Internet ma 1,34% wydatków na reklamę

Firma Expert Monitor opublikowała najnowszy raport "Wydatki reklamowe w mediach". Wynika z niego, że w kwietniu na reklamę w polskim Internecie przeznaczono ponad 14,2 mln zł. Oznacza to niewielki spadek udziału wydatków na reklamę internetową w całym "torcie".

Wydarzenia
27 lutego 2017

Dowiedz się, jak planować skuteczne kampanie mediowe w internecie wykorzystując najświeższą wiedzę i nowoczesne narzędzia. Poznaj...

Zarejestruj się
28 lutego 2017

Chcesz wiedzieć, za pomocą jakich narzędzi możesz obiektywnie ocenić mocne i słabe strony Twojego serwisu pod względem SEO. Chcesz samodzielnie...

Zarejestruj się
14 marca 2017

Media społecznościowe dynamicznie się rozwijają. Szczególnie najpopularniejsze portale jak Facebook, Instagram, Snapchat. Reguły, które...

Zarejestruj się
Wydatki na reklamę w Internecie stanowiły 1,34% "reklamowego tortu". Na pierwszym miejscu zestawienia znalazła się oczywiście telewizja (59,95% - czyli blisko 632 mln zł), zaś na kolejnych: prasa (26,33%), radio (7,73%), outdoor (4,66%), Internet oraz kino (0,39%).

1,34% (czyli 14,2 mln zł) udziału w rynku oznacza niewielki spadek udziału wydatków na reklamę internetową w całym "torcie". W marcu wartość ta wyniosła 1,49% (co przekłada się na 14,6 mln zł). Tendencja spadkowa to, niestety, nic nowego - w lutym wydatki na reklamę w Internecie stanowiły 1,56% wydatków na reklamę we wszystkich mediach.

Kliknij, aby powiększyćDane dotyczące wydatków na reklamę w Internecie przygotowała I-Metria. Przedstawiciele firmy mówią jednak, że dane te są jedynie szacunkowe (tym bardziej, że w raporcie znajdujemy zastrzeżenie, iż dane dot. również wydatków autopromocyjnych). "Podaną w raporcie wartość uzyskaliśmy, obliczając, w oparciu o panel, liczbę kreacji reklamowych w Internecie w danym okresie. Następnie, w oparciu o ogólnie dostępne cenniki wyliczyliśmy średnią cenę kreacji - bez uwzględniania rabatów "pozacennikowych". Na podstawie tych dwóch wartości mogliśmy wyliczyć szacunkową wartość wydatków na reklamę w Internecie" tłumaczy Marcin Pery z I-Metrii.

"W sposób znaczący i wręcz dramatyczny odbiega to od naszej wiedzy na temat rzeczywistej wielkości rynku. Skalę tych, nie uwzględnionych w szacunku badania, rabatów i upustów oddaje fakt, że w roku ub. według różnych ostrożnych estymacji na reklamę w Internecie wydano ok. 30 mln zł. Trudno więc, aby nawet przy bardzo dobrym miesiącu wypracować połowę obrotów roku poprzedniego" Marcin Woźniak, dyrektor zarządzający ARBOmedia.

"My - jako ARBOmedia - w I kw. w stosunku do wyników analogicznego okresu roku poprzedniego obserujemy 40-50-proc. wzrost; bynajmniej nie jest to jednoznaczne ze wzrostem rynku, po prostu nasz udział także się zwiększa. Ostrożnie szacujemy, że obroty w 2003 roku w porównaniu z rokiem 2002 wzrosną o 20 do 30%. Inna sprawa to kwestia uchwyconej w badaniu tendencji spadkowej udziału e-reklamy w polskim torcie reklamowym. Jestem pewien, że nie można interpretować tej obserwacji jako dowodu na spadek realnych wydatków reklamowych w marcu i kwietniu w stosunku do początku roku. My obserwujemy raczej, że zarówno kwiecień jak i marzec były bardzo dobrymi miesiącami, nieco spokojniej zrobiło się w maju. Początek roku rzeczywiście nie był zły, ale potem "szło ku lepszemu". Zdecydowanie nie poparłbym także interpretacji, jakoby faktycznie udział Internetu w torcie reklamowym zmniejszał się, żeby klienci przekładali budżety na inne media. Obserwuję wręcz, odwrotnie, coraz przychylniejsze nastawienie do Intenetu. W większych zamówieniach może się to przejawić już w dalszej części br., w związku z faktem np. przepełnienia telewizji reklamami - trzeba będzie poszukać innego popularnego i dynamicznego medium. A budżety reklamowe, jak wiadomo, w 2003 roku ogólnie się poprawiły" - komentuje Marcin Woźniak.

Według Mariusza Kuziaka z Interii, zdecydowanie pozytywnym zjawiskiem jest to, że Expert Monitor konsekwentnie stara się analizować ten sektor rynku. "Wydaje mi się jednak, że należałoby tu popracować nad metodologią badań - ja na tych wynikach ręki bym nie położył" mówi M. Kuziak. Zdaniem naszego rozmówcy, w Polsce wciąż brakuje narzędzi, które mogłyby posłużyć do przygotowanie i przedstawienia tego typu danych - dlatego też wszelkie tego typu zestawienia mogą być podawane jedynie szacunkowo (co też, jak warto zauważyć, potwierdza I-Metria).

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.