Słaby e-commerce w wianie

Według raportu firmy Aqute Research, wartość e-commerce trzynastu państw starających się o przyjęcie do Unii Europejskiej (dziesiątki przystępujących w 2004 oraz Turcji, Bułgarii i Rumunii) wyniesie na koniec br. 183 mln EUR.

Wartość całego e-rynku państw przystępujących do Unii powinna wynieść w 2007 roku 1 mld EUR. Całkowita wartość rynku e-commerce w 13. omawianych krajach wyniesie na koniec br. 183 mln EUR, przy czym na Polskę, Węgry i Czechy przypada 61% tej kwoty (e-commerce B2C amerykański wg. Shop.org wart będzie w roku bieżącym 96 mld USD, przypomnijmy jeszcze, że według ultraoptymistycznych prognoz Polish Market Review z września 2001 roku w 2005 roku tylko polscy internauci mieli wydać 1 mld USD, a według prognoz IDC z tego samego okresu wartość europejskiego e-commerce wynieść miała 79,7 mld USD).

Według Aqute Research, do końca 2003 roku tylko 15% populacji wszystkich 13 krajów pragnących wejść do Unii będzie posiadało dostęp do Internetu (przypomnijmy, że według prognozy IDC z lutego br. - 17%). Według autorów raportu, większość użytkowników w tych 13 państwach ma ograniczone doświadczenie w e-handlu, jednak do 2007 roku ok. 17% internautów będzie jednak robiło zakupy w Sieci. Liczba e-klientów na koniec 2003 roku wyniesie natomiast 1,9 mln, czyli ok. 8% internautów w tych krajach (w 2002 roku według Nielsem NetRatings największy w Europie Zach. odsetek kupujących w Sieci internautów był w Wielkiej Brytanii - 70% i Szwecji - 61%).

Zdaniem autorów raportu, bankowość interentowa najpopularniejsza jest w Estonii, największy potencjał w e-commerce mają Cypr, Turcja i Rumunia, podczas gdy w Polsce powinien w dużych miastach silnie rozwinąć się sektor internetowych sprzedawców towarów spożywczych. Co najmniej kilka lat zajmie więc trzynastu opisanym w raporcie krajom osiągnięcie obecnego poziomu aktywności on-line w Europie Zachodniej i wielkości e-handlu. Na niewielką wartość e-handlu składa się m.in. małe upowszechnienie kart kredytowych, komputerów osobistych i strach przed oszustwami ze strony wirtualnych sprzedawców.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.