Zawieszeni w czasie, zawieszeni przez kogo

Niemal połowę czasu pracy może zajmować walka z psującym się sprzętem biurowym – dowodzą naukowcy z Uniwersytetu Maryland. Zemsta użytkowników może być okrutna: przedstawiamy powstały w oparciu o dane z ich PC-tów ranking najczęściej zawieszających się aplikacji dla użytkowników końcowych.

Zespół badawczy z Uniwersytetu Maryland pod kierownictwem prof. Shneidermana badał kwestie awarii biurowego sprzętu komputerowego i telekomunikacyjnego na efektywność pracowników. Atrakcje takie jak wirusy, awarie komputera, nie działające linie telefoniczne, błędy w oprogramowaniu czy ograniczenie przepustowości łącza internetowego zajmują – i kosztują - połowę ich czasu spędzanego w pracy, stwierdza raport.

W specjalnym laboratorium na 111 stanowisk komputerowych badano zachowanie 111 zaawansowanych użytkowników PC-tów i ich „interakcje ze sprzętem biurowym”. Czas stracony w związku z frustracją po awarii sięgał od 30 do 46% z 2,6 godzin, jakie uczestniczący w eksperymencie spędzili przed komputerem.

To oznacza, że wliczając czas naprawy awarii tracili niemal połowę czasu pracy. Jak komentował szef eksperymentu – “Przedstawiciele branży komputerowej i nasi przyjaciele z Microsoftu nie chcieli dawać wiary tym wynikom. Z większą wiarą podeszli natomiast do nich ci, którzy pracują w biurach i instytucjach”.

Shneiderman opublikował książkę wzywającą firmy technologiczne do większej dbałości o stabilność i niezawodność produktów informatycznych dostarczanych końcowym użytkownikom. Swoją krucjatę porównuje do walk organizacji konsumenckich o prawa konsumenta czy ekologów z wielkimi firmami chemicznymi o zachowanie środowiska.

Jednym ze sposobów zemszczenia się klientów i użytkowników, jaki proponuje profesor jest zainstalowanie w www.bugtoaster.com oprogramowania szczegółowo rejestrującego wszelkie „pady”. Dane od wszystkich użytkowników oprogramowania pozwalają na stworzenie rankingu najchętniej zawieszających się programów.

Kliknij, aby powiększyć Aktualna pierwsza dziesiątka rankingu wykazuje w kategorii oprogramowania miażdżącą przewagę giganta z Redmond (7 na 10 miejsc, w tym trzy pierwsze lokaty: dla explorer.exe, iexplorer.exe i kernel32.dll). W dziesiątce znalazły się także – na 4. pozycji Netscape, na 9. Opera i na 10. – AOL (waol.exe). W pirwszeej dziesiątce firm, których oprogramowanie zawiesza się najczęściej kolejno znalazły się: Microsoft, Netscape, Symantec, AOL, Network Associates, Opera, Yahoo, Real Networks, Qualcomm i Adobe (11. pozycję zajęła Sharman Networks, dostawca klienta P2P KaZaA).

Według prof. Shneidermana, lider rankingu jakkolwiek podejmuje stosowne kroki – nadal nie czyni znaczących postępów. „Ranking wskazuje, że Windows 2000 stanowił krok naprzód w porównaniu z Windows’98. Nie widać natomiast na razie, żeby taki postęp dawał Windows XP” – powiedział prof. Shneiderman.

“W książce proponowałem, żeby za każdy udokumentowany komunikat o błędzie i zawieszeniu programu jego producent wypłacał użytkownikowi dolara. To wymusiłoby zmianę, użytkownicy muszą podnieść swoje wymagania względem niezawodności” – mówi prof. Shneiderman. ”Presję konsumentów powinny odczuć nie tylko firmy informatyczne, ale i rząd, prawodawcy. Pomóc powinna niezależna prasa, specjaliści, trenerzy prowadzący kusy komputerowe, itd.” – dodaje.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.