworami. Jak daleko autor może ingerować w sposób publikacji jego dzieł? Czy twórca może wycofać swoje utwory z witryny po zaprzestaniu z nią współpracy? Wyrok z pewnością może poruszyć wydawców.

„Ufam nadal, że zatriumfuje prawo, które nie zezwala autorom zmieniać zdania wyłącznie w oparciu o negatywne nastawienie do strony, z którą została zawarta umowa” - skomentował w oświadczeniu Krzysztof Kaźmierczak.

Jakie znaczenie ma ta sprawa? ”Sąd Apelacyjny w Poznaniu dał jasny sygnał, że Internet leży również w sferze zainteresowania polskiego prawa - zaznaczył Piotr Waglowski, autor serwisu internetowego Vagla.pl - Wśród użytkowników Internetu w Polsce można zaobserwować coraz większą świadomość przysługujących im praw. Powoli kończy się okres anarchii. Czeka nas zatem coraz więcej procesów sądowych dotyczących tego medium.”

Internet Standard: Jakie są najczęstsze naruszenia prawa w polskim Internecie?

Piotr Waglowski: Przede wszystkim plagiaty stron, kopiowanie całych artykułów bez zgodny autorów, udostępnianie plików objętych prawami autorskimi w sieci P2P oraz naruszanie praw twórców oprogramowania.

Z czego internauci nie zdają sobie sprawy?

PW: Z przysługiwania praw autorskich twórcy lub temu, na kogo zostały one przeniesione. Internauci błędnie uważają, że coś, co jest dostępne w Internecie, można swobodnie opublikować na własnej stronie.

A jakie są najbardziej kulejące kwestie w naszym prawie związane z Internetem?

PW: brak skutecznych regulacji dotyczących elektronicznych środków dowodowych oraz powolność orzekania

Więcej informacji:

http://www.vagla.pl
http://www.malawi.pl/o2.htm
http://proces.tsmail.pl/

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.