Inwigilować będą tylko przestępców

Piątkowe doniesienia dotyczące utworzenia Tajnych Kancelarii, gdzie kontrolowane miały być wszystkie nasze e-maile, okazały się przesadzone. Agencja Bezpieczeństwa Narodowego ma inwigilować jedynie pocztę elektroniczną przestępców, po wcześniejszym otrzymaniu decyzji sądowej. Pomimo tych wyjaśnień, sprawa jednak pozostaje kontrowersyjna.

Wydarzenia
3-4 kwietnia 2017

Coaching w Scrumie, to autorski program szkoleniowy, zaprojektowany z myślą o doskonaleniu pracy każdego Scrum Mastera. 2-dniowe szkolenie,...

Zarejestruj się
Panikę w piątek wywołała informacja, że ABW będzie bez naszej zgody i wiedzy inwigilować pocztę elektroniczną. W tym celu mają powstać Tajne Kancelarie, w których operatorzy i właściciele portali będą przechowywać e-maile. Jak się okazało, kontrola poczty elektronicznej dotyczyć będzie jedynie osób podejrzanych o przestępstwa i ma zostać zastosowana po wcześniejszej decyzji sądu o jej podjęciu.

"Inwigilacja poczty elektronicznej będzie miała podobny charakter do stosowania podsłuchu w mieszkaniach przestępców" - zaznaczyła Magdalena Kluczyńska, rzecznik prasowy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego - "Tym samym chciałabym uspokoić wszystkich internautów wiadomością, że ABW nie będzie kontrolować ich poczty elektronicznej, chyba że zaczną prowadzić działalność przestępczą."

Organy ścigania mają prawo do kontroli naszych rozmów oraz korespondencji jedynie w momencie, kiedy wejdziemy w konflikt z prawem. Sama kontrola nie jest dożywotnia, ale ustanawiana przez sąd na określony okres czasu.

"Służby odpowiedzialne w organizacji państwowej za bezpieczeństwo państwa i obywateli powinny móc dokonywać czynności, które mają to bezpieczeństwo zapewniać" – skomentował Piotr Waglowski, autor serwisu prawnego Vagla.pl -"W uzasadnionych przypadkach podsłuch byłby taką czynnością, jednakże powinien on odbywać się w oparciu o jasne zasady i pod kontrolą sądu. Zasady te zaś powinny być dane w akcie normatywnym o randze ustawy."

Sam pomysł kontroli poczty przestępców nie jest kontrowersyjny. Nieco wątpliwości budzi jedynie optymizm ABW o możliwość dotarcia do informacji związanej z łamaniem prawa. Z pewnością przestępcy nie będą przesyłać listów z dokładnym opisem swojej działalności, a najprawdopodobniej wszystkie szczegóły zostaną odpowiednio zaszyfrowane. "Nie martwimy się tym mocno" – skomentowała Magdalena Kluczyńska - "od łamania szyfrów mamy nasz pion śledczy i on sobie radzi z takimi sprawami."

Problemem pozostaje jednak fakt, że Tajne Kancelarie mają powstać u operatorów i portali na ich własny koszt, z czym firmy nie mogą się pogodzić.

"Obecnie w Polsce sposób, w jaki ma być dokonywana kontrola przekazów informacji, budzi olbrzymie wątpliwości" - skomentował Piotr Waglowski - "Co więcej, zasady nie są jasne, skoro Agencja w przekazach medialnych ogłasza, że zachowa zdrowy rozsądek i nie będzie wymagała od wszystkich operatorów urządzania tajnych kancelarii. Zatem czy to oznacza uznaniowość? Czy przepisy są tak skonstruowane, że agencja może wybierać, które podmioty mają, a które nie, stosować obowiązujące prawo? Zdrowy rozsadek należy stosować w pierwszej kolejności przy tworzeniu regulacji - zwłaszcza w tak delikatnej materii jak wolności obywatelskie i prawa człowieka."

Kontrola poczty elektronicznej w formie wyznaczonej przez ABW może odbić się dotkliwie na kondycji finansowej małych portali internetowych, które ze swojego budżetu będą musiały stworzyć odpowiednie miejsca do przechowywania danych nietajonych. Nic więc dziwnego, że Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych zgłosiła do Trybunału Konstytucyjnego wniosek zaskarżający ten przepis prawny.

O tym, co dalej stanie się z wymogiem zakładania Kancelarii Tajnych zadecyduje już Trybunał.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.